Odrodzenie Rosji jako Matki stanie się wkrótce
Ukochana Matka Boska Maria,
13 czerwca 2005
JAM JEST Matka Maria, przyszłam do was poprzez
tego posłannika.
Cieszę się z naszego dzisiejszego
spotkania. Szczególnie cieszę się z tego spotkania, ponieważ od tego momentu kiedy przyszłam
do was ostatnim razem wiele rzeczy się zmieniło. Dziękuję wszystkim którzy
poświęcili cały swój wolny czas na odmawianie Różańców
po naszym ostatnim spotkaniu. Obiecałam przyjść i podarować
wam różę. Ja dosłownie obsypałam różami wielu z was.
Gdybyście widzieli oczami swojej duszy
co działo się wokół was, zobaczylibyście
iż cały pokój w którym odmawiacie Różaniec jest dosłownie
obsypany różami.
Dziękuję wam. Jestem bardzo wdzięczna
każdemu kto
zareagował na moją prośbę.
Cała energia
którą dawaliście mi bezwarunkowo, została
skierowana przeze mnie do wytworzenia warunków w waszym życiu, które
pozwoliłyby wam lepiej zrozumieć, lepiej uświadomić sobie
zachodzące wydarzenia.
Moja Miłość niezmiennie wylewała
się na was podczas odmawiania Różańców. Ja odczuwałam
waszą Miłość. O, nie możecie sobie wyobrazić tej
błogości, którą odczuwam otrzymując waszą
Miłość w moim sercu.
Wasza Miłość przenika przez
zasłony światów i tryska podobnie do słodkiego
tymianku, ogarniając mnie. Zawsze mogę odróżnić czyje serce
przesyła mi tą Miłość i zawsze mogę
przesłać swoje błogosławieństwo do waszych serc, do
waszego życiowego strumyka.
Niech będą błogosławieni
wszystkie lojalne i współcierpiące serca, które znajdują czas
zatrzymać się wśród próżności dnia i
przesłać mi swoją Miłość i energię
Różańca.
Nie zatrzymujmy tego strumienia Miłości i
tej wymiany energii pomiędzy naszymi oktawami.
Wyobraźcie sobie, że każda wasza
modlitwa, skierowana do mnie, coraz bardziej pomniejsza zasłonę
pomiędzy naszymi światami. Są obszary na kuli ziemskiej, gdzie
siła waszych modlitw już dokonała obcowania pomiędzy
naszymi światami na tyle na ile to możliwe tak
iż możecie odczuwać mój dotyk i aromat róż
którymi was obsypuje.
Drodzy moi, nie zatrzymujcie waszej modlitwy.
Ja, tak jak wcześniej potrzebuję waszej
miłości i waszych modlitw. Wiecie, że na Ziemi zaszły
ważne wydarzenia i ja się cieszę mogąc pogratulować
tym z was, którzy doszli do następnego etapu rozwoju swojej
świadomości. Cieszę się, że wielu z tych którzy poświęcali swój czas na
odmawianie różańców, potrafili wspiąć się na ten
poziom.
Modlitwy, które kierowałam w tym czasie dla
was, dla waszych bliskich, również okazały swój wpływ.
Teraz kieruje swoją uwagę do ziemi Matki –
Rosji. Wiecie że Rosja
jest krajem, któremu okazuje szczególną wsparcie.
Moja obecność nad Rosją może
zostać wzmocniona tylko gdy
możliwie najwięcej synów i córek tego kraju okazuje mi swoją
uwagę i przesyłają mi energię Różańców.
Wiecie, że w tradycji prawosławia nie
odmawia się Różańca. Dlatego ci z was, którzy ściśle
trzymacie się tradycji prawosławia, możecie nie odmawiać
Różańca, lecz wystarczy spojrzeć na mój obrazek i
przesyłać mi swoją Miłość a ja zawsze to odczuję.
Nie ma żadnych ograniczeń na Boskim świecie. Wszystkie
ograniczenia są wymyślone przez was samych, poprzez tworzenie
tradycji. Dlatego proszę was, po prostu przesyłajcie mi swoją
Miłość.
Czy pamiętacie Serafima Sarowskiego? Czy
pamiętacie jego służenie przed moim obrazem na ikonie
“Zmiłowanie”?
On nawet nie odmawiał modlitw, lecz jego oczy
wypełniały się Izami i on wpadał w doskonały
błogi stan Miłości do mnie. Serafim Sarowski był jednym z
najbardziej lojalnych moich służących.
Ja dotychczas pamiętam chwile naszego
obcowania, kiedy spędzaliśmy oboje w lesie.
Nie możecie sobie wyobrazić tego cudu nie
do opisania, który Pan nam daje. Za pomocą Miłości możemy
usunąć wszelkie przeszkody, znajdujące się pomiędzy
naszymi światami. Nie ma nic bardziej wywyższonego, przyjemniejszego
i błogiego niż to obcowanie, które możemy podarować sobie
nawzajem.
Jesteśmy po różnych stronach granicy
dzielącej nasze światy. Lecz sama granica robi się coraz
bardziej cienka pod wpływem wszystko wchłaniającej siły
Miłości. Drodzy moi, nie ma przeszkód dla siły Miłości.
Miłość jest zdolna czynić cuda
zarówno w waszym jak i w naszym świecie. Miłość jest siłą która może
przenikać te zasłony pomiędzy światami.
Gdy znajdziecie minutkę czasu i
zdążycie oderwać się z próżności otaczającej
was i stanąć przed moim obrazem, proszę was nie uważajcie że jestem
gdzieś daleko. Ja słyszę szczere wołanie waszego serca.
Jestem tam gdzie i wy. Słyszę każde wasze słowo, które do
mnie mówicie. Niezależnie czy wymawiacie je w swoim sercu czy na
głos.
Jeśli wstrzymacie oddech i wpatrzycie się,
możecie nawet zobaczyć moją obecność wokół was w
postaci zaledwie dostrzegalnej mgiełki. Albo możecie poczuć
delikatny aromat róż, albo możecie odczuć jak was dotykam.
Lubię obserwować wasze twarze podczas
modlitwy. Czasami pozwalam sobie zbliżyć się do was podczas
odmawiania Różańca i dotknąć was lub pocałować.
Wielu odczuwa moje dotknięcia i nawet
próbują mnie przepędzić jak natrętną muchę.
Gdybyście tylko dopuścili w swojej świadomości myśl,
że to nie mucha, lecz sama Matka Maria przyszła was pocałować,
zrobiłoby się wam niezręcznie i śmiesznie.
Nasze światy znajdują się bardzo
blisko siebie, bliżej niż potraficie sobie to wyobrazić. I nawet
teraz podczas modlitwy możecie poczuć moją obecność.
Nie ma Nauczyciela będącego bliżej ludzi na Ziemi niż ja.
Reaguje dosłownie na każdą waszą prośbę. Jest mi
bardzo smutno czasami, iż wasza karma jest tak ciężka i nie
mogę wam pomóc, w tym o co
prosicie. Jednak nie ma nic niemożliwego dla Boga. Gdy uświadomicie
sobie swoje wcześniejsze błędy na nowym poziomie
świadomości, wtedy jest możliwa zmiana decyzji Rady Karmicznej i
może mi będzie wolno okazać wam pomoc.
Bardzo się cieszę, że po raz pierwszy
przez ostatnie sto lat mam możliwość coraz częściej
być obecna na ziemi Rosji. Mojej ziemi
której okazuje szczególnej troski. Dlatego nie traćcie
nadziei. Wszystkie wasze modlitwy są usłyszane, pomoc śpieszy do
ziemi Rosji. Pomoc ta nadejdzie w bardzo krótkim, w skali kosmicznej, terminie.
Wszystko się zmieni. Odrodzenie Rosji jako ziemi Matki stanie się
wkrótce.
A na razie proszę was nie przestawajcie
się modlić. Jeśli nie możecie z powodu zajęć
przeznaczać wystarczająco dużo czasu na modlitwy, uważam że zawsze
możecie znaleźć czas i możliwości wśród
próżności dnia by spojrzeć na mój obraz lub ikonę i
przesłać mi waszą Miłość.
Zabierze to tylko sekundę. Jeśli jednak w
ciągu dnia zdążycie przesłać mi tylko kilka razy
swoją Miłość, może to zastąpić odmawianie
Różańca i modlitw.
Miejcie zawsze koło siebie mój obraz.
Nieście mój obraz ze sobą w torebkach jako amulet. Zawsze
pamiętajcie, ze tam gdzie skierowane jest moje skupienie w świecie
fizycznym, tam mogę spowodować swoją obecność
dzięki energii Miłości, którą mi przesyłacie.
Wytrwajcie, drodzy moi. Niedużo pozostało
czekania. Wyjdźcie przed świtem i poczujcie słodką
chwilę, kiedy słońce jeszcze się nie pokazało na
horyzoncie, lecz wszystko dookoła już przeczuwa chwilę wschodu.
Świat teraz się znajduje w tym punkcie oczekiwania wschodu
Słońca. Słońca Wiary. Słońca Miłości,
Słońca Nadziei.
Rozkwit waszej świadomości jest
dokładnie tak nieunikniony, jak nieunikniony jest wschód Słońca,
który wasza istota przeczuwa.
JAM JEST Matka Maria, która zawsze was kocha i która
czeka na nasze spotkanie.