Jeśli rzeczywiście chcecie cokolwiek zmienić w swoim życiu, powinniście częściej rozmyślać o swojej świadomości

 

Ukochany Surija

27 kwietnia 2005

 

JAM JEST Surja, przyszedłem do was ponownie poprzez tego posłannika.

Przedmiotem dzisiejszego spotkania będzie wasza świadomość. Znajdując się pośród krzątaniny codziennego życia, nie zastanawiacie się nad najgłówniejszym - nad swoją świadomością. Myślicie o rzeczach, o jedzeniu, o pracy, o rodzinie, o rozrywkach. Rozmyślacie o całej masie rzeczy, ale rzadko zamyślacie na temat swojej świadomości.

 

Chcę wam powiedzieć, że wasza świadomość stanowi tak samą ważną sprawę, jak kwestia Boga. Dlatego, że wasza świadomość jest tym, co was przeżywa, co przechowuje całe wasze życiowe doświadczenie, dorobek całego szeregu waszych żyć.

 

W rzeczywistości poziom waszej świadomości określa wszystko, co z wami dzieje się w życiu. Poziom waszej świadomości jest ściśle związany z waszą karmą i karmą otaczających was ludzi. Im wyższy jest procent odrobienia waszej karmy, tym wyższy poziom waszej świadomości i tym bliżsi jesteście Boga. Poziom świadomości związany jest także z waszymi wibracjami. Czym wyższy poziom waszej wibracji, tym wyższy poziom świadomości. Dlatego poziom waszej świadomości przyciąga was do tego czy innego otoczenia. Podobne przyciągane jest do podobnego.

 

Dlatego, jeśli rzeczywiście chcecie coś zmienić w swoim życiu, częściej powinniście rozmyślać o swojej świadomości.

 

Do jakiejkolwiek rzeczy, jakiegokolwiek zdarzenia, które was otaczają w fizycznym świecie można podejść z dwóch stron. Na wszystko istnieją dwa zasadnicze punkty widzenia. I wszystkie różnorodne życia, i wszystkie rozmaite życiowe wybory sprowadzają się do waszego wyboru: jaki świat wybieracie? Czy wybieracie iluzoryczny świat, czy Rzeczywisty świat Boga?

 

Przytoczę przykłady objaśniające przedmiot mojego spotkania. Wyobraźcie sobie, że znajdujecie się w absolutnie harmonijnym stanie świadomości. Na pewno w swoim życiu doznawaliście takich stanów. Odczuwacie głęboki wewnętrzny spokój, równowagę, radość bez przyczyny i miłość do wszystkiego, co was otacza. Bóg posyła wam takie chwile, żebyście mogli w złożonych życiowych sytuacjach powracać do uczucia, które odczuwaliście w tych szczęśliwych chwilach swego życia. Zalecam wam wspominanie takich stanów. Albo spróbowanie pewnego utrwalenia takich stanów w pamięci, kiedy ono będzie łaskawe dla was w najbliższej przyszłości.

To jest ten wzorzec, z którym będziecie wyrównywać swoje stany świadomości w innych momentach swego życia.

 

Teraz wyobraźcie sobie, że napotykacie na dowolną nieharmonijną sytuację w swoim życiu. To może być grzmiąca rock- muzyka, nieharmonijni ludzie. Dużo jest niedoskonałych przejawień, z którymi spotykacie się każdego dnia. Przy zderzeniu z tymi nieharmonijnymi życiowymi sytuacjami następuje bardzo ważny moment. Możecie włączyć się do tej sytuacji, i możecie pozostać w stanie równowagi.

 

Przytoczę konkretny przykład. Ubliżono wam w pracy, w rodzinie czy na ulicy. Ubliżono wam, jak wam się wydaje, całkiem niezasłużenie. Możecie zareagować na dwa różne sposoby, o których mówiłem wyżej. Możecie włączyć się w sytuację i zaczynać dowodzić, że macie rację i że was niesłusznie obrażono albo możecie nie włączać się. Po prostu zapisać tę sytuację w świadomości, ale nie wkładać w nią energii.

 

Pamiętajcie, że cały ten iluzoryczny świat podtrzymywany jest wyłącznie waszą energią. I sami co minutę i co sekundę dokonujecie wyboru, dokąd kierować swoją energię. I jeśli włączacie się w nieprzyjemną sytuację, w którą popadliście, zaczynacie wkładać w tę sytuację energię, która wpływa do waszej aury z Boskiego świata po krystalicznej strunie. Co zachodzi przy tym? Wkładacie swoją energię w niedoskonałość i pomnażacie iluzję.

 

Większość ludzi, żyjących na Ziemi postępuje w podobny sposób. Ten świat podtrzymywany jest tylko waszą energią. Swoją energią podtrzymujecie całą niedoskonałość tego świata.

 

Innym wyborem, który możecie uczynić, kiedy popadacie w nieharmonijną sytuację - wyrzeczenie się wkładania swojej energii w niedoskonałość. Tak, wskazujecie, że ta sytuacja jest niesprawiedliwa, ale rozumiecie, że wszystko, co zachodzi w waszym fizycznym świecie stanowi iluzję. Dlatego po prostu usuwacie tę sytuacje ze swojej świadomości i nie pozwalacie swej świadomości myśleć o niej.

 

Nie znaczy to, że jesteście obojętni na niedoskonałe przejawy waszego świata. Oceniacie po swojemu. Obowiązkowo dajecie swoją ocenę, możecie nawet powiedzieć na dostępnym otaczającym was ludziom poziomie, o swojej ocenie, ale nie wkładacie w tę ocenę energii. Wspominacie te harmonijne stany, w których przebywaliście i wyprowadzacie swoją świadomość na ten poziom z otaczającej was nieharmonijnej sytuacji.

 

Zdaję sobie sprawę z tego, że to, o czym wam mówię może dokonać adept wysokiego stopnia, ale dla większości ludzi, którzy czytają te wiersze taka reakcja na życiowe sytuacje będzie niedostępna. Jednak powinniście wiedzieć, do czego macie dążyć. I powinniście przedsięwziąć próby w celu zmiany swojej świadomości. Cała Boska doskonałość jest obecna wewnątrz was. I tylko sami decydujecie, czy przebywać w tej doskonałości czy oddawać się iluzji tego świata.

 

Chcę dać wam na zakończenie obraz Buddy, siedzącego nad brzegiem rzeki. Budda siedzi w pozycji medytacyjnej i obserwuje rzekę. Widzi, jak po rzece przepływa szczapa, następnie pień. Potem widzi, jak obok przepływa łódka z ludźmi. Budda widzi to wszystko. Ocenia każdy przedmiot czy przejaw, z którym się spotyka, ale nie wkłada swojej energii w ani jedną rzecz. On po prostu nazywa rzeczy po imieniu i wszystko.

 

Jeśli na miejscu Buddy będzie siedział zwyczajny człowiek, jego myśli będą czepiać każdego przedmiotu, który widzi. Będzie myślał, patrząc na szczapę, co za nieodpowiedzialni ludzie tamują rzekę. Patrząc na pień, pomyśli, jak by wykorzystał go w swoim gospodarstwie. I będzie omawiał w swojej świadomości każdego człowieka, siedzącego w przepływającej obok łódce.

 

Przytoczyłem ten przykład, aby ostatecznie wyjaśnić wam, jak swoją świadomością wytwarzacie otaczającą was iluzję.

Stale utrzymując w głowie negatywne sytuacje, z którymi stykacie się w życiu i obracając swoją reakcję na te sytuacje i reakcje otaczających ludzi na wasze reakcje, posyłacie swoją daną wam od Boga energię na pomnożenie otaczającej was iluzji.

 

To samo odnosi się do każdego niedoskonałego uczucia, którego dopuszczacie się w swojej świadomości.

 

Musicie stale analizować wszystkie swoje myśli i uczucia i porównywać je ze wzorcem doskonałej świadomości, którą jesteście obowiązani stale utrzymywać w swojej pamięci.

Oto, dlaczego należy wyrzec się w świadomości takiego uczucia, jak walka. Kiedy usposobieni jesteście walecznie, to przyciągacie przedmiot walki do waszego świata.

To dotyczy tak podobającej się wam walki z upadłymi aniołami.

Jeśli jesteście nastawieni wojowniczo, to zawsze znajdziecie w otaczających was ludziach przedmiot swojej walki.

A jeśli nie doznajecie pragnienia walczenia, to nie spotykacie na swojej drodze ludzi, z którymi trzeba będzie walczyć. Mało tego, zachowując stale swoją świadomość na wysokim poziomie, możecie zarazić tym stanem każdego, z kim spotkacie się w życiu.

 

Zgodzicie się, że po to, żeby pracować nad świadomością nie potrzeba niczego prócz pragnienia i uwagi zmieniania świadomości.

 

Będę się cieszył, jeśli dzisiejsze spotkanie będzie przyjęte przez was nie jak abstrakcyjne rozważanie, a jak wytyczne do działania.

 

JAM JEST Surija.