Musicie odnaleźć
wszystkich żołnierzy Światła znajdujących się we
wcieleniu i przypomnieć im o ich misji
Pan
Lanto
12
kwietnia 2005
JAM
JEST Lanto, przyszedłem do was poprzez tego posłannika.
JAM
JEST przyszedł z bardzo ważną i odpowiedzialną
rozmową, która się zaraz odbędzie. Wiecie, że za
każdym razem, kiedy przychodzimy udzielać ‘dyktand’, staramy się
zaproponować waszej uwadze pewną porcję nowej informacji, lecz
zazwyczaj po prostu przedstawiamy nowy punkt widzenia na wiadome wam fakty i
informacje.
Teraz
muszę udzielić waszej uwadze całkiem nowej informacji i
możliwe, że dla wielu wyda się ona niespodziewana i zbyt
fantastyczna.
A
więc zaczynam. Znacie mnie jako Nauczyciela Drugiego Promienia. Jest to
promień Mądrości. Dlatego moja wiedza będzie wam wyłożona
właśnie poprzez ten promień.
Wyobraźcie
sobie człowieka, który zdążył zbilansować
całą swoją negatywną karmę, nagromadzoną w jego
ciałach w ciągu tysiącleci wcieleń. Ciała emocjonalne,
mentalne, eteryczne i fizyczne takiego człowieka nie zawierają (żadnej)
energii, nieprawidłowo wykorzystanej przez niego podczas całego cyklu
postoju na planecie Ziemi. Jak myślicie, co stanie się z tym
człowiekiem?
Czy
będzie on mógł istnieć w świecie fizycznym, czy powinien
uczynić przejście i kontynuować swoje istnienie w świecie
bardziej subtelnym?
Oraz
czy są na Ziemi ludzie, którzy zdążyli zbilansować
całą swoją karmę?
Możliwe,
że słusznie zauważyliście, że poza zbilansowaniem
karmy jest potrzebne wykonanie planu Boskiego.
Boski
plan każdej jednostki całkowicie synchronizuje z Boskim planem
planety Ziemi jako całości. Dlatego, możliwe, że wielu z
was domyśla się, że prawdopodobnie taki człowiek pozostanie
we wcieleniu. Plan Boga nie polega na tym by pojedynczy człowiek
posiadający ogromne osiągnięcia, dalej siebie doskonalił
poza swoją relacją z innymi żywymi istotami i całym
Wszechświatem. Dlatego jeśli człowiek zbilansował
swoją osobistą karmę, nie poczyni od razu przejścia (do
subtelnego świata).
Przeciwnie,
taki człowiek stanie się bardzo cenny w oczach Boga i Wywyższonych
Nauczycieli. Nie jest on obciążony niepotrzebnym bagażem
karmicznym, jego czakry są wolne od karmicznych śmieci i zaczyna on
przepuszczać przez siebie Boską Energię w pełnej
objętości.
Oczywiście,
jeżeli jednostka ta zechce uczynić przejście, nie zostanie jej
odmówione. Jednak człowiek, który przekształcił swoją
osobistą karmę w 100%, przestaje myśleć w kategoriach
osobowości. On uświadamia sobie swoją Jedność z
całym Wszechświatem i swoją całkowitą
Jedność z Bogiem. Dlatego taki człowiek dobrowolnie oddaje swoje
ciała do dyspozycji realizacji Boskiej misji.
Wiecie,
że poza osobistą karmą istnieje również karma rodziny,
miasta, państwa, karma światowa.
Planeta
jako całość jest owinięta bardzo gęstymi energiami,
znajduje się pod bardzo gęstą korą negatywnej energii. I ta
kora negatywnej energii powinna zostać rozpuszczona.
Człowiek,
który przepracował swoją karmę, przyjmuje zobowiązanie na
subtelnych planach do przekształcania karmy planetarnej. Jak się
technicznie to dokonuje?
Kiedy
aura osiągnie Boskie częstotliwości i czakry przewodzą bez
oporu Boską Energię na świecie, człowiek taki z
własnej wolnej woli, zaczyna zbierać do swojej aury negatywną
energię z otaczającej przestrzeni i przekształcać ją.
Jest to podobne do (pracy) odkurzacza. Człowiek wchodzi w kontakt z
aurą innych ludzi albo z zagęszczoną energią
negatywną, unoszącą się w przestrzeni, i za pomocą
energii swoich czakr zaczyna neutralizować tą gęstą
negatywną substancję energetyczną.
Tacy
ludzie podobnie do Chrystusa niosą swoją służbę na
świecie. Ponieważ wibracje tych ludzi za bardzo się wyróżniają spośród
wibracji otaczającej przestrzeni, to samo ich przebywanie tam, odczuwane
jest przez nich jako ciągłe, codzienne ukrzyżowanie.
Są
oni rzeczywiście ukrzyżowani pomiędzy Duchem a materią.
Wewnątrz
tych ludzi poprzez ich czakry dokonuje się połączenie
(pomiędzy) światami.
Wiecie,
że czakry człowieka łączą jego fizyczne ciało z
bardziej subtelnymi ciałami. Dlatego, gdy czakry są całkowicie
oczyszczone, taki człowiek stanowi otwarte drzwi pomiędzy
światami.
Służenie,
jakiego dokonuje taki człowiek, podobne jest do tego, które uczynił
Chrystus, kiedy znajdował się we wcieleniu. Składa on siebie w
dobrowolnej ofierze w imieniu zbawienia pozostałych ludzi.
Czy
rozumiecie, o czym ja mówię, kochani? Człowiek dobrowolnie wybiera
przebywanie wśród gęstych energii tego świata. Ponieważ
jego wibracje zbyt się różnią od wibracji go otaczających,
to sam postój wśród ludzi podobny jest do codziennego ukrzyżowania. I
jest to prawdziwe ukrzyżowanie. Taki człowiek przyjmuje na siebie
karmę świata, grzechy świata. Przyjmuje on te grzechy w swoim
ciele i przekształca je, służąc w ten sposób światu,
wszystkim żywym istotom.
Opisuję
tak szczegółowo służenie takiego człowieka, bo wielu z was
ma podobną służbę na świecie, lecz możliwe,
że nie wszyscy uświadamiają to sobie swoją
zewnętrzną świadomością, świadomością
rozbudzoną, fizycznym umysłem.
Każdy
prawdziwy nosiciel światła, który jest we wcieleniu, pełni
swoją służbę 24 godziny na dobę, nie zaznając ani
snu, ani spokoju.
Dlatego,
wielu z was kontynuuje swoją służbę nawet podczas snu,
będąc na planie astralnym w swoim ciele subtelnym i wspomagając
oczyszczanie planu astralnego z negatywnych energii. Podczas tego nocnego trudu
wasze ciała subtelne doznają prawdziwego zranienia. Wstajecie rano,
nie pamiętając swojego nocnego bohaterstwa, lecz czując się
zgniecionym i słabym, ponieważ anioły-uzdrowiciele nie
zdążyły okazać pomocy waszym subtelnym ciałom podczas
nocnego odpoczynku.
Chcę,
abyście wiedzieli o służeniu waszych braci i waszym własnym
służeniu.
Wasza
praca jest bezcenna w oczach Boga i w oczach Wywyższonych Nauczycieli.
Mi
nawet niezręcznie jest prosić was o przyjęcie dodatkowych
zobowiązań. Zbyt mało bojowników światła znajduje
się we wcieleniu. Wielu z nich zapomniało o swojej
żołnierskiej powinności i poddało się pokusom tego
świata. Zapomnieli, ponieważ przyszli we wcieleniu.
Dlatego
proszę was, abyście znaleźli tych żołnierzy
Światła i przypomnieli im o ich służbie, które to
zobowiązanie przyjęli przed swoim wcieleniem.
Odnajdźcie
ich, dajcie im poczytać te przesłania, porozmawiajcie z nimi. Niech
będzie to prywatny wykład lub lekcja publiczna. Każdy z was wie,
co powinien robić.
Lecz
wy musicie odnaleźć wszystkich żołnierzy Światła
znajdujących się w wcieleniu i przypomnieć im o ich misji.
Chcę
wyrazić wam swoją wdzięczność za wasze
służenie. Kłaniam się przed Światłem Boga w was.
JAM
JEST Lanto.