Radosna wiadomość
Sanat Kumara
20 czerwca 2007 r.
JAM JEST Sanat Kumara, przybyłem ponownie poprzez
mojego posłańca. JAM JEST przybył do was w ten dzień po to,
aby obwieścić początek nowego cyklu dyktand, który zamierzamy
dostarczyć poprzez naszego posłańca. Przybyłem w ten
dzień i łzy radości wystąpiły na moich policzkach
niezależnie od mojej woli. O, wy nawet nie możecie wyobrazić
sobie, jak triumfują Niebiosa w ten dzień!
Wam zdaje się, że wokół was
wszystko jest jak dawniej, i nic nie zwiastuje żadnych zmian. Jak dawniej
świeci słońce, śpiewają ptaki, a codzienne zmartwienia
nieustannie pojawiają się przed wami. Ale śmiem zapewnić
was, że zmieniło się bardzo wiele od czasu, kiedy ostatni raz przekazywaliśmy
dyktanda poprzez naszego posłańca.
Minęło niespełna pół roku.
"Co mogło zmienić się przez ten czas?" - zapytacie.
Stało się to, co powinno było
się stać. I jesteśmy szczęśliwi, że ten warunek,
który przekazaliśmy poprzez naszego posłańca w marcu
bieżącego roku, został praktycznie wypełniony. Potrzebny
był nam znak na planie fizycznym, który potwierdziłby nam, że
nasz posłaniec został uznany przez narody Rosji. Potrzebny był
nam znak na planie fizycznym, który by potwierdził, że ludzie na
Ziemi słyszą nas i są gotowi współpracować z nami.
Otrzymaliśmy ten znak. I tym znakiem jest dla
nas rozpoczęcie budowy Aszramu dla naszego posłańca. I teraz
będziemy mogli donieść tę radosną wiadomość
do Wielkiego Centralnego Słońca i prosić o nowe ułaskawienia
i nowe Boskie dary, nie tylko dla narodów Rosji, lecz również dla
wszystkich innych narodów, zamieszkujących planetę Ziemię.
My jesteśmy radzi, i ja jestem rad, że
ukończony został bardzo trudny test i bardzo trudna próba. A
oznaką przejścia tej próby jest kontynuacja naszych
przesłań, których udzielamy zgodnie z Boską
możliwością poprzez naszego posłańca.
Teraz, przed przystąpieniem do dyktanda,
dokładnie przemyślałem treść mojej pogadanki. I
wiecie, co powinienem wam powiedzieć? Pojąłem,
uświadomiłem sobie, że nasze nadzieje na współpracę z
ludźmi na Ziemi w takim kształcie, na jaki liczyliśmy, nie
zostały urzeczywistnione. Czekaliśmy na akt bezwzględnej i
bezwarunkowej pomocy charytatywnej, która mogłaby zostać okazana
naszemu posłańcowi ze strony jednego człowieka. I ten akt
bezinteresownej pomocy mógłby posłużyć do tego, by poprosić
o nowe łaski i nowe możliwości dla planety Ziemi. To nie
nastąpiło. Żaden człowiek nie zdołał
osiągnąć podobnego poziomu świadomości, aby
okazać bezwzględną pomoc naszemu posłańcowi.
Ale zapytacie, dlaczego radujemy się i dlaczego
triumfujemy?
Naród rosyjski postanowił przechytrzyć
Boskie Prawo. Znalazły się setki i tysiące ludzi, którzy
wnieśli swój bezinteresowny wkład w dzieło budowy Aszramu dla
naszego posłańca. Byli ludzie, którzy ofiarowali bardzo skromne sumy.
Ale widzimy i czytamy w ich sercach. Ten wkład był równy królewskiemu
wkładowi, dlatego że oni odrywali te pieniądze od swojej
rodziny, która nie żyje w dobrobycie. Byli ludzie, którzy ofiarowali
znaczne sumy, i byli ludzie, którzy dali energię swojej modlitwy,
którą wykorzystaliśmy w celu pomocy.
Dziękujemy wszystkim tym, którzy wzięli
udział w budowie. W oczach Boga wasz wkład jest bezcenny, dlatego
że pozwoli nam ubiegać się o nowe Boskie łaski i
możliwości nie tylko dla Rosji, lecz również dla całej
planety.
Jestem szczęśliwy, oznajmiając wam,
że lada chwila rozpocznie się posiedzenie Rady Karmicznej. I szczerze
mam nadzieję, że wy wszyscy, którzy braliście udział w
budowie i wnieśliście swój wkład, będziecie mogli zwrócić
się w listach do Rady Karmicznej i poprosić o te łaski, które
pragnęlibyście otrzymać dla was i waszych bliskich.
Nie krępujcie się prosić.
Jeżeli wasze prośby nie będą mogły zostać
spełnione całkowicie, to złagodzenie Karmicznego
ciężaru, w maksymalnie dopuszczalnym Boskim Prawem stopniu, otrzymacie
na pewno.
Więc, chciałbym wyrazić swoją
wdzięczność i podziękowanie każdemu z tych, którzy
wzięli udział w realizacji naszego ultimatum, jakie postawiliśmy
ludziom w marcu tego roku. I mam nadzieję, że te wysiłki, które
włożyliście, nie będą ostatnimi. O, powiem wam o tym,
że Bóg przygotowuje dla was ogromne cuda! I perspektywy, które wkrótce
otworzą się przed wami, przewyższą wasze wszelkie oczekiwania.
Ale trzeba wziąć pod uwagę, że
znajdujecie się na samym początku Drogi. A przed wami jest trudna i
niebezpieczna podróż. I jeżeli teraz szliście z entuzjazmem,
pełni sił i Boskiego impulsu, pochodzącego z waszego
wnętrza, to do pokonania pozostałej Drogi, potrzebne będzie
wytężenie wszystkich waszych sił.
Zamierzamy urzeczywistnić przeobrażenie
planety Ziemi w krótkim czasie. A to oznacza, że opór ze strony tych
sił, które nie życzą sobie zmian, będzie katastrofalnie
narastać. Bądźcie czujni i ostrożni na waszej Drodze. Nie
pozwalajcie iluzji w takim stopniu zawładnąć waszą
świadomością, że będziecie zdolni zapomnieć i o
Bogu, i o Nauczycielach i podążać się po śliskiej i
niebezpiecznej ścieżce w dół do wąwozu rozpaczy i
nieszczęścia.
Przyzywamy was ku górskim Szczytom. Nie
pozwalajcie sobie spoglądać w dół na kłębiące
się wąwozy boleści, która wciąż zapełnia
Ziemię.
Mamy nadzieję, że wszystkie
niebezpieczeństwa, jakie napotkacie na waszej Drodze,
przezwyciężycie z honorem. Będzie wam ciężko.
Będziecie doświadczać kolosalnego obciążenia i
wytężenia wszystkich waszych sił. Proszę, wtedy, kiedy
będzie wam szczególnie ciężko, wtedy, kiedy stracicie
nadzieję i nie będziecie widzieć przed sobą ani jednego
promienia Światła, przypomnijcie sobie o mnie, przypomnijcie sobie o
tym dyktandzie, przypomnijcie sobie o tym, że jesteście
nieśmiertelną istotą Światła, i nic wam nie grozi
dotąd, dokąd zachowujecie w swoim sercu Wiarę, Nadzieję i
Miłość!
Wystarczy wam zachować w sobie tylko
odrobinę Wiary, i z tą odrobiną uczynić apel do Niebios, do
mnie osobiście, do któregokolwiek Wywyższonego Nauczyciela, do
Archanioła Michała. I nawet wtedy, kiedy wyda wam się, że
przepadliście, zdarzy się cud, i wszystkie przeszkody na waszej
Drodze roztopią się niczym mgła. Nigdy nie zapominajcie, że
przebywacie w iluzorycznym świecie. I wszystkie okropności i zmory waszego
iluzorycznego świata całkowicie roztopią się pewnego przepięknego
dnia. Dlatego, że takie jest Boskie Prawo. A ci, którzy chwytają
się tego, co stare, znane i przebrzmiałe, przesiąknięte
pleśnią, ryzykują roztopienie się razem ze złudnym
światem i odejście w niebyt.
Dlatego porzućcie wasze
wątpliwości, wasze złe nastawienie i skierujcie się tam,
gdzie wieją świeże wiatry przemian, tam, gdzie nadchodzą
wielkie zmiany i wielkie czyny, tam, dokąd my was przyzywamy.
Jestem przekonany, że wielu z was po tym moim
przesłaniu w nowy sposób spojrzy na swoje życie i dokona wyboru na
korzyść zmian, niezależnie od tego, jak strasznymi
wydawałyby się one waszemu cielesnemu umysłowi.
Nic nie wyrządzi wam krzywdy. Nie bójcie
się rozstać z ciałem, ale zachować waszą duszę.
Znacznie gorzej, gdybyście dokonali wyboru, aby zachować wasze
ciało i wasz dorobek w fizycznym świecie, lecz stracili swoją
duszę.
Przybyłem i opuszczam was tego dnia.
JAM JEST Sanat Kumara