Przychodzimy, żeby
rozbudzić waszą Boskość
Ukochany Kuthumi
8 maja 2005
JAM JEST Kuthumi,
przyszedłem do was przez tego posłannika.
JAM JEST przyszedłem, żeby dać
niektóre wyjaśnienia, dotyczące tej Wiedzy, którą dałem
poprzednio.
To była Nauka o bliźniaczych
płomieniach. Dla wielu z was było nieoczekiwanie usłyszeć
interpretację tej Nauki w tym ujęciu, jakie podałem. Jednak
wcześniej czy później wasze wyobrażenie o was samych i o waszej
duszy powinny być rozszerzone. Stajecie się zupełnie nie tym, z
czym kojarzycie siebie w swojej zewnętrznej świadomości.
Posiadacie bezgraniczną moc. W istocie,
jesteście Bogami. A wasze zadanie - stopniowe władanie waszą
Boskością. Dopuścić Boskość do swojej
zewnętrznej świadomości.
Uwierzcie, nie jesteście ludźmi, zabierającymi
się do grania roli Boga, ale jesteście Bogami, którzy chwilowo
przyszli, żeby zagrać rolę ludzi. A wasza Boskość jest
schowana przed zewnętrzną świadomością, i wasze
możliwości śpią wewnątrz was do czasu, aż w
całości nie wypełnicie swojej roli na tym świecie.
Nasiona waszych dusz miliony lat temu zasiały
formującą się planetę. Wasza nieśmiertelna
część, wasz monada przeszła w swoim rozwoju wszystkie
stadia i wszystkie etapy formowania się materialnego wszechświata.
Byliście kamieniem, byliście rośliną, byliście owadem,
byliście przedstawicielami niższego świata zwierzęcego i
byliście zwierzętami. Przeszliście wszystkie te stadia rozwoju.
Przeszliście te wszystkie stadia nie tylko na tej planecie, ale i na
innych planetach.
Wszystko to wymagało miliardów ziemskich lat.
Cząstka Boga, która stanowi waszą podstawę stopniowo
oblekała się doświadczeniami wszystkich waszych istnień w
materialnym wszechświecie.
Podobne jest to do tego, gdy przychodzicie
pracować do fabryki, do dużego kombinatu. Wiecie, że
powinniście z czasem stać się dyrektorem tego zakładu. Ale
po to, żeby być dobrym zarządcą postanowiliście
przejść wszystkie stadia, wszystkie stopnie waszego przebywania w
zakładzie, od prostego robotnika, przez kierownika mniejszego i
średniego ogniwa do dyrektora. I na wszystkich stanowiskach otrzymujecie
ziarno wiedzy i doświadczenia, jakiego udzielają wam ludzie,
mający doświadczenia pracy i opanowanie całej wprawy w swoim
zawodzie.
Wyobraźcie sobie, że przyszliście
do wydziału konstrukcyjnego i kierownik tego wydziału spędza z
wami liczne godziny, ucząc was subtelności konstrukcyjnej
działalności, wprawy, których nabrał przez długie lata
swojej bytności na swojej posadzie.
Jeśli przeprowadzicie analogię z waszym
przebywaniem na stanowisku ludzi na Ziemi, to na określonym etapie swojego
ewolucyjnego rozwoju, otrzymujecie wewnętrznego nauczyciela w postaci
waszego Chrystusowego Ja, które należy do bardziej wysokich istot, które
już przeszły stadium ludzkiego rozwoju wiele milionów lat temu. I ta
wysoce rozwinięta istota daruje wam cząstkę siebie, która staje
się waszym nauczycielem, waszym najbliższym i najlepszym
przyjacielem.
Jednocześnie otrzymujecie rozum, ten rozum,
który odróżnia człowieka od zwierzęcia, i który zgodnie z prawem
staje się waszym kusicielem. Dlatego że, zdobywając rozum i
jednocześnie władając wolną wolą człowiek
może korzystać z rozumu zarówno dla obsługi swego pobytu w
fizycznym świecie, jaki i dla podniesienia się na drodze ewolucji i
doskonalenia siebie w Bogu.
Wasz rozum staje się tym, co odróżnia
was od zwierząt i jednocześnie zgodnie z waszą wolną
wolą pozwala wam używać rozumu właśnie dla tego,
żeby otrzymać czysto zwierzęce zadowolenie od życia i
otaczać się na fizycznym planie wszystkimi przyjemnościami,
które tylko mogą przyjść wam do głowy.
Jeśli wrócimy do analogii waszego stażu
w dziale konstrukcyjnym, to zaczynacie wykorzystywać zdobytą przez
siebie wiedzę w dziedzinie konstruowania po to, żeby
skonstruować coś, co pozwoliłoby wam stworzyć maszynę,
która spełniłaby wszystkie wasze pragnienia. Wyobraźcie sobie,
że zajęliście się konstruowaniem tej maszyny i zaczęli
używać w tym celu możliwości całego działu konstrukcyjnego,
a potem i zdolność wytwórczą całej fabryki.
Wcześniej czy później wasze
działanie będzie przerwane, dlatego, że wasza
działalność nie będzie zgodna z celem, dla którego
powstała fabryka. I będziecie zmuszeni albo poddać się temu
celowi, dla którego przyjęto was do pracy albo porzucicie mury firmy, w
której zaczęliście swoją pracę.
Dokładnie tak, jak na dzisiejszym etapie
waszego ewolucyjnego rozwoju przed wami staje zadanie albo wyrzeczenia się
przyjemności swoich niepohamowanych pragnień w fizycznym świecie
i skupienie się na zadaniu, dla którego wasza nieśmiertelna
część przyszła na ten świat, żeby otrzymać
potrzebną praktykę, albo będziecie musieli porzucić mury
tego świata. Albowiem wasze interesy stały się sprzeczne z
zamysłem dla tego wszechświata i powinny być wstrzymane.
Różnica polega na tym, że w tym
wszechświecie nie ma innego zakładu, w którym możecie dostać
się do pracy.
Dany był wam umysł na określonym
etapie ewolucyjnego rozwoju, i wasze zadanie przez cały ten ogromny
historyczny okres rozwoju ludzkości polegało na tym, żeby
opanować wasz umysł i poddać jego czysto zmysłowe,
zwierzęce skłonności Boskiemu prowadzeniu.
Nastał etap, kiedy powinniście wyrzec
się zmysłowej części waszego umysłu i w
zupełności poddać się Boskiemu rozumowi.
I ten i drugi obecne są w was. Pozostało
wam tylko oddzielić jeden od drugiego w swojej świadomości i
dobrowolnie zrzec się tego, co będzie wam przeszkadzało w
obecnym stadium ewolucyjnego rozwoju, kiedy powinniście przejść
od człowieka - zwierzęcia do Boskiego człowieka. W tym stadium
potrzebny będzie wam przyjaciel i nauczyciel w postaci Chrystusowego Ja,
który cierpliwie czeka, aż w końcu zwrócicie na niego uwagę i
będziecie gotowi przystąpić do uczenia się pod jego
bezpośrednim kierownictwem.
Nastał czas rozstania się z
dziecięcymi zabawkami, którymi zapełniony jest wasz materialny
świat i zwrócenia się do rzeczywistego świata.
Oto jest wasze Chrystusowe Ja i staje się
częścią was samych, z którą powinniście się
zjednoczyć w swojej świadomości w zbliżającym się
czasie. I to jest wasz prawdziwy bliźniaczy płomień, narzeczony
waszych dusz.
Widzicie, jakie wszystko jest proste, ukochani.
Wiedza o Bogu, rzeczywiście staje się bardzo prostą wiedzą.
A cała złożoność przyjęcia tej Wiedzy polega na
tym, że powinniście przyjąć waszym zewnętrznym
umysłem rzeczy nie należące do waszego
świata. A uczynić to można tylko korzystając z waszych
Boskich zdolności, które są w was obecne, ale które znajdują
się u większości ludzkości w uśpionej
świadomości.
Przychodzimy, żeby rozbudzić wasze
uśpione zdolności. Przychodzimy, żeby rozbudzić waszą
Boskość.
Nastał czas dla was, aby dobrowolnie
poddać się Wyższemu rozumowi, przejawiającego
Wyższą Wolę wewnątrz was.
Szczęśliwy byłem dać wam
niektóre dopełniające wyjaśnienia dotyczące
bieżącego etapu ewolucyjnego rozwoju waszej duszy.
JAM JEST Kuthumi zawsze
z wami na waszej drodze.