Nauka o przejawianiu Boskich cech w
życiu
Ukochany Lanello
4 stycznia 2008 roku
JAM JEST Lanello,
przybyłem w tym dniu poprzez naszego posłannika.
Od chwili poprzedniego naszego spotkania
upłynęła jakby cała wieczność.[1] Tak wiele
się wydarzyło. A więc znów przybyłem do was. Jak zawsze
słońce świeci, dzieci i dorośli świętują
Boże narodzenie i nowy rok. Jednak coś
niepostrzegalnego zmieniło się. Podpowiem wam co
się zmieniło. Zmieniły się wibracje otaczającego was
świata fizycznego. A żeby mogła wasza świadomość
dostroić się i przyzwyczaić się do nowych wibracji
powinniście bardzo się postarać i popracować nad sobą.
Mówiąc o zmianie waszej
świadomości nie mamy na myśli tego byście napełnili
swoje głowy mnóstwem nowych informacji
czy zaczęli czytać więcej książek i oglądać
więcej filmów lub chodzić na koncerty.
Nastał czas gdy
do tego żeby doszło do zmiany waszej świadomości,
powinniście ograniczyć obcowanie oraz swoją
wszystkożerność. Przestańcie czynić zwyczajne swoje
dzieła i spójrzcie na swoje życie z boku.
Co z waszego życia jest
bezpośrednio powiązane z wiecznością? Co z tego co robicie na co dzień przeżyje was?
A więc zadałem wam pytania.
Nie śpieszcie z odpowiedzią.
Ponieważ zapewne nie znajdzie się nawet kilka osób pośród was którzy udzielą poprawnej odpowiedzi na postawione
pytanie.
A więc... Będzie istniało
wiecznie, przeżyje was i pozostanie z wami to co należy do wiecznego świata.
Jak uważacie, co to jest, co was
otacza, co będzie żyło wiecznie oraz należy do świata
wiecznego, niecielesnego?
Uważacie ze bajeruje
was? Istnieje cos w waszym świecie co
przeżyje was i będzie żyło wiecznie. Są to te Boskie
cechy, które możecie przejawić w swoim życiu.
Istnieje mnóstwo Boskich cech, istnieje
również mnóstwo nieboskich cech, które przejawiacie na
co dzień. Gdy przejawiacie nieboskie cechy tylko utrudniacie swoją sytuację w
świecie fizycznym. W ten sposób tworzycie karmę i będziecie
zmuszeni odpracować tą karmę. Odpracowanie karmy odbywa się
przeważnie poprzez kłopoty, nieszczęścia, cierpienia i
choroby, które wysypują się na was.
Bóg jednak mówi wam o przejawianiu
Boskich cech. Gdy przejawiacie swoje Boskie cechy, one was przeżyją i
pozostaną żywe na wieki.
Jeśli spojrzycie na waszą współczesną historię,
zobaczycie jakie uczynki zostały zachowane na jej stronach. Przede
wszystkim są to uczynki bezinteresowne, samo poświęcenie,
śmiałość, honor, dostojność.
Łatwo możecie sami wyliczyć te cechy, które
są Boskimi i które będą wam towarzyszyć podczas całego
waszego ziemskiego wcielenia.
Na przykład jeżeli
wypracowaliście w którymś z waszych wcześniejszych żywotów cechę szlachetności i
służenia, cecha ta będzie wam towarzyszyła przez wszystkie
wasze wcielenia.
Co chcę powiedzieć? Jedyne po
co należy żyć to wypracować w sobie Boskie cechy. Do tych cech należy również służenie waszej rodzinie,
bezinteresowność którą demonstrujecie gdy napotykacie na
małostkowych partnerów w biznesie. Zawsze istnieje miejsce na bohaterstwo
w waszym życiu i zawsze jest miejsce do zademonstrowania rycerskiego
bohaterstwa i lojalności wobec dzieła, któremu służycie.
Jeśli spojrzycie do tylu w czasie zauważycie iż właśnie Boskie cechy
zawsze przyciągały uwagę pisarzy, i przedstawicieli innych sztuk.
Dlatego przybyłem w tym dniu,
powiedzieć wam iż nadszedł czas
przejawić wasze Boskie cechy. Tak jak dziś na ulicach waszej
społeczności panuje brak kultury oraz moc pieniędzy i zarobku,
dokładnie tak w przyszłości będą panować Boski
porządek i harmonia. Członkowie społeczności będą
ciągłe poszukiwać ludzi którzy
potrzebują pomocy i opieki.
To co teraz wam mówię, wydaje
się wam fantastyczne i
nie do zrealizowania. Lecz nie będziecie mogli już dalej
żyć tym sposobem. Im dłużej opieracie się swojej wolności
życia poza Boskim prawem, tym cięższy będzie ciężar który sobie wyrabiacie.
Uwierzcie mi, nie ma sensu mierzyć się
siłami z Bogiem. Skoro podjęto decyzję o zmianie wibracji
waszego planu, to zmiana ta zajdzie.
Teraz kolo was jest dosłownie
bachanalia, święto złych istot, które nie chcą
pogodzić się z Boskim Prawem. Oni odciągają z Drogi zbyt
dużo synów i córek Boga. Wielu przedstawicieli młodzieży
posłusznie podporządkowuje się najbardziej niedobrym instynktom,
prowadzonym przez istoty które przenikają do ich
aury i ciała, znajdujących się pod wpływem środków
upajających i tak zwanej przez was rok-muzyki, przypominającej
uderzenia bębna dzikusa i szamański trans.
Koniec bachanalii się zbliża.
Po kilku latach, kiedy wielu z was powróci do słów tego mojego dyktanda,
będzie się im wydawało dziwne to co
mówię.
Bowiem populacja Ziemi, która
podporządkowuje się Boskiemu Prawu będzie zmuszona
naśladować bardziej wywyższone wzorce w swoim zachowaniu. A ci którzy nie chcą przestrzegać Boskich Praw
zakończą swoja egzystencję gdzieś w dżungli
afrykańskiej siedząc kolo ognia, i przy towarzyszącym tak bardzo
ukochanym dźwięku mamrotania i bębna będą rzuć
swoją porcję mięsa.
Każdy otrzymuje to
do czego dąży. Karma którą
wytwarzacie obecnie powinna zostać przez was całkowicie
doświadczona. Żeby tak się stało, litościwy Bóg
pozwoli wam odpracować tą karmę rodząc się w którymś z afrykańskich
plemion.
Gdy ludzie nie przyjmują Boskiego Prawa w swoich sercach i nie
są gotowi stosować go w swoim życiu, wtedy znajduje się
wiele sposobów by zastosować środki wychowawcze.
Naprawdę, bardzo jest trudno
wyjaśnić człowiekowi który nie odczuwa
Boga w sobie, który sam przerwał w sobie Boską nić połączenia,
łączącą go z Wyższymi światami, bardzo trudno
jest wyjaśnić takiemu człowiekowi, że wszystko co wydarza
się w jego życiu on sam stworzył swoimi rękami, uczynkami,
myślami i uczuciami.
Za dużo uwagi zwróciliśmy
nieboskim przejawom. Naszym zadaniem jest napełnienie życia Boskimi
wzorcami i Boskimi przejawami.
Przybywamy przypominać o istnieniu
innego świata oraz o istnieniu mnóstwa Boskich obrazów na planie subtelnym, które czekają by
pojawili się ludzie, poprzez których będą mogły
przejawić się na świecie fizycznym.
Koniecznie znajdźcie siły w
sobie a wyrwiecie się z grzęzawiska wokół was. Wierzę w was!
Gotowy jestem pomóc każdemu kto zwróci się
osobiście do mnie po pomoc i radę.
JAM JEST Lanello.
[1] Dyktando które
udzielił Ukochany Lanello to “Wykład o
Prawie karmy”, 2 lipca 2007r.
© Tatiana Mikuszyna, 2008