Nowy etap da wam możliwość poczucia siebie jako
znajdujących się jednocześnie w dwóch światach.
Pan Surija
12 czerwca 2005
JAM JEST Surija,
przyszedłem z Wielkiego Centralnego Słońca!
Kochani, nastała chwila, której
Wywyższeni Nauczyciele się spodziewali i która stanie się
przełomowa dla ewolucji na tej planecie. Podobne chwile nie są
równoczesne i każda z nich służy jako punkt odniesienia
dla dalszego rozwoju. Przypomina to ruch żaglowca
– każdy kolejny poryw wiatru daje nowy impuls ruchu. Oto i teraz, mocny
poryw wiatru napełnił płótna waszych
możliwości. Tylko wtedy, jeśli spodziewaliście się
tego porywu i na czas wznieśliście żagle i przygotowaliście
się do odpłynięcia, będziecie mogli skorzystać z
przedstawionej wam kosmicznej możliwości.
Czeka was nielekka Droga. Czekają was burze i
huragany. Najważniejsze jednak jest to, że jesteście gotowi do
Drogi i wznieśliście żagle waszej istoty.
Fale i huragany są nieuniknionym
współtowarzyszem w świecie iluzorycznym. Ciągły
opór materii stwarza potrzebne napięcie, które daje wam
możliwość rozwijania waszych myśli, wzmacniania waszej woli
i podążania do zwycięstwa, pokonując wszystkie przeszkody.
Żaglowiec waszej istoty nigdy nie ulegnie
katastrofie morskiej, jeśli trzymacie w swojej świadomości
prawdziwy obraz. Wasza świadomość jest to co
główne/podstawowe w/u was i wszystko, co się z wami dzieje,
wszelkie okoliczności waszego życia są określane tylko od
poziomu waszej świadomości. Tylko wy określacie, czy w waszej
świadomości podążać (będziecie) do tego, co
Wyższe, podążać Wyższą Drogą czy –
prowadzić żałosne istnienie w przytulnym kąciku.
Tamci, którzy wybierają przyjemne
życie, wcześniej czy później odczują zmuszający
ich do poruszania się nacisk. A wielu, szczególnie beztroskich,
będzie po prostu wypychanych z ich przytulnych kącików,
zostaną przebudzeni i nakierowani na Drogę. Jesteście
podróżnikami i ciągle powinniście się poruszać
i nigdy się zatrzymywać.
Dlatego, ci z was, którzy nastawili
swoją świadomość na to, że już
osiągnęli wszystko i mogą już odpoczywać, powinni
pośpiesznie się (odpowiednio) skorygować.
Stan spoczynku w rzeczywistości jest
iluzją. Nigdy nie jesteście w bezruchu. Podczas medytacji, kiedy
zatrzymują się ludzkie myśli i uczucia, dokonujecie ogromnego
przesunięcia się w światach, gdzie nie istnieje czas i
przestrzeń.
Cały mechanizm podróżowania do
dalekich światów, subtelnych światów,
światów ogniowych jest ukryty wewnątrz was. Dokonujecie
przemieszczania się w waszej świadomości. Dlatego jedyną
waszą troską powinien być poziom waszej świadomości.
Wszystko w waszym świecie posiada
początek i koniec. Tylko wasza świadomość będzie dalej
żyła po waszej śmierci.
Znaczenie ma nagromadzone przez was
doświadczenie. Dlatego, im więcej działacie w waszym
świecie, tym więcej doświadczenia gromadzicie. Świat
fizyczny daje ogromne możliwości rozwoju. Świat fizyczny jest
dosłownie napchany przedmiotami, do których możecie
zastosować wasze wysiłki. Oddziałujecie na świat fizyczny i
przekształcacie go.
Każde wasze działanie może
wywyższyć waszą świadomość, doprowadzić do
wzrostu jego części nieśmiertelnej. Oraz każde wasze
działanie może doprowadzić do wzrostu iluzji. Wszystko
zależy od kierunku waszych wysiłków. Podobni jesteście do
zaworu, przez który przechodzi Boska Energia. Możecie
nakierować strumień Energii na spotęgowanie waszej
świadomości, a możecie również wykorzystać
tę Energię do pomnażania iluzji.
Cały przejawiony świat stanowi
scenę potrzebną dla waszego rozwoju, która jest tworzona przez
was, gdy kierujecie Boską Energię do pomnażania iluzji.
Kiedy osiągniecie określony stopień
czystości waszych czakr i ciał,
przezwyciężacie część nierzeczywistą was samych w
waszej świadomości. Im bardziej
wywyższacie swoją świadomość, tym bardziej
możecie osiągać cechy właściwe Boskiemu światu.
Wasz i nasz świat nie są wrogimi sobie.
Wasz i nasz świat nawzajem się dopełniają. Dlatego wszelkie
nieharmonijne przejawy obecne w waszym świecie z czasem powinny
zostać przekształcone. A przekształcenie waszego świata
może odbywać się tylko poprzez waszą świadomość,
która kieruje strumień Boskiej Energii, nadchodzący do waszej
istoty z jedynego Źródła, jedynego dla całego
Wszechświata.
Jeśli skupieni jesteście na waszym
iluzorycznym świecie, to wcześniej czy później natraficie
na prostą prawdę, że w świecie fizycznym nie ma nic, co
mogłoby was zadowolić. Możecie stracić całe swoje
życie, dokładnie tak samo, jak traciliście ich tysiące w
waszych poprzednich wcieleniach, w poszukiwaniu sensu życia. Zawsze, dla
każdej istoty przebywającej w świecie fizycznym, nastaje moment,
kiedy uświadamia sobie, że to, do czego dąży, znajduje
się poza granicami świata fizycznego.
Na początku zaczynacie odbierać
dualistyczność w waszym świecie. Zaczynacie
rozróżniać zjawiska, które należą do
świata fizycznego od zjawisk należących do subtelniejszych
światów. Potem zaczynacie postrzegać przyczyny tego, co
zachodzi w świecie fizycznym. Zaczynacie widzieć skutki
działań, zaczynacie uświadamiać sobie, że zmiana
waszego stosunku do otaczającego was świata, zmienia wasze
myśli, wasze uczynki, wasze uczucia.
I w pewnej ładnej chwili zaczynacie
uświadamiać sobie, że równocześnie z waszymi
fizycznymi uczuciami odbieracie również subtelne światy.
Im więcej odczuwacie tej percepcji, tym
więcej wiedzy o subtelnych światach zdobywacie. Światy te tak
bardzo różnią się od tego, co was otacza na planie
fizycznym, że zaczynacie spędzać coraz więcej czasu na
obcowaniu z subtelnym światem.
Nastaje moment, kiedy przebywacie
jednocześnie w obu światach. Stajecie się punktem
wspólnym (pomiędzy) obu światami. Uświadamiacie sobie
bardzo wyraźnie, że wewnątrz was łączą się
te światy. Rozumiecie, że właśnie tak Bóg może
działać poprzez was. Przyjemnie jest wam odczuwać jedność
z Bogiem, z całym Wszechświatem. Rozumiecie, że nie istnieje
żadna granica pomiędzy wami a innymi żywymi istotami. Otrzymujecie nieskończone współczucie do
wszystkich żywych istot znajdujących się na tym etapie rozwoju
swojej świadomości, który nie pozwala im odczuwać tej
jedności Życia.
Znajdując się na tym etapie odbierania
świata, nareszcie zaczynacie rozumieć nas, Istoty za
zasłoną. My rozumiemy, lecz nie możemy działać w
waszym świecie. Wy nie rozumiecie, lecz posiadacie
możliwość działania w waszym świecie.
Dlatego, następny etap, który już
następuje, pozwoli wam otrzymać nasze zrozumienie, przenikając
za zasłony (w sensie będziemy mogli otrzymać wiedzy
przenikając za zasłony, czyli wywyższając się do
bardzo wysokich okaw) i pozwoli nam działać
poprzez was, gdy pozwolicie nam być obecnymi w waszych istotach.
Tak tworzy się rozwój świata. Tak
światy przenikają się nawzajem.
Nawy etap, który już
nastąpił, da wam możliwość poczucia się obecnymi
równocześnie w dwóch światach. Na początku
będą to potrafiły jednostki. Potem więcej i coraz
więcej ludzi osiągnie ten stan świadomości. Zawsze jest
trudno pierwszemu wspiąć się na najwyższy szczyt. Temu, kto
podąża za nim, zawsze jest łatwiej. I wkrótce to, co
wydawało się fantastyczne, będzie wyglądało
całkiem zwyczajnie.
Dobrej drogi! Wznieście na rei/rejek (od
reja) flagi, żebyście byli widoczni z daleka. A każdy, kto
zechce przyłączyć do was i stanąć pod waszymi flagami,
oby miał możliwość uczynić to w każdej chwili.
Bóg nie ma żadnych ograniczeń.
Wszystkie ograniczenia obecne są tylko w waszej świadomości i w
waszej percepcji otaczającego was świata.
JAM JEST Surija,
przyszedłem do was z Wielkiego Centralnego Słońca.