Czas wyboru
Sanat Kumara
7 stycznia 2007 r.
JAM JEST Sanat
Kumara, przyszedłem znów poprzez mojego posłannika. JAM JEST
przyszedłem pospiesznie, by przekazać wam ważną
wiadomość dotyczącą waszej planety, która znajduje się
obecnie w ciężkiej chwili. Czy mnie słyszycie?
JAM JEST Sanat
Kumara, ten którego znacie, Przedwieczny, ten który przyszedł na
waszą planetę w najciemniejszym czasie i nie opuścił jej do
dnia dzisiejszego.
JAM JEST ten, który jest
waszym najbardziej opiekuńczym ojcem. I jako wasz ojciec, przyszedłem
udzielić przesłania które dotyczy waszego
obecnego czasu.
Wszyscy znajdujecie się w
stanie przejścia waszej świadomości na wyższy poziom.
Wszyscy powinniście dokonać tego przejścia swoją
świadomością. Lecz wśród was istnieją tacy którzy nie chcą podążać
ewolucyjną drogą rozwoju. Zatrzymują oni drogę ewolucji i
dlatego nastał dla nich czas o którym
uprzedzaliśmy.
Wszelkie zmiany na planecie
są możliwe tylko wtedy gdy są one
sankcjonowane przez wyższego dowodzącego i koordynujący organ
tego wszechświata. A więc przyszedłem tu udzielić wam
wyjaśnienia, które dopiero co dostałem i
które odnosi się do planety Ziemi i jej ewolucji.
Ci z was
którzy nie zdążą do końca tego roku pokonać w
sobie cech, które nie pozwalają im podążać swoją
drogą, będą szczególnie i zdecydowanie popchnięci w swoim
rozwoju.
Niestety, ci z was którzy przede wszystkim potrzebują mojego
przesłania zapewne nie czytają tych przesłań, których
udzielamy poprzez naszego posłannika. Lecz oni otrzymają to
uprzedzenie na planie subtelnym poprzez tych, którzy czytają nasze
przesłania.
Nasze uprzedzenie
zabrzmiało w waszym świecie fizycznym, i zatem każdy może i
powinien je usłyszeć, niezależnie czy odbiera nasze słowa
poprzez swoją zewnętrzną świadomość czy nie. Na planie
wewnętrznym, otrzymacie nasze przesłania. I przed wami będzie
wybór: podążać drogą ewolucji czy dalej pocieszać
swoje ego i zabawiać się w iluzji.
Wśród was są tacy dla których możliwość kosmiczna
wciąż nie nastąpiła. Dla nich jest wciąż czas i
oni mogą kontynuować swój rozwój. Są jednak też tacy którzy
opuszczali wszelkie terminy i im daję to dzisiejsze przesłanie.
Wewnątrz siebie wiecie do kogo odnosi się to przesłanie.
Opuszczacie jedną za drugą kosmiczne możliwości. Uważacie iż wasze wagarowanie z
podążania drogą rozwoju, która jest wam określona nie
będzie miało końca. Cóż nastąpił czas gdy będziecie bardzo zdecydowanie popchnięci
do tego by podjąć ostateczną decyzję, lub sami
położycie krzyż na swoim dalszym rozwoju.
Bóg jest bardzo
litościwy. Tych którzy nie życzą sobie
podążać ustalonym w tym wszechświecie Prawem, On po prostu
pozostawia zdanych na samych siebie. Te skrajne przykłady rozwoju
ewolucyjnego, które napotykacie na niektórych wyspach oceanu, które dalej
siedzą przed ogniem przeżuwając swoją porcję
mięsa, kiedyś również stanęły przed wyborem. Taki
wybór teraz jest przed wami.
Zgodnie z nową
litością dokonacie tego wyboru świadomie. Poprzez swoją
zewnętrzną świadomość będziecie znali wybór jakiego ostatecznie dokonaliście. Pozostawimy was
w spokoju. Ewolucja przestanie istnieć dla was, i wy przewrócicie się
na drabinie opadając wiele tysiącleci do tylu.
Jeszcze pod koniec obecnego
swojego życia będziecie obserwować owoce swojego własnego
wyboru.
Wszyscy znajdujecie się
na różnych stopniach rozwoju ewolucyjnego.
Wśród was są
przedstawiciele trzeciej, czwartej, piątej a nawet szóstej (zasadniczej)
rasy. Teraz nastał czas wyboru dla tych którzy
powinni przejść na kolejny poziom, lecz nie mogą tego
uczynić z powodu własnego lenistwa i nieuwagi. Mówię o tych
przedstawicielach piątej zasadniczej rasy, którzy nie spieszą z
podążaniem wschodzącą drabiną i dalej żyją
tak jakby nic się nie wydarzało na świecie. Jakby czas się
nie zmienił i wszystkie procesy wcale nie uległy przyspieszeniu.
Powinniście do końca
tego roku wyjaśnić sobie i zrozumieć jak zamierzacie
istnieć dalej.
Wasz czas nastał nie dlatego że opóźniliście się w swoim
rozwoju. Z waszym intelektem wszystko jest w porządku, lecz
pozostaliście w tyle za wskaźnikami rozwoju waszych dusz. Wybory
których dokonujecie coraz bardziej oddalają was od drogi ewolucyjnego
rozwoju i zmuszają was do pójścia drogą obłudy, drogą
rozwoju cielesnego umysłu. Wasz intelekt w tym przypadku nie
służy wam najlepiej. Próbujecie z pozycji waszego umysłu
rozwiązywać złożone Boskie zadania. Boskie rozwiązania
nadchodzą tylko wówczas gdy zrezygnujecie z
ziemskiej ludzkiej logiki i podporządkujecie się, całą
swoją istotą służeniu Wyższemu Prawu.
A więc przyszedłem
dziś z nie za bardzo radosną wieścią i żeby
zrównoważyć energetycznie waszą świadomość, mam
zamiar udzielić innej informacji, która ma bardziej radosny charakter.
Dla tych z was
którzy wybrali ewolucyjną drogę rozwoju i
podążają tą drogą niezależnie od wszelkich
trudności na które napotykają w życiu, przywiozłem
wieść o nowej możliwości i nowym ułaskawieniu. Dla was
powstaje możliwość przyspieszonego rozwoju waszej
świadomości. Wielu z was jeszcze pod koniec tego roku zauważy
jak szybko zmienia się ich świadomość, i te zmiany
będą przyciągać do was ludzi, którzy podążą
za wami w tym samym kierunku. Będziecie mogli poznać się jeden
drugiego po płomieniu w oczach, po biciu waszych serc, po tym
zadziwiającym i szczodrym oddawaniu siebie w służbie całemu
Życiu.
Będziecie mogli
jednoczyć się na bazie nowych zasad i budować życie na
podstawie praw istniejących w Niebie.
Dla was przygotowujemy na
planie subtelnym nasze projekty Komun. Będziecie mogli jednocząc
się na planie fizycznym, posłużyć się nimi jako
obrazem pierwotnym dla nowych wiosek, nowych gmin, nowych miast.
Cieszę się
kończąc dzisiejsze przesłanie tą radosną
wieścią!
Zawsze we wszystkich czasach
istniała możliwość wyboru. Niektórzy ludzi wybierali
jedną drogę, a inni woleli dokonać innego wyboru.
Jest to ten sam proces opisany
w Biblii jako proces oddzielenia zboża od chwastu
[1].
Po prostu czas się
zmienił i proces który trwał wiele
wcieleń, będziecie mogli obserwować w ciągu
bieżącego waszego życia.
Życzę wam
dokonywania tylko poprawnych wyborów w życiu i podążać
drogą rozwoju ewolucyjnego.
Z Bogiem!
JAM JEST Sanat Kumara.
***
[1] Mateusz 13:25-30, 36-43