Każdy z was wpływa na sytuację na planecie Ziemi
Ukochany Lanelo
26 czerwca 2005
JAM JEST Lanelo,
przeszedłem znów poprzez tego posłannika!
JAM JEST przyszedł, żeby
dać możliwość zapoznania się moimi myślami i moim
spojrzeniem na bieżącą sytuację na Ziemi. Odnosi się
to do planety i do kraju, w języku którego
udzielamy tego ‘dyktand’.
W chwili obecnej sytuacja na świecie
nie zapowiada nadejścia niczego niespodziewanego. Lecz we wnętrzu
Ziemi przebiegają niewidoczne procesy, które ujawniają
się jako aktywna działalność wulkaniczna i
różnego rodzaju kataklizmy.
Połączenie pomiędzy
skorupą ziemską, a poziomem ludzkiej świadomości jest
bardzo silne. Na podstawie podziemnych wstrząsów i
trzęsień ziemi oraz ich siły i częstotliwości
można ocenić napięcie istniejące w bliskim Ziemi planie
subtelnym.
Ziemia jest bardzo wyczulona na wszystko,
co zachodzi w świadomości ziemskiej ludzkości – w tak zwanej
świadomości zbiorowe j ludzi.
Ziemię można rozpatrywać
jako ciało materialne, wspólne dla wszystkich ewolucji
zamieszkujących planetę. I tak, jak matka zawsze przeczuwa, nawet na
znaczną odległość, wszelkie niebezpieczne sytuacje, w
których znajdują się jej dzieci, tak i Ziemia reaguje na
niebezpieczne stany świadomości swoich dzieci. Aby analogia była
kompletna i całościowa, wyobraźcie sobie, jak Matka-Ziemia
zaczyna przeżywać, gdy jej nierozumne dzieci dopuszczają
się w swojej świadomości wielkich błędów w
postacie niedoskonałych myśli i uczuć. Jak każda matka,
Matka-Ziemia zaczyna przeżywać i niepokoić się o swoje
dzieci i to się wyraża w zwiększeniu ziemskiej aktywności.
Dlatego, im więcej ludzi zachowuje
wysoki poziom swojej świadomości i przesyła swoją
Miłość i wdzięczność Matce-Ziemi, tym spokojniej
zajdą zmiany w zarysach kontynentów i oceanów na Ziemi,
które nieubłaganie następują.
Każda nowa rasa, która
nadchodzi na Ziemi, powinna otrzymać nowy kontynent, gdzie (będzie
mogła) się rozwijać i kwitnąć.
Powinniście zrozumieć, że
nastaje epoka, w której we wcielenie przyjdzie nowa Szósta
Rdzenna Rasa. Obecnie rasa ta zamieszkuje istniejące kontynenty, lecz dalej kiedy Rasa ta zajmie wiodącą rolę w
procesie ewolucji na Ziemi, otrzyma ona swój własny kontynent,
który Ziemia zrodzi na miejscu obecnego oceanu. Odpowiednio stare
kontynenty Europa, część Azji i obie Ameryki stopniowo
pójdą pod wodę razem z miastami i zamieszkującymi je
ludźmi. Proces ten może zachodzić stopniowo i bezboleśnie w
ciągu tysięcy i dziesiątek tysięcy lat, a może
też zajść natychmiastowo tak, jak utonął pod wodą
kontynent Atlantydy wraz z pozostałościami po Czwartej Rdzennej
Rasie, która poprzez swoje zachowanie doprowadziła do tego, że
katastrofa osiągnęła globalny charakter. Praktycznie cały
kontynent, większa jego część utonęła pod
wodą w ciągu kilku dni. W tak krótkim czasie, przydzielonym
przez przyrodę, nie można uratować się, nawet
posiadając doskonałe statki i maszyny latające.
Cały wasz ratunek zależy od
poziomu waszej świadomości. Jeśli wasza świadomość
jest na wystarczająco wysokim poziomie, żebyście mogli
zrealizować połączenie z Wywyższonymi Nauczycielami,
będziecie wstępnie uprzedzani o nadchodzącej katastrofie i
będziecie mieli możliwość zbudowania statku lub –
przeniesienia się w porę na nową ziemię.
Dlatego, jeśli poziom masowej
świadomości ludzkości w najbliższym czasie wejdzie na
wyższy stopień, wtedy nieuniknione katastrofy będą
przebiegać stopniowo i bezboleśnie, zostaną rozciągnięte
na znaczny odcinek czasu. Jeśli ludzkość będzie wolała
dalej eksperymentować z własną wolną wolą i nie
wsłuchiwać się w głos Boskiego rozumu, wtedy kataklizmy
przyjmą gwałtowniejszy i niszczący charakter. Dla wzruszonej ze
względu na swoje dzieci Ziemi, utopienie w jedną dobę
całego kontynentu takiego jak Europa, nie będzie niczym
niezwykłym.
Rozumiem, że jest wam trudno
uwierzyć w niebezpieczeństwo, które wam grozi, ponieważ
przez całe wasze życie nie odczuwaliście nic podobnego.
Pamięć ludzkości przechowuje legendę o utonięciu
Atlantydy razem z setkami tysięcy zamieszkujących ją ludzi, jako
coś zbyt fantastycznego, żeby można było w to
uwierzyć.
Lecz kiedy wasza świadomość
dojdzie do określonego poziomu rozwoju, wtedy będziecie mogli
uświadomić sobie prawdziwość tej legendy i nawet
będziecie mogli przypomnieć sobie swoje wcielenia na Atlantydzie, i
jeśli byliście utopieni razem z całym kontynentem, zapewne do
teraz odczuwacie nieświadomy lęk podczas wszelkimi trzęsieniami
ziemi, które zachodzą w obecnym waszym życiu. Jeżeli w
czasach Atlantydy byliście wśród ludzi, którzy
uwierzyli głosom proroków i uprzednio opuścili zatopione
ziemie, to zapewne do dziś dnia bardzo uważnie wsłuchujecie
się w głosy wszystkich proroków i próbujecie wziąć
pod uwagę w swoim życiu ostrzeżenia, których
udzielają.
Jeśli będzie wam powiedziane
wstępnie, co wydarzy się na Ziemi w bliskiej przyszłości,
może to spowodować panikę wśród ludzi, którzy
bardzo dobrze pamiętają, że czasami proroctwa się
spełniają. Lecz wszelka panika jest przejawem nieboskim i doprowadzi
do jeszcze większego zamieszania na Ziemi. Dlatego w proroctwach,
które są ogłaszane szerokiej publiczności nigdy nie
wspomina się nic konkretnego o miejscu i skali nadchodzącej
katastrofy.
Są jednak ludzie, którzy nawet
w bardzo słabym napomknięciu mogą dostrzec poważne ostrzeżenie
i zacząć pracę modlitewną w celu neutralizacji negatywnych
energetycznych zagęszczeń, spowodowanych myślami i uczuciami
ludzkości Ziemi, które osiągnęły
zagrażające stężenie. Tym sposobem tacy ludzie
próbują uspokoić wzruszoną Matkę-Ziemię
swoją Miłością, którą przesyłają ze
swojego serca prosto do serca Matki-Ziemi.
Bardzo często wysiłki tych ludzi
są wystarczające, żeby całkowicie odwołać
kataklizm lub zmniejszyć jego skutki do minimalnych rozmiarów.
Do tego, co powiedziałem, mogę
dodać tylko to, że każdy z was wpływa na sytuację na
planecie Ziemi.
Możecie nawet się nie
modlić, lecz po prostu w swojej świadomości zatrzymać
strumień negatywnej energii. Zamykać w swoim sercu negatywne spirale
i przekształcać je poprzez Miłość w płatki
róży.
W swojej codzienności ciągle
natrafiacie na takie sytuacje, które zmuszają
Matkę-Ziemię do niepokojenia się. Postarajcie się w
myślach wziąć taką sytuację w swoim sercu i
przekształcić jej skutki. Nie osądzajcie ludzi, którzy
stwarzają wokół siebie negatywne przejawy i uczestniczą w
nich. Ich świadomość jest w stanie ciemności i oni
wciąż nie mogą uświadomić sobie szkody, jaką
wyrządzają Ziemi i przede wszystkim sobie. Pozwólcie Bogu i
Prawom Karmicznym nauczyć ich, jak
podporządkowywać się Boskim Prawom. Waszym zadaniem, jeśli
jesteście świadkiem negatywnej, niszczącej sytuacji, jest
spróbować przyjąć na siebie przerobienie negatywnej
energii, która odkłada się na planach fizycznym, astralnym i
mentalnym podczas nieprawidłowych działań innych ludzi. Oni nie
widzą, co tworzą, lecz wy widzicie. Dlatego nie wprowadzajcie poprzez
swoje osądzanie dodatkowej negatywnej energii do wspólnego
mętnego strumienia. Nie zasilajcie swoją energią
niedoskonałości. Po prostu zabierajcie całą energię
niedoskonałości i spróbujcie przekształcić
otrzymaną negatywną energię za pomocą swoich czakr lub poprzez modlitwę. Uwierzcie mi, w ten
sposób otrzymacie znacznie lepszy wynik, niż pouczając
nieokiełznane i rozpasane dzieci Ziemi.
Proroctwo jest wypowiedziane i niechaj
Bóg da, aby się nie spełniło.
JAM JEST Lanelo.