Nasze zadanie - nasycić Ziemię
nowymi wibracjami, nową świadomością i nowym stosunkiem do
świata
Gautama Budda
23 maja 2005
JAM JEST Gautama Budda,
przyszedłem ponownie.
Od czasu mojego ostatniego spotkania z wami
zaszedł ciąg wydarzeń na subtelnym planie planety Ziemia.
Chciałbym pokrótce zapoznać was w tym, co zaszło. Nagromadzone
ujemne energie, które nieuchronnie powinny wywołać kolejny kataklizm,
udało się zlokalizować w miejscach wytworzenia tych energii.
Dlatego to, czego nie udało się nam
zneutralizować i unieszkodliwić wpłynie, przede wszystkim, na
tych ludzi, którzy wytworzyli potwory swoich myśli i uczuć.
Jak w czasie Noego uprzedzamy i czynimy
napomknienia poprzez różnych ludzi. Ale ludzi
wolą zatykać sobie uszy i niczego nie słyszeć. Zamykać
oczy i niczego nie widzieć.
Jedni ludzie wykazują cudactwa pełnej
opieszałości i braku odpowiedzialności, inni wykazują cuda
heroizmu i poświęcenia po to, żeby zapobiec nieuniknionemu.
Każdy działa tak, jak woli
działać. I każdy działa zależnie od tego, czyimi
radami woli kierować się w swoim życiu.
Zbliżają się wydarzenia, które
znowu ukażą niezgodności wibracji większości
ludności na Ziemi z wibracjami Nowej Epoki, które przyszły i
kontynuują przychodzenie na Ziemię.
Tym sposobem, posuwając się drogą kolejnych
przybliżeń zrealizuje się to, co powinno zaistnieć na
planecie Ziemi.
Ukochani uczniowie, nigdy nie naśladujcie
pójścia wbrew Woli Boga, nigdy nie naśladujcie działania wbrew
tym planom, które przewidziane są Wyższym Prawem dla planety Ziemi.
W ten sposób zaszczepiacie w każdym
słuszne dążenia i Boskie cechy. I każdy znajduje
możliwość przejawiania swego wewnętrznego jestestwa.
Dlaczego daje się Nauki, że
powinniście troszczyć się tylko o siebie, o swoje myśli i
swoje uczucia? Dlaczego nie możecie kierować innymi jednostkami i
zmuszać je postępować, jak wam się wydaje, prawidłowo?
Dlatego, że wszystko, co zachodzi, i
wszystko, co będzie zachodziło na planecie z każdą
osobą, określone jest obecnością tych czy innych energii w
ich aurze, w ich polu energetycznym.
Jeżeli przechowujecie dużo ujemnej
energii, i nagromadziliście ją przez liczne wcielenia na Ziemi, to
jakbyście nie starali się uniknąć tego, co zgodnie z
waszą karmą musicie przejść, u was niczego nie otrzyma. Z
drugiej strony, jeżeli zatroszczyliście się o swoje myśli i
uczucia wcześniej, jeśli uwolniliście się od większej
części karmicznego bagażu, to jakby
ktoś nie starał zaszkodzić wam, u niego niczego nie
zdobędzie.
Wasi wrogowie dokładają starań,
żeby zaszkodzić wam, ale jeżeli w waszej aurze nie ma niczego,
za co można się zaczepić, to dowolne ich działania nie
zrobią wam żadnej szkody, ale będzie to dla was pożyteczne.
Na tym polega sekret tego, jak ludzie
utrzymują się w tych warunkach, w których
niemożliwością jest wytrzymać. Objaśnia to, dlaczego
ludziom zdarza się to, co się zdarza, a nie dotyka to nikogo
wokół.
Dlatego zupełnie bezmyślnie jest
tracić wysiłki na to, żeby udowadniać sobie i
otaczającym was ludziom, że jesteście dobrzy i w pełni
oddani Bogu. Wszystkie wasze czyny, myśli i uczucia zachowywane są w
waszej aurze i w tak zwanej kronice akaszy. Dlatego
grać w jakiekolwiek gry z Kosmicznym Prawem, istniejącym we
wszechświecie, jest po prostu bezmyślne. Dlatego mówi się o tym,
żebyście kłopotali się tylko o swoje myśli i uczuca, o to, jak postępujecie i co robicie.
Nie możecie pomóc człowiekowi,
jeśli on nie życzy sobie przyjąć waszej pomocy. Nie
możecie nikogo zmusić do podzielania waszych przekonań. Ale
zawsze macie możliwość podzielenia się bogactwem waszej
wiedzy z tym, kto gotów jest was wysłuchać. Sekret leży w tym,
że człowiek, który gotowy jest przyjąć waszą
troskliwość i wiedzę, ma świadomość i wibracje,
pozwalające mu to zrobić. Nie nabył tej świadomości i
tych wibracji w ciągu jednego życia.
Dlatego nie traćcie sił na to, żeby
narzucać swoje poglądy tym, którzy nie chcą was
słuchać. Lepiej znajdźcie w swoim otoczeniu ludzi, którzy
zmęczyli się położeniem bez wyjścia, królującym w
tym świecie, od zatęchłej atmosfery, która ich otacza. Dla tych
ludzi wiedza, którą im polecicie, będzie spełniać rolę
cudotwórczego balsamu, łagodzącego ich istnienie i smarującego
ich rany, które otrzymali od styczności nie z samymi dobrymi stworzeniami
waszego świata.
Zawsze macie możliwość znalezienie
chociażby jednego człowieka z waszego otoczenia, który potrzebuje
waszej pomocy i tej wiedzy, którą możecie mu zaproponować.
Niestety, poziom świadomości ludzkości jest taki, że
zaledwie nieznaczna część ludzkości zdolna jest do
przyswojenia tej wiedzy, tej energii i tej informacji, które zawarte są w
tych dyktandach, jakie dajemy obecnie przez tego posłannika.
W pełni zdajemy sobie sprawę, że
być może, będziemy mogli rozbudzić
świadomość kilku tysięcy lub dziesiątków tysięcy
ludzi na całym świecie. Ale, uwierzcie mi, ukochani uczniowie, na
początek to w pełni wystarczająco.
Informacja i wibracje, które zdolni są
przyswoić sobie nieliczni, którzy zawczasu przygotowali swoje
świątynie dla przyjęcia tej informacji, będą przechowywane
w ich polu energetycznym, i w ich aurze.
Ludzie Ziemi są bardzo związani ze
sobą na subtelnym planie. Istnieje pojęcie kolektywnej
nieświadomości ludzkości. Gdyby nauki, które wam dajemy
ulokować w głowie jednego - dwóch ludzi, rozpowszechnią się,
pomimo świadomości większości ludzi. Jeśli oni
gdziekolwiek usłyszą o całkiem nowych dla Ziemi naukach, u wielu
ludzi zrodzi się uczucie, że oni już słyszeli o tym, czy
skądś to znają, ale wątpliwe czy będą mogli
wymienić wam źródło, z którego zaczerpnęli swoją
wiedzę.
Subtelne wibracje naszego świata zdolne
są dosięgnąć liczne jednostki, nawet, jeśli to nie
znajduje z początku oddźwięku w ich świadomości.
Zrozumcie, że budowa człowieka podobna jest do matrioszki i
najbardziej subtelna część człowieka zawsze bardzo jest
czuła na to, co zachodzi w informacyjnym polu Ziemi.
Wasze fizyczne ciało i zewnętrzne
zmysły przedstawiają sobą dinozaurów, które w żaden sposób
nie mogą przystosować się do szybko zmieniającej się
rzeczywistości, szybko zmieniających się wibracji tego
świata. I jak w swoim czasie dinozaury wymarły, tak z biegiem czasu
będziecie zmuszeni rozstać się w waszymi fizycznymi
ciałami.
Dlatego dajemy wam naukę o medytacjach.
Dlatego kierujemy waszą świadomość na subtelne światy.
Stopniowo centrum ciężkości waszej świadomości
przemieści się na wasze bardziej subtelne ciała. Uzyskacie
większą zwinność, lekkość. W istocie wasze
fizyczne ciała są przedmiotem waszej głównej troski w czasie
przebywania we wcieleniu. Większą cześć czasu przebywania
na Ziemi, zmuszeni jesteście pielęgnować swoje ciała,
myć je, karmić, ubierać, leczyć.
Możecie sobie wyobrazić, jak
gwałtownie będzie rozwijać się ewolucja ludzkości,
kiedy ona wyswobodzi się od swoich ciał i wraz z tym wyswobodzeniem
od potrzeby spędzania tyle czasu na ich pielęgnowaniu
Bardzo się zdziwicie, jeśli powiem wam,
że w rzeczy samej, dawno oswobodzilibyście się od swoich
fizycznych ciał i kontynuowali ewolucję na bardziej subtelnym planie,
ale wstrzymuje was i zmusza wciąż na nowo przychodzenie we wcielenia
wasze przywiązanie do fizycznych ciał i przywiązanie do
wszystkiego, co istnieje w fizycznym świecie.
Jedynym, co hamuje was w waszym rozwoju, jest
poziom waszej świadomości i stopień przywiązania do waszej
zewnętrznej istoty, do waszego ego, tej części was, która
istnieje na fizycznym planie i związanych z fizycznym planem bardziej
subtelnych planach, mentalnym i astralnym.
Jakiekolwiek kataklizmy i katastrofy można by
zażegnać, jeśliby ludzkość mogła rozstać
się z niższą częścią siebie.
Wszystkie nieharmonijne przejawy w tym
świecie wywołane są nieharmonijną i niedoskonałą
świadomością Ziemian.
Zaprawdę, od każdego z was zależy
wszystko, co zachodzi, i wszystko, co może zajść na planecie
Ziemi.
Po prostu czytajcie te dyktanda, zwyczajnie oswajajcie
się z informacją, która zawarta jest w tych dyktandach, a to
oddziaływanie, które będziecie wywierać na zachodzące na
Ziemi zdarzenia, będą podobne do resorów. Będziecie
łagodzić różne nieszczęścia, różne kataklizmy.
Naszym zadaniem jest nasycić Ziemię
przez świadomość tych ludzi, którzy zdolni są
pomieścić w sobie dawane przez nas nauki, nowymi wibracjami,
nową świadomością i nowym stosunkiem do świata.
Bardzo szybko zobaczycie, jak wokół was
zacznie wszystko się zmieniać. To będzie, doprawdy, podobne do
cudu, ale ten cud, ukochani, zajdzie tylko z waszą pomocą.
JAM JEST Gautama Budda