Życzę wam zwycięstwa!

 

Ukochany Lanelo

3 czerwca 2005

 

JAM JEST Lanelo, przyszedłem znów do was poprzez tego posłannika.

Dziś czeka nas rozmowa o waszej Drodze i waszym służeniu. Za każdym razem, kiedy przychodzimy udzielić przesłania, przyświeca nam tylko jeden cel – wywyższyć waszą świadomość, nakierować wasze spojrzenie na Niebiosa, wyrwać was ze zwyczajnego dla was kręgu zainteresowań.

Tak mało jest prawdziwych wartości w otaczającym was życiu, które pełne są Boskiej wibracji. Wszystko, co was otacza, odpowiada poziomowi masowej świadomości ludzi i na to, żeby się wyrwać z otaczającego was kręgu i otaczającego was pola informacyjnego, i w ogóle ze wszystkiego, co jest wokół was, będziecie musieli poczynić znaczne wysiłki.

Jeśli chcecie całym swoim sercem zmienić swoją świadomość i zbliżyć ją do Boskiego wzorca, powinniście dosłownie siłą zrezygnować ze zwyczajnego sposobu życia, ze standardów waszego zachowania, waszych przyzwyczajeń.

Musicie stać się innymi ludźmi. Możecie zmienić wszystko w waszym otoczeniu, lecz najtrudniejsze jest zmienić waszą świadomość.

Wielu ludzi w dzisiejszych czasach otacza się cudami współczesnej technologii, super nowoczesnymi komputerami, audio i video techniką, lecz poziom ich świadomości pozostaje tak, jak wcześniej, na poziomie dzikusa, siedzącego przy ogniu w jaskini i żywiącego się swoją porcją mięsa przy dźwiękach bębna.

Możliwe, że prowadzicie najnowocześniejszy samochód, możliwe, że ubieracie się w najmodniejsze ubrania, lecz wasza świadomość będzie dalej znajdować się na tym samym poziomie jaskiniowca.

Dlatego w waszych czasach, droga jest trudna jak nigdy wcześniej. Zbyt dużo jest pokus wokół was i wcale nie jest łatwo zachować wysoki duchowy poziom, znajdując się w wirze życia w waszych miastach–dżunglach.

Cała rzeczywistość, która was otacza będzie się zmieniać. Człowiek powinien ujawnić swój Boski potencjał i zbliżyć się do natury. Życie powinno stać się możliwie najzwyczajniejsze z bogatą wewnętrzną zawartością, a nie zewnętrznymi rozrywkami, które po zastanowieniu się przypominają rozrywki dzikusów. Również nawyk współczesnego człowieka obwieszania się wisiorkami, jest bardzo podobny do właściwego dzikusom sposobu dekorowania się.

Poprzez to, jak ubiera się człowiek, jakiej muzyki słucha, jaki styl życia preferuje, można stwierdzić jego duchowe osiągnięcia, jego duchowy postęp lub degradację.

Jeżeli spojrzycie na świadomość ludzkiej społeczności z poziomu naszego wywyższonego stanu, to pierwsza rzecz, która rzuci się wam w oczy będzie to, że swoim poziomem rozwoju ludzkość nie przewyższa poziomu dzikusów.

Wam jest bardzo trudno zrezygnować z otaczającego was fałszu, przypominającego życia. Jeśli uważnie przeanalizujecie wszystko, co was otacza w waszym życiu, czym zajmujecie się w większej części dnia? Jeśli zrobicie to obiektywnie ze zdziwieniem stwierdzicie że w 90% swojego czasu spędzacie całkiem bezużytecznie z punktu widzenia waszego udoskonalenia się w Boskości.

W rzeczywistości na to, by się udoskonalić w Boskości wcale nie trzeba udać się na w pustynię lub w góry, by medytować.

Życie w warunkach waszej rzeczywistości przedstawia wam najlepsze warunki do doskonalenia się, do rozwoju waszej świadomości.

Wszystko jest kwestią prawidłowego punktu widzenia na wszystko, co dzieje się wokół was i wewnątrz was, w waszym życiu. Cała praca polega na tym, jak reagujecie na wszystko, co dzieje się z wami, jak odbieracie otaczającą was rzeczywistość.

Jeżeli w waszym Boskim planie zostało przewidziane, żebyście wy utrzymywali bilans (energetyczny) na planecie Ziemi, będąc ciągle w medytacji, to urodzilibyście się gdzieś w Tybecie lub Indiach.

Jednak urodziliście się w Rosji lub Ameryce czy Europie. I powinniście wykonać swojego przeznaczenie, wasz Boski plan właśnie w tym miejscu, gdzie urodziliście się.

W ostateczności wasz Boski plan sprowadza się tylko do jednego – utrzymania waszej świadomości na możliwie wyższym poziomie, dążenia do osiągnięcia poziomu Boskiej świadomości, nie opuszczając wiru życia.

Nie będzie prawdą, jeśli zrozumiecie zalecenia zawarte w tych ‘dyktandach’ w ten sposób, że powinniście osiedlić się gdzieś w lesie i medytować. Nie! Powinniście znajdować się w wirze życia, wykonywać wasze codzienne obowiązki w swojej rodzinie, w pracy i w tym samym czasie ciągle zachowywać poziom waszej świadomości na możliwie wyższym poziomie.

Powinniście wprowadzić w swoją codzienność Boskie standardy zachowania, najwyższe moralne i duchowe standardy.

Znać przykazania a przestrzegać przykazań to dwie całkiem różne sprawy. Możliwe, że jesteście bardzo dobrze zaznajomieni ze wszystkimi normami i standardami zachowań i nawet możecie  zauważyć, jak wasi przyjaciele i znajomi nie dotrzymują tych standardów, lecz wy, niewiadomo czemu, uważacie że macie prawo naruszać te standardy. Nikt nie może zmienić przekonania waszego cielesnego umysłu, że powinniście postępować tak, jak jest wam przyjemnie, nawet jeśli mija się to z tymi moralnymi normami, które uważacie za absolutnie słuszne i których jesteście gotowi przestrzegać.

Dlatego, trzeba obserwować siebie bardzo uważnie i zauważać wszystkie chwile, kiedy popełniacie błąd.

Wiecie, że nie macie prawa posądzać nikogo i nie macie prawa obwiniać nikogo. Poobserwujcie sobie przez pewien czas – ile razy w ciągu dnia oceniacie zachowania innych ludzi, ile razy zaliczacie tych (ludzi) wokół was do upadłych aniołów, których Bóg skreślił.

Z z podziwu godną lekkością wymawiacie osądy o innych, lecz czemu jest wam tak trudno ocenić obiektywnie swoje własne czyny?

Nie ma nic strasznego w tym, że dopuściliście się błędu a nawet poważnego grzechu. Nie ważne, ile razy dopuściliście tego grzechu. Znacznie ważniejsze jest to, że zdążyliście pokonać tę wadę, że zdążyliście wywyższyć się ponad nią.

Nie powracajcie do przeszłości i nie analizujcie wciąż i wciąż szczegółów swoich nieprawidłowych uczynków. Waszym zadaniem jest ocenić swoją własną cechę, powiedzieć sobie, że cecha ta nie jest Boska i zrezygnować z niej na zawsze.

Takie jest prawdziwe zachowanie poszukującego duchowości! Nie ważne, co o was uważają inny ludzie. Ważne jest tylko to, kim jesteście w rzeczywistości.

Osądzajcie siebie zgodnie z najsurowszym prawem, pracujcie nad sobą, dopóki nie pokonacie każdej ze swoich słabości.

I zawsze pamiętajcie, że dopóki znajdujecie się we wcieleniu, nie możecie być doskonali.

Żeby pozostawać we wcieleniu, musicie ciągle przyjmować na siebie określoną część negatywnej energii i przerabiać ją w doskonałą Boską Energię poprzez wasze uczynki, myśli i uczucia.

Jeśli odrabiacie swoją osobistą karmę, weźcie na siebie część karmy miasta, w którym mieszkacie, swojego państwa, planety.

Ciągle znajdujecie się wśród niedoskonałych energii i za pomocą swojej świadomości, waszego zrozumienia, pokonujecie wszystkie przeszkody i trudności i w ten sposób przerabiając wszystkie negatywne energie przenikające waszą aurę, i wypracowując sobie osiągnięcia, tworzycie skarby waszego ciała przyczynowego.

Dlatego, możecie trzymać ciągle w swojej świadomości obraz wojownika, rycerza, walczącego z całą niedoskonałością na świecie. Wybieracie sobie jakąś niedoskonałość i pokonujecie ją. Zbieracie w sobie strzały skierowane przeciwko wam i przerabiacie je na płatki róż za pomocą energii Miłości, lojalności. Za pomocą waszej odwagi i honoru. Za pomocą tych cech, które właściwe są prawdziwemu wojownikowi.

Każdy jeden taki wojownik Światła zdolny jest nieść na sobie ogromny ciężar karmy planetarnej.

Nigdy nie zapominajcie, że przerabianie karmy odbywa się nie tylko poprzez czytanie modlitw, różańce i medytacje. Dokonujecie ciągle swojego służenia, znajdując się w wirach życia, dokonując słusznych wyborów i pokazując Drogę innym poprzez swój własny przykład.

Modlitwa i medytacja są środkami pomocniczymi, pozwalającymi utrzymać waszą świadomość na wysokim poziomie, lecz podstawowa bitwa rozgrywa się w waszym codziennym życiu, wśród życiowych drobnostek i nieporozumień.

Kiedyś karma wyzwalała/ się na polach bitwy, na polach gdzie walczono. Obecnie znajdujecie się na podobnym polu bitwy i przejawiacie cuda heroizmu i bohaterstwa, walcząc z waszymi problemami życiowymi i nieporozumieniami. Ofiarując swój dobrobyt, ofiarując swój wolny czas do ugruntowywania Boskich wzorców w waszym świecie.

Życzę wam zwycięstwa!

Zwycięstwa nad swoimi wadami i zwycięstwa w ugruntowaniu Boskich zasad w waszym codziennym życiu!

 

JAM JEST Lanelo.

Zwycięstwo zawsze!