Czas zmiany

Sanat Kumara[1]

4 marca 2005

JAM JEST Sanat Kumara i przyszedłem w tym dniu obwieścić światu poprzez naszego nowego rosyjskiego posłannika Tatianę nową możliwość, nową dyspensę, ułaskawienie, którego niebiosa zdecydowały się wam udzielić.

Dla wielu tak gwałtowny obrót wydarzeń będzie niespodziewany i wielu odczuje sprzeczne odczucia, czytając to przesłanie.

Nie zmuszamy nikogo, by wierzył lub nie wierzył w to, co będzie powiedziane. Naszym zadaniem jest udzielić wam tej wiedzy, a wasza swobodną wolą jest przyjąć ją lub nie.

Czas się zmienił, nastąpiła Nowa Epoka. Światy zbliżyły się do siebie (nawzajem). To, co kilka lat temu, a nawet rok temu wydawało się niewykonalnym marzeniem, teraz staje się rzeczywistością. Otrzymujemy możliwość mówienia poprzez wielu i wykorzystujemy tę możliwość.

Sytuacja na Ziemi nadal się robi napięta. Podnosi się poziom wibracji na planecie. Na Ziemię przychodzą nowe energie. Spora część ludzkości odczuwa te energie w postaci braku możliwości i poczucia bezsensowności dalszego błąkania się tymi samymi ścieżkami ciemności, którymi podążali przez bardzo wiele tysiącleci.

Przejawia się to jako uczucie niezadowolenia, smutek serdeczny i oczekiwanie czegoś, co mogłoby się wydarzyć w każdej kolejnej chwili. Najbardziej wyczuleni na to ludzie stracili zainteresowanie swoimi zwyczajnymi zajęciami. Tak jakby nic z tego, co kiedyś wyglądało na ważniejsze i stanowiło sens życia, dziś nie posiadało najmniejszego znaczenia. Wszelkie wcześniejsze zajęcia: bezsensowne tracenie czasu z kolegami, oglądanie nieskończonych seriali, poszukiwania nowych pustych rozrywek, jakby straciło sens. Wszystko to przypomina zewnętrzny blask i świąteczną dekorację, pozostałe po zakończonym już święcie. Wszystko to dziś jest już pozbawione sensu.

Najbardziej czuli ludzie, odczuwają w swoich sercach przeczucie Nowego Świata, tego, który ma nadejść w miejsce starego i przebrzmiałego. Jakby nie próbowała ludzka świadomość złapać się za zwyczajną codzienność, stare tradycje, czy to religijne, społeczne czy rodzinne, wszystko to i tak będzie zmiecione przez potężne wiatry zmian. Nie ma sensu okazywać oporu tym zmianom, ponieważ wszystko na tym świecie podporządkowane jest Boskim cyklom. Swobodna wola jest w rzeczywistości ograniczona przez ramy czasowe i przestrzenne.

Śmiertelna ludzka świadomość, ograniczona przez ramy świata materialnego, podejrzewa, że wszystko na tym świecie jest podporządkowane ludzkiej woli lub woli ludzkich liderów.

Nie! Jest czas na rzucania kamieni i czas na ich zbieranie[2].

Jeśli nowotwór rakowy zagnieździ się w ludzkim organizmie, to zdrowy organizm zaczyna wyzwalać się z chorych komórek. Dokładnie taka jest zasada działająca w tym wszechświecie.

Jeżeli którakolwiek ludzka cywilizacja skupia się wyłącznie na tym, by zadowalać swoje osobiste potrzeby, jeżeli ona myśli wyłącznie o otrzymywaniu przyjemności z tego świata, taka cywilizacja podlega zniszczeniu dokładnie w ten sam sposób, jak nowotwór rakowy może być usunięty drogą chirurgiczną.

Stawianie oporu w tym przypadku jest bezsensowne. Wszystko to, co nie może przyswoić Nowej Świadomości, zasad Wspólnej Błogości, Dobra, Współpracy, kierownictwa Boga, będzie zmiecione z powierzchni Ziemi w sposób podobny do niedawnych trzęsień Ziemi i tsunami, które zabiło kilka tysięcy osób w kilka godzin.

Pohamujcie swoje dążenie do otrzymywania przyjemności z tego świata. Istnieją znacznie większe przyjemności, dostępne tylko dla tych, którzy otwierają swoje serce i swój umysł na wibracje Wyższych Światów.

Nie istnieje nic poza wami, czego byście potrzebowali. Cała Boska wiedza i doskonałość zawarte są w was. Poszukujcie tego skarbu w swoim sercu, poszukujcie tego wejścia do niezliczonych bogactw, znajdujących się wewnątrz was.

Do tego należy zapłacić jednak swoistą wejściówkę i ceną za to jest wasze ego. Powinniście się rozdzielić z cielesną część waszego ja, ze wszystkim, co nagromadzone w waszym pasie elektronowym, co dosłownie przywiązuje was jak linami do Ziemi, do gęstego planu tej planety.

Ten smutek, który wielu z was obecnie odczuwa, jest dobrym objawem tego, że zmęczeni jesteście przyjemnościami tego świata i gotowi jesteście na zetknięcie się z subtelnymi światami.

Wszystko, czego wam trzeba, to dokonać wyboru i wkroczyć w bezgraniczność, rezygnując z wczorajszego zewnętrznego blasku, by uczynić krok do rzeczywistości. Na początku uczynicie jeden (krok), potem drugi i nie zatrzymując się, podążać będziecie do waszego Realnego Bytu, do tego, czym jesteście w rzeczywistości.

Nie istnieje nic poza wami, co zatrzymywałoby was w podążeniu do wyższej rzeczywistości. Sami siebie zatrzymujecie.

Czyż nie potraficie poradzić sobie z waszym sobowtórem, błądzącym w tym nierealnym świecie przez tysiące wcieleń?

Przed wami nie istnieje inna Droga. Musicie albo uczynić swój krok ku niezmiennej rzeczywistości, albo przerwać swoje istnienie jako jednostka. Zdrowy organizm sam pozbawia się komórek rakowych. Poglądowo mówiąc, wszyscy wy żyjecie w Bogu i wyobrażacie sobie, że Bóg pozwoli wam byście dalej żyli sobie zgodnie z waszymi wymyślonymi prawami. Nie, mówię wam. On po prostu wyzwoli się ze wszystkiego, co nie odpowiada Jego Woli i Jego Prawu.

Zastanówcie się nad tym, co wam powiedziałem. Liczę na kolejne spotkania z wami poprzez tego posłannika lub kogokolwiek innego, kto przygotuje swoją świątynię i przyjmie mnie jako swojego gościa.

JAM JEST Sanat Kumara. OM

***

[1] Sanat Kumara - w Hinduizmie jeden z bogów (syn Brahmy); przypisuje się mu moc rozpraszania nieświadomości i niszczenia wszelkich negatywności (jego atrybutem jest symbolizująca oświecenie włócznia) oraz obdarzania swoich wyznawców mocami duchowymi.

[2] Księga Koheleta 3:5. “Czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich.”




Przybyłem obwieścić wam o końcu bieżącego etapu naszej pracy i początku kolejnego etapu

Ukochany El-Morya

10 stycznia 2008 roku

JAM JEST El-Morya, przybyłem do was w tym dniu.

Przybyłem ogłosić wam kolejne zwycięstwo Sił Światła! Przybyłem ogłosić wam, iż zimowy cykl dyktand których udzielaliśmy poprzez naszego posłannika kończy się.

Podczas tego cyklu zdążyliśmy wyzwolić niesamowicie ogromną ilość Światła.

Ziemia Aszramu naszego posłannika jest dosłownie ogarnięta Światłem.

Działanie miejsca na którym ustanowiliśmy nasze skupienie Światła rozprzestrzenia się na setki kilometrów dookoła, i sięga nawet granic sąsiednich obszarów oraz Kazachstanu.

Zostało dokonane! Jestem radosny!

Jednak żeby nie uspokoić się i nie zadowolić tym co osiągnięto, przybyłem nakierować was do wykonania bieżących zadań Bractwa.

Osiągnęliśmy dużo lecz to dopiero początek naszej drogi. Mamy zamiar umocnić naszą obecność na ziemi Rosji i kontynuować swoją pracę na planie fizycznym poprzez naszego posłannika. Mimo iż na razie wszystko wychodzi, nie mamy zamiaru zatrzymywać się i robić przerwy na naszej drodze.

Każdy z was który chce okazać nam swoją pomoc i wsparcie jest mile widziany! Osobiście jestem gotowy rozpatrzyć wszystkie wasze konkretne propozycje i przedyskutować z wami plan działań.

W najkrótszym czasie poinformujemy was o tym co się planuje.

A teraz chciałbym powiedzieć że w najkrótszym czasie będziecie musieli poważnie popracować dla Bractwa. Oczywiście zdaje sobie sprawę iż nie wszyscy z was są do tego gotowi. Lecz ja znam poziom waszego rozwoju i wiem że pośród was są tacy, którzy są całkowicie przygotowani przyjąć na siebie dodatkowe obowiązki.

Nie chcę od was żebyście porzucili wszystko i na złamanie karku służyli mi.

Wymaga się rozważnego, dobrze zaplanowanego podejścia. Nie potrzeba przejawiać heroizmu tam gdzie można pracować w sposób zaplanowany i osiągnąć znacznie większe wyniki.

Gdy zbliżą się terminy, będzie od was wymagane wykorzystanie wszystkich sił i oddanie wszystkich waszych możliwości.

Dlatego powinniście zawsze znajdować się w trybie gotowości do wykonania postawionych przez nas zadań.

Lenistwo, charakterystyczne dla wielu z was, powinno zostać zwyciężone. Wiem iż jedną z cech Rosjan jest lenistwo. Dlatego szczególnie podkreślam że kto jest ze mną powinien rozstać się z tą cechą, przezwyciężyć ją i pokonać do końca.

Takie wasze cechy jak niezdecydowanie, wątpliwość i niewytrwałość podlegają wykorzenieniu. Wszystko to powinno pozostać na boku.

Czekają was wielkie dzieła! Uważajcie jednak by nie przegapić momentu/chwili i wstydzić się potem, po zakończeniu wcielenia, z powodu swojej bierności, lenistwa i nie reagowania/(zgłaszania się) na nasze zawołania.

Nawołujemy was do wielkiego Służenia! Największa trudność której doświadczamy, to brak ludzi, którzy mogliby przyjąć na siebie odpowiedzialność za wykonanie naszych planów w oktawie fizycznej.

Istnieje mnóstwo powodów i przyczyn ku temu żeby nie robić niczego i niczego nie zmieniać w swoim życiu.

Nie uda się wam dalej pociągnąć starego sposobu życia/istnienia. Wiatr zmian zmiecie wszystkie pułapki waszego cielesnego umysłu i wasze zwyczajne stereotypy zachowania.

Gdy przed wami znajdują się szczyty górskie, nie ma czasu leżeć aż zrobią się wam rany od leżenia.

Czas działać i ruszać w Drogę!

Przywołuje was do realizacji wielkich planów Bractwa dotyczących waszego świata!

Ci z was, u których powstaje poryw podczas czytania tych moich słów, mam wielką nadzieję iż poryw ten w waszych duszach pozostanie do końca tego waszego wcielenia. I nie zgaśniecie jak świeca na wietrze lecz będziecie płonąć jak pochodnia i oświecać drogę wielu nosicielom światła, zabłąkanym w iluzji i poszukujących swoich, poszukujących wyjścia z labiryntu iluzji.

Przybyłem obwieścić wam o końcu bieżącego etapu naszej pracy i początku kolejnego etapu – etapu konkretnych działań na planie fizycznym, których nie możemy dokonać bez waszego bezpośredniego udziału i bez waszej znacznej/istotnej pomocy.

Pokładam wielką nadzieję w was i jestem zawsze z wami na Drodze.

JAM JEST El-Morya




Nauka o odróżnianiu

Gautama Budda

9 stycznia 2008 roku

JAM JEST Gautama Budda, przybyłem do was w tym dniu.

Celem mojego dzisiejszego przyjścia jest udzielenie niewielkiej Nauki. Jak zawsze sami zadecydujecie jak wykorzystać to co dostajecie ze świata duchowego.

Wybór jest zawsze wasz, lecz czas dokonania wyboru jest ograniczony.

Tzn. możecie eksperymentować w materii oraz robić wszelkie rzeczy w różnych kierunkach, tak długo aż kosmiczna możliwość zostanie wyczerpana.

A teraz przejdę do tego po co przybyłem. A więc, wszyscy wcześniej czy później zaczynacie zadawać sobie pytania o sens waszego istnienia. I gdy eksperymenty dokonywane przez was w świecie materialnym nie są już ciekawe dla waszej świadomości, podążacie poza granice tego co jest już wam znane i zaczynacie eksperymentować w świecie nieznanym.

W waszym świecie fizycznym jest wiele możliwości do eksperymentowania, lecz wielu z was zaczyna eksperymentować ze światem subtelnym. Gdy przejawicie zainteresowanie światem subtelnym, zaczyna się on odkrywać przed wami w takim czy w innym stopniu.

Lecz czekają tu na was różne niebezpieczeństwa na drodze. Sprawa w tym iż wszystko na świecie subtelnym, dokładnie tak jak na świecie fizycznym, podporządkowuje się prawu jednakowości. Gdy staracie się o kontakt w świecie subtelnym, lecz wasze intencje nie są czyste, to raczej nawiązujecie kontakt z tymi przedstawicielami świata subtelnego, dokładniej planu astralnego, którzy tam zamieszkują siłą tego iż nie chcą podporządkować się Prawu istniejącemu w tym wszechświecie.

Świat astralny różni się zbyt dużo wibracjami od waszego świata fizycznego, a gęste warstwy świata astralnego są zamieszkane przez istoty które nie chcą podporządkować się Boskiemu Prawu i nie chcą podążać drogą rozwoju ewolucyjnego.

Dlatego, gdy nawiązujecie kontakt z podobnymi istotami to nie awansujecie w swoim rozwoju duchowym lecz nawet na odwrót, możecie wpaść pod wpływ istot które będą eksploatować wasz strumień życiowy do swoich celów.

Ogromna część ludzi psychicznie chorych jest opanowana/omotana przez podobne istoty. Niektórym z nich wydaje się iż kontaktują się z Wywyższonymi Nauczycielami, mogą nawet odbierać przesłania i widzieć w swoich wizjach wywyższonych nauczycieli. Będzie to jednak tylko kontakt z mieszkańcami planu astralnego i z istotami które się tam znajdują.

Żeby uniknąć podobnego niebezpieczeństwa powinniście poważnie zastanowić się nad tym, czemu jest wam potrzebny kontakt ze światem subtelnym. Jeżeli u was jest obecna chęć odbierania przesłań lub obcowania z kimś z planu subtelnego, to jesteście skazani na wstąpienie w kontakt z istotami które pragną połączyć się z kimś wcielonym na Ziemi.

Dlatego wielokrotnie udzielaliśmy nauki o uważaniu podczas realizacji kontaktów ze światem subtelnym. Powinniście by ć absolutnie czyści w swoim myślach, powinniście osiągnąć pewną czystość swoich czterech niższych ciał, powinniście pragnąć tylko jednego – Służyć ludzkości, wszystkim żywym istotom.

Gdy wasze intencje są czyste i pragnienia oczyszczone, wcześniej czy później zrealizujecie kontakt z Wywyższonymi Nauczycielami. Niech jednak odbędzie się to możliwie później, ponieważ zanim zwrócicie się do kogoś kto jest poza wami, jest wam potrzebny kontakt z waszym wewnętrznym Nauczycielem, waszym Wyższym Ja.[1]

A więc, kiedyś, podczas mojego wcielenia na Ziemi nikt nie ryzykował nawiązywania kontaktu ze światem subtelnym nie posiadając wcielonego Nauczyciela obok siebie. Wielu podążających błąkało się po świecie w poszukiwaniu Nauczyciela który przyjąłby ich na szkolenia. Byli oni gotowi robić najcięższą pracę i latami służyć swojemu Nauczycielowi z nadzieją iż nastąpi chwila gdy ich Nauczyciel zwróci na nich uwagę i udzieli im drogocennej nauki.

Dziś, jest wam znacznie trudniej, ponieważ całe pole informacyjne zajęte jest różnymi naukami, sektami i grupami które czegoś szkolą i prowadzą dokądś swoich naśladowców.

Dlatego w czasach w których żyjecie, wymagana jest od was podwójna i potrójna uważność. Więc zanim wystawicie swoje naczynie, swoją świadomość, na otrzymanie wiedzy i energii, które są udzielane w waszym świecie przez nie za bardzo czystych ludzi, powinniście uważnie rozważyć wszystko i dopiero potem podjąć decyzję by zrozumieć sens nauki której wam udzielają.

Wykorzystując sprytnie powód, iż obecne czasy są inne, na każdym rogu mówią wam iż Nauka udzielana przez Wywyższonych Nauczycieli jest przestarzała, iż relacje guru-uczeń oraz Droga Oświeceń nie są obecnie aktualne. Proponują wam w zmiana lub zamianę Nauki, której udzielaliśmy ludzkości w ciągu dziesiątek i setek lat, wątpliwymi naukami w pięknych współczesnych opakowaniach.

Cóż, macie możliwość wyboru. Każdy z was w ostateczności dostaje to do czego dąży.

Nasza praca to kontynuować udzielanie Nauki tym którzy mają chęć naśladować drogę rozwoju ewolucyjnego, pierwotnie/(od początku) zaplanowaną dla ludzkości planety Ziemia. My wzorujemy swój kurs na Wielkim Centralnym Słońcu. Nie możemy podjąć ani jednej poważnej decyzji bez zgody Wielkiego Centralnego Słońca, któremu podporządkowuje się nasza Hierarchia.

Komu podporządkowuje się istota udzielająca przesłania poprzez was lub poprzez waszych znajomych? Zastanówcie się na tym, zanim przystąpicie do napełniania swojej świadomości czytaniem masy niepotrzebnych przesłań i wiadomości ze świata subtelnego.

Opierajcie się na Nauce o odróżnianiu, której udzielaliśmy w naszych przesłaniach. Siedem razy odmierzcie zanim przetniecie połączenie z Nauczycielami Wielkiego Białego Bractwa i nakierujeciesię się do otrzymania przesłań od istot które nazywają siebie naszymi lub całkiem nieznanymi imionami.

Przybyłem dziś udzielić wam ważnej Nauki o odróżnieniu. Mam nadzieje iż dla wielu ludzi którzy czytają nasze przesłania to moje pouczenie/wskazówka będzie pożyteczne i na czasie.

Jak zawsze żal mi jest żegnać się.

JAM JEST Gautama Budda.

[1] We wrześniu, roku 2006 w Ałtaju odbyło się seminarium „Droga Wewnętrzna: połączenie z Wyższym Ja; metodę medytacji; wewnętrzne połączenie z Nauczycielem”. Materiały z tego seminarium będą opublikowane (po rosyjsku) w książce „Wewnętrzną Drogą”.

© Tatiana Mikuszyna, 2008




Przykazania

JAM JEST TEN, KTÓRY JEST

8 stycznia 2008 roku

JAM JEST TEN, KTÓRY JEST, JAM JEST Istniejącym który mówił do Mojżesza z krzewu który płonął ogniem, a nie spłonął od niego [1].

JAM JEST mówię teraz do was, wcielonych na Ziemi.

JAM JEST przybył dać wam Testament i odnowić Testament dany w czasach Mojżesza.

Wiecie iż zawsze byli ludzie którzy trzymali się prawdziwej Wiary i poprzez tych ludzi przemawiał sam Bóg. Bóg mówi wtedy gdy jest konieczność skorygowania ewolucji. Wtedy gdy nierozumne dzieci nie słuchają rozkazów z góry.

Oto i Ja przybyłem pomóc wam zrozumieć iż nie możecie dłużej nadużywać waszego Boskiego ognia, płomienia, energii znajdującej się w waszych sercach.

Ileż to można czekać?

Nie – mówię wam iż czas czekania upłynął (się skończył) i teraz powinniście rozważyć ponownie swoje poglądy o życiu i określić to co najważniejsze w waszym życiu, z powodu którego istniejecie.

Przestańcie rozpraszać się zewnętrznym blaskiem dnia. Przybyłem rozmawiać z wami poważnie.

JAM JEST ogniem trawiącym i Ja mówię wam iż od tej chwili każde wasze działanie dokonane niezgodnie z Boskim Prawem będzie powracało do was dziesięciokrotnie pomnożone.

Tym sposobem karma za wszystkie dokonane przez was niesprawiedliwe uczynki będzie pomnożona wam dziesięciokrotnie poczynając od dnia dzisiejszego.

Przypominam wam jak powinniście zachowywać się:

Na pierwszym miejscu w waszym życiu powinien być Bóg i przestrzeganie Jego Prawa.

Nie będziecie już dłużej mieć w swoim życiu żadnej rzeźby ani żadnego obrazu [cudzych bogów], którym się kłaniacie poza Bogiem.

Nie powinniście postępować wobec innych w sposób w którym nie chcielibyście żeby postępowano wobec was.

Nie powinniście dokonywać żadnych uczynków które są sprzeczne/niezgodne z Boskim Prawem istniejącym w tym wszechświecie.

Pierwsze najważniejsze przykazanie – to Miłość wobec bliźniego i nie tylko wobec swojego bliskiego lecz wobec całego Stworzenia, do wszystkiego co zostało stworzone przez Boga: do kamienia, rośliny, wszelkich zwierząt i fauny. Nie będziecie robić szkody przyrodzie. Nie będziecie robić szkody Ziemi.

Powinniście Kochać całe Stworzenie.

A najbardziej ze wszystkiego powinniście przestrzegać w swoim sercu Prawa moralnego: Nie będziesz cudzołożył, nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, nie kłamać, nie zazdrościć, być szczerym i prawdziwym.

Zakazuje wam na zawsze czynić takie grzechy jak zabijanie ludzi czy zwierząt. Nie wolno zabijać pod jakimkolwiek pretekstem.

Pamiętajcie o karmie która poczynając od tego dnia po moim uprzedzeniu wzrasta dziesięciokrotnie.

Wasza dobra karma, wasze dobre dzieła/uczynki, również będą pomnożone dziesięciokrotnie.

Przybyłem przypomnieć wam o Testamentcie który dałem Mojżeszowi i wszystkim prorokom z przeszłości.

Mówię wam teraz Moje Słowo żebyście mogli lepiej zrozumieć to co było pisane i przepisywane w piśmie świętym oraz wykrzywiane przez przepisujących.

Teraz jest nowy czas i wasze obowiązki przed Bogiem i przed całym Stworzeniem wzrastają wielokrotnie.

Nie zapominajcie o tym co zostało powiedziane przeze Mnie. Postawcie tekst tego przesłania na widocznym miejscu i czytajcie je ponownie.

Powinniście znać na pamięć Moje Przykazania.

Nie możecie dłużej zajmować się niegodnymi Boga dziełami. Nadszedł koniec Mojej cierpliwości.

JAM JEST TEN, KTÓRY JEST. Om

[1] Wyjścia 3:1-4

© Tatiana Mikuszyna, 2008




Nauka o wyzwoleniu z karmy

Ukochany Kuthumi

7 stycznia 2007 roku

JAM JEST Kuthumi, przybyłem aby szkolić wasze dusze.

Przybyłem w tym dniu, udzielić niewielkiej Nauki, która mam nadzieję będzie dla was bardzo pożyteczna i da wam lepsze zrozumienie wielu rzeczy.

Zachowuje czystość myśli o każdym z was. Tak będzie mi łatwiej komunikować się z wami i obserwować jak wpływa mój stosunek do was na wasze życie.

Czy nigdy nie zauważyliście jaki wpływ macie na innych ludzi, znajomych i nieznajomych, waszych przyjaciół, bliskich, dzieci? Czy nigdy nie musieliście obserwować siebie z boku?

Na przykład jesteście w nie za bardzo dobrej dyspozycji (ducha). Przeniknięci jesteście podejrzliwością i nieprzyjaźnią. Wydaje się wam że wszyscy was okłamują, odnoszą się źle wobec was. Zapewne to prawda iż istniały w waszym życiu podobne stany? A teraz uważniej zanalizujmy jak wasz stan wpływa na wszystkich, którzy znajdują się wokół was.

A więc, przychodzicie do pracy i zaczynacie przekazywać swój stan ludziom wokół was. Myślicie o nich nie zbyt dobre/ładne rzeczy. Stopniowo ludzie nieświadomie wyrównują swoje wibracje z waszymi i pokazują wam to co widzicie w nich. Czy rozumiecie o czym mówię? Zazwyczaj u każdego obecna jest niejakościowa energia, która sprowadza was do niejakościowego stanu wewnętrznego. Wasze ciała mentalne i eteryczne zaczynają wibrować na częstotliwości odpowiadającej energii, która została zaktywowana u was w danej chwili.

Wiecie iż wasze ciała energetyczne zawierają nagrania wszystkich dokonanych kiedyś przez was uczynków. I gdy nastąpi odpowiedni moment, to czy inne nagranie karmiczne jest aktywowane. W ten sposób wpadacie w stan świadomości, jaki wcześniej sami stworzyliście poprzez swoje niepoprawne wybory w przeszłości.

Teraz, nastaje chwila gdy znów stykacie się z negatywną energią wytworzoną przez was i która istnieje w waszych ciałach energetycznych. Tylko od was zależy czy będziecie mogli przepracować tą energię, wyrównać ją, zneutralizować ją czy tylko skomplikujecie swój stan karmiczny.

Gdy uzbrojeni jesteście w wiedzę o działaniu Prawa karmy będziecie mogli łatwiej nauczyć się postrzegać wszelkie stany negatywne, które zaczynają przejawiać się w was. Stopniowo opanujecie sztukę obserwowania jak taki czy inny stan negatywny powstaje, aktywuje się i przenika wasze ciała mentalne i emocjonalne. Gdy znacie swego wroga będziecie mogli poradzić sobie z nim.

Jeśli znacie chorobę, wystarczy przyjąć na czas lek i jej objaw zostanie zatrzymany.

Wasze ciała subtelne są również chore, zawierają one rany z poprzednich nieprawidłowych działań. Po prostu powinniście znaleźć antidotum lub lek na stany negatywne swojej świadomości.

Wypada nauczyć się uchwycić chwilę kiedy zaczyna was ogarniać jakiś negatywny stan świadomości. Powinniście być w pogotowiu. I właśnie w takiej chwili przerwać wszelki przejaw negatywnych energii z przeszłości.

Jeśli spróbujecie poprzez siłę woli lub za pomocą podejścia psychologicznego poradzić sobie ze swoim stanem negatywnym, raczej to wam nie pomoże. Konieczne jest zrozumieć iż stan ten spowodowaliście kiedyś sami. I teraz chcecie wyzwolić się z tej niedoskonałości. Chcecie ją uwolnić (w sensie nie trzymać wewnątrz siebie).

Gdy zdążycie wejść w prawidłowy stan świadomości i nakierować w prawidłowym kierunku Boską energię obecną w was, będziecie mogli zneutralizować swoje przeszłe negatywne nawarstwienia karmiczne.

Cały mechanizm naprawiania waszych wewnętrznych niedoskonałości znajduje się wewnątrz was. Trzeba tylko przyznać się iż dana niedoskonałość istnieje wewnątrz was i zechcieć wyzwolić się z niej.

Wszystko zależy od ciężaru waszej karmy, z tego jak mocna jest energia negatywna, która jest obecna w was. Jeżeli macie do czynienia z małym problemem karmicznym, to wystarczy jednokrotnie zatrzymać swoją uwagę na nim i on odejdzie sobie.

Jeżeli napotkacie na ogromny problem karmiczny, cechę, z powodu której wcieliliście się, to będziecie musieli powtarzać swoje doświadczenie wielokrotnie, czasami przez kilka lat.

Nie ma takiej negatywnej cechy czy wady z której nie moglibyście poradzić sobie z Boską pomocą.

Bóg zawsze daje wam możliwość poradzenia sobie z każdą waszą wadą.

Gdy poczujecie iż dawane przeze mnie zalecenia działają bez zarzutu, będziecie mogli stopniowo wyzwolić się ze wszystkich swoich niedoskonałości.

Przyjdzie dzień i przestaniecie się obrażać, jeżeli wcześniej obrażanie się było charakterystyczne dla was.

Przyjdzie dzień i przestaniecie być zazdrośni (o rzeczy), jeżeli wcześniej zazdrość była charakterystyczna dla was.

Przyjdzie dzień i przestaniecie być zazdrośni (w sensie o miłość), jeżeli wcześniej zazdrość (miłosna) była charakterystyczna dla was.

Tak samo będziecie mogli wyzwolić się z depresji, drażliwości, wybuchowości, gniewu, i wielu innych nieboskich cech.

A gdy zaczniecie przejawiać tylko Boskie cechy, wtedy cały świat pokaże wam swoją Boską stronę.

Konieczne jest żeby każdy zajął się tylko sobą, swoim stanem wewnętrznym, a świat wokół was zmieni się sam z siebie.

Wycwaniłem się trochę dopóki udzielałem wam tej Nauki. W rzeczywistości wszyscy jesteście bardzo połączeni ze światem w którym żyjecie. Istnieją bardzo mocne połączenia karmiczne które łączą was z waszą rodziną, krajem w którym zamieszkujecie, z całą planetą. Dlatego jednocześnie z procesem własnego oczyszczania z karmicznych nagromadzeń i nawarstwień, powinniście zwrócić uwagę na to by inni ludzie nauczyli się Prawa o karmie i wiedzieli jak przepracować swoją karmę.

Po tym jak wiedza o Prawie karmy i metodach jej przepracowania przenikną do świadomości krytycznego procentu populacji Ziemi, sytuacja na planecie zacznie zmieniać się na waszych oczach.

Przeszkadzają wam przede wszystkim wasza ignorancja i niechęć. Wszystkie mechanizmy i cała wiedza przekazane zostały w dyktandach których udzielamy poprzez tego posłannika, oraz poprzez wielu innych ludzi którzy w różnych czasach służyli nam za naszych posłanników.

Teraz nastał czas na nasze rozstanie, niestety.

Mam nadzieję na nowe spotkania [z wami] w przyszłości.

JAM JEST Kuthumi, opiekun/nauczyciel waszych dusz.

© Tatiana Mikuszyna, 2008




Nauka o podwyższaniu wibracji

Ukochany Zaratustra

6 stycznia 2008 roku

JAM JEST Zaratustra, przybyłem znów do was.

Przybyłem w tym dniu, udzielić wskazówek i odnowić pojęcie o niektórych kwestiach naszej Nauki, o których możliwe że zapomnieliście.

A więc, przybyłem udzielić Nauki starej jak ten świat. Udzielałem tej nauki podczas mojego wcielenia na Ziemi [1]. Teraz wykorzystuje możliwość by udzielić wam wiedzy przeznaczonej dla oświeconego audytorium. Zdaje sobie strawę iż wiele dusz może to przeczytać. Będą wśród nich takie które mogą zrozumieć każde moje słowo, będą też inne dla których moje przesłanie będzie kolejną rozrywką w ich życiu. Przejdą przez kolo moich słów tak jak przeszli wczoraj obok świątecznego plakatu zachęcającego do kolejnej zorganizowanej rozrywki. I na tym ich poznanie starożytnej Nauki się zakończy.

Cóż, cierpliwie czekamy na to gdy wasze zdolności poznawcze rozwiną się i zaczniecie odróżniać Prawdę od kłamstwa, realność od iluzji.

Znajdujecie się obecnie w najniższym punkcie materialności. Nie możecie przyjąć wielu Prawd z powodu zbyt dużej gęstości otaczającego was świata. Wasz świat wibruje na najniższej częstotliwości dopuszczalnej we wszechświecie. Na to żeby się dostosować do procesów zachodzących w nim, powinniście podwyższyć trochę swoje wibracje. Powinienem zaznaczyć iż gdyby częstotliwość otaczającego was świata wzniosła się choćby całkiem nieznacznie, wasze fizyczne przewody mogą nie wytrzymać podobnego przeciążenia.

Dlatego właśnie w wielu o ile nie we wszystkich religiach mówi się o oczyszczaniu waszych fizycznych przewodów oraz waszych subtelniejszych przewodów do których zaliczają się wasze ciała eteryczne, astralne i mentalne.

Dlatego właśnie ciągle przypominamy wam iż należy przestrzegać postu, zachować czystość swoich myśli i uczuć.

Gdy Ziemia podwyższy jeszcze trochę poziom swoich wibracji, wśród tych co obecnie czytają moje przesłanie zapewne nie znajdzie się nawet kilkaset osób zdolnych wytrzymać nowe wibracje planety.

Dlatego przybywam do was i udzielam Nauki o tym jak możecie ochronić swoje przewody podczas zmiany wibracji planety Ziemi.

Przede wszystkim powinniście zwrócić uwagę na swoje ciało fizyczne. Ono ucierpi najbardziej ponieważ częstotliwość jego wibracji jest najniższa. Dlatego konieczne jest przejść na lżejsze odżywianie się jeszcze teraz.

Należy wyłączyć jakiekolwiek używanie produktów mięsnych a nawet ptaków i ryb. Nie będę mówić o rzucenie alkoholu, papierosów, narkotyków, i wielu innych szkodliwych substancjach które wyjątkowo uparcie dalej używacie niezależnie od wszystkich naszych i zachęceń i uprzedzeń.

Powinniście zwrócić uwagę na wszystko co was otacza – powietrze, woda, jedzenie. Jedzenie którego używa większa część z was nie jest odpowiednie jako jedzenie na przyszłość. Jedzenie powinno składać się przeważnie z kasz pochodzenia roślinnego, soków, wody mineralnej jak i niektórych naturalnych produktów – na przykład miodu, owoców, warzyw. Unikajcie wszelkiej chemicznej obróbki produktów spożywczych, włącznie z konserwacją. Nie wykorzystujcie jako pokarmu produktów które przeszły obróbkę chemiczną. Poza wzbogaceniem szkodliwymi i kancerogennymi substancjami produkty te są wzbogacone mnóstwem energii negatywnej którą nabyły wtedy gdy czekały w magazynach, halach przemysłowych i szczególnie na półkach w sklepach.

Jeżeli stosujecie nasze rady, wkrótce ilość używanego przez was jedzenia będzie sprowadzona do minimum i sami będziecie mogli hodować dla siebie i dla swojej rodziny potrzebne produkty do spożywania na swoich działkach rolniczych z dala od wielkich miast.

Nadmiar jedzenia jakiego używacie jest z powodu tego że wasze centra energetyczne, wasze czakry, są zanieczyszczone. Dlatego nie możecie otrzymywać pełnowartościowego energetycznego odżywiania się poprzez nie.

W rzeczywistości, zasadnicza część energetyczna jedzenia powinna dochodzić do was z Boskiego świata poprzez układ czakramów.

Do utrzymywania waszego ciała fizycznego potrzebny jest po prostu pewien zestaw substancji mineralnych/mikroelementów, białek, witamin, węglowodanów, które zawarte są w wystarczającej ilości w jedzeniu roślinnym, wyhodowanym w czystych rejonach, bez użytku trujących chemikalii.

Nie potrzeba używać tyle jedzenia ile przyzwyczajeni jesteście używać. Wasze ciała powinny być maksymalnie lekkie, żeby mogły wibrować na wyższych częstotliwościach.

Inaczej będziecie chorować i czuć się źle, i w ostateczności będziecie zmuszeni skorzystać z moich rad, lecz upłynie za dużo czasu, więc proponuje wam przygotować się jeszcze teraz.

Nauka o oczyszczanie waszych subtelnych ciał została udzielona znacznie wcześniej w naszych przesłaniach i nie chcę tracić czasu na powtarzania tego co już było.

Szczególnie zalecam wam zwrócić się do dyktanda Ukochanego Kuthumi [2], w których on poglądowo wam pokazuje jak pozbyć się swoich niejakościowych myśli i uczuć.

Po tym jak się nauczycie kontrolować procesy wymiany w swoich ciałach w nowym diapazonie energetycznym, wasze ciała osiągną szczególną czułość. Wkrótce potem zacznie się etap gdy wasze ciała fizyczne nie będą już wam potrzebne do dalszej ewolucji. Dokładnie tak jak my dalej kontynuujemy swoją ewolucję bez ciał fizycznych.

Powinienem wam powiedzieć iż prawidłowe jedzenie i prawidłowy sposób życia, grają znaczną rolę w waszym rozwoju, lecz na pierwszym miejscu jest poszerzenie waszej świadomości, waszej zdolności pojmowania bardziej wielkich spraw, wychodzić poza ramy dogmatów.

My, Wywyższeni Nauczyciele, zawsze uważaliśmy jako warunek konieczny to żeby podążający, na określonym etapie swojej Drogi koniecznie powinien poświęcić swoje życie służeniu ewolucji Ziemi, stając na stopniu drabiny naszej ziemskiej Hierarchii. Nauki tej o Drodze Oświecenia również udzielono wam w sposób wyczerpujący i nie będę się teraz na niej szczegółowo zatrzymywał.

Jak widzicie przed wami jest wystarczające pole do pracy nad sobą, nad swoją świadomością i nad okazaniem pomocy waszym bliskim.

Dlatego nie żalcie się nam iż nie macie się czym zająć i nie wiecie co macie robić.

Po prostu przeczytajcie znów to moje dyktando oraz inne dyktanda Nauczycieli, których udzielamy poprzez naszego posłannika, z punktu widzenia tego co Oni konkretnie wam zalecają wykorzystać w swoim życiu. Weźcie kartkę papieru i spiszcie wszystkie rady i zalecenia.

Po tem postawcie znak plus nad punktami które wykonaliście lub do których wykonania już przystąpiliście.

Jestem przekonany że po tej prostej operacji wyciągniecie poprawne wnioski.

Przybyłem udzielić wskazówek w tym dniu. JAM JEST Zaratustra.

[1] O Zaratustry możecie przeczytać po rosyjsku na portalu „Sirius” pod adresem: http://www.sirius2.net/biblioteka/kar/3%20zoroastr.htm

[2] Przytaczam spis niektórych z dyktanda udzielone przez Ukochanego Kuthumi poprzez posłannika Tatiana Mikuszyna:

1) Powinniście starać się kontrolować swoje myśli i uczucia, 24 marca 2005r.

5) Nauka o karmie bierności, 24 czerwca 2005r.

6) Czy jesteście gotowi wstąpić na Drogę?, 29 czerwca 2005r.

7) Poszerzenie zrozumienia Prawa Karmy, 6 lipca 2006r.

8) Powinniście ciągle analizować skutki swoich działań i nie próbować uczyć się tam, gdzie mieszają wam naukę ze śmieciami, 26 grudnia 2006r.

9) Nauka o waszej duszy, 6 stycznia 2007r.

10) Wskazówki na co dzień, 26 czerwca 2007r.

11) Nauka o konieczności utrzymywania czystości waszych niższych ciał, 4 lipca 2007r.

© Tatiana Mikuszyna, 2008




Przybyłem zniszczyć wszystkie dogmaty w waszej świadomości.

Pan Sziwa

5 stycznia 2008 roku

JAM JEST Sziwa!

Przybyłem!

Jak długo nie udostępniano nam możliwości obcowania poprzez naszego posłannika.

Jestem zawsze do waszej dyspozycji, lecz wasz świat niestety nie może mnie czuć za bardzo. Są wierni służący mi, lecz ich jest niewielu i mieszkają w moich ulubionych Indiach.

Wyjątkowo rzadko mogą znaleźć się wśród ludzkości na zachodzie ludzie którzy są mi wierni i którzy odbierają moje energie i wibracje.

Moje energie i wibracje są bardzo trudno znoszone przez was. Ponieważ ja cały jestem w ciągłym ruchu. Jestem i ogniem i wodą i powietrzem. Cały jestem w nieustającym ruchu, w nieustającym tańcu.

Wygląda na to że możemy rozpocząć dzisiejszy wykład. Trochę się uniosłem. Mówiłem o moim stanie. A teraz będziecie mogli lepiej odebrać informację której wam udzielę.

Jesteśmy szczęśliwi iż udało się kontynuować swoją pracę poprzez naszego posłannika w Rosji. Zawsze mówiłem że ten kraj posiada ogromny i wciąż nierozwinięty duchowy potencjał.

Rosja jest jak panna gotowa do pójścia za mąż. Dlatego różne duchowe ruchy i nauki próbują osiedlić się w jej domu. Lecz Nauka która powinna przyjść do Rosji i pozostać tam dopiero zapuszcza tam swoje korzenie. Ziarno jest wciąż w ziemi a kiełków nie wydać.

Najważniejszy proces jednak się odbył. Ziarno posiano, ziemię nawieziono i nawodniono.

Teraz pozostaje nam tylko czekać na kiełkowanie: gdy w świadomości obywateli Rosji wykiełkuje nowa świadomość.

Dokonaliśmy ogromnej przygotowawczej pracy. Zniszczyliśmy dogmaty starych religii i ochroniliśmy Rosję przed przeważającą liczbą różnych wątpliwych duchowych mężów.

Mimo całej niepewności, Rosja posiada wrodzona wybiórczość i czystość. Dlatego czekamy i uważnie obserwujemy wszystkie procesy zachodzące w tym państwie.

Nowa świadomość i nowa duchowa Nauka nadejdą cicho i niezauważenie i zaczęło się to już przejawiać.

Nie nadejdzie ona hałaśliwie z grzmotami poprzez jednego człowieka czy organizację. Nowa duchowa Nauka nadejdzie poprzez serca ludzi którzy mieszkają w tym wielkim kraju.

Nie myślcie że czas jeszcze nie nadszedł i nic się nie wydarza. Wszystkie najważniejsze procesy przygotowawcze już zaszły i na planie subtelnym i na planie fizycznym.

Setki i tysiące ludzi zostało przez nas przygotowanych do przyjęcia nowej świadomości, nowego myślenia, nowej Nauki w swoich sercach.

Naczynia są gotowe. A my staramy się wlać do każdego gotowego naczynia tyle energii, ile ono może pobrać.

Gdy napełnimy naczynia tych niewielu, wielu innych będzie mogło dotknąć naszej Nauki i pić prosto z naszego Światła, spotykając się i obcując z nami Wywyższonymi Nauczycielami.

Możemy dojść bardzo blisko do miejsc w Rosji które są wciąż wolne, czyste i nie są zasiedlone. Rosja jest bogatym krajem. Możemy uczynić ten kraj dziesięć, stukrotnie bardziej bogatym po tym jak nasza Nauka przeniknie świadomość krytycznego procentu populacji tego kraju. Całe państwo rozkwitnie i zastygnie w oczekiwaniu cudu, cudu o jakim wszyscy wiedzą że nastąpi i którego wszyscy oczekują.

Cud ten duchowego odnowienia i duchowego wyrastania pojawi się tak szybko, jak pojawia się kiełek bambusu spod ziemi. Wiecie iż bambus śpi bardzo dugo w ziemi, powiększając swój układ korzeniowy, lecz nadchodzi moment i wyrastanie dokonuje gwałtowny skok wyrastając kilka metrów do góry w ciągu kilku dni.

Właśnie tak stanie się w Rosji. Śpi ona i zachowuje swój dziewiczy stan świadomości dopóki nie nastąpi moment w którym wykiełkuje ziarno posiane przez nas poprzez tego posłannika i jeszcze wielu innych.

Jedyna Wiara i jedyna Nauka istniejąca kiedyś na tej planecie Ziemi – to Nauka której udzielaliśmy my, Wywyższeni Nauczyciele. Wierzenia i ruchy nazywano różnymi sposobami, deformowano sens tego co dawano, lecz zawsze udzielaliśmy tej samej Nauki.

Nastała chwila gdy wszyscy powinniście wywyższyć się ponad dogmaty i ramy religii, w które wierzyliście stulecia. Powinniście wywyższyć swoją świadomość tak bardzo, iż wszystkie ramy i przegrody przestaną istnieć w waszej świadomości. Powinniście wspiąć się na ten stopień z którego widać nie tylko jedność wszystkich istniejących na świecie religii lecz również jedność wszystkich ludzi zamieszkujących kulę ziemską.

Przeszkadza wam tylko ograniczoność świadomości.

Przybyłem zniszczyć wszystkie dogmatów w waszej świadomości oraz wszystko co przez stulecia przeszkadzało wam zobaczyć twarz Boga, namalowaną nie na ścianach kościołów, lecz na gwiaździstym niebie, na chmurach...

Przybyłem zniszczyć wszystko co może być zniszczone w waszej świadomości, nie naruszając waszego rytmu życia.

Wciąż nie jesteście w stanie znieść zbyt dużo energii.

Byłem z wami w tym dniu! JAM JEST Sziwa!

© Tatiana Mikuszyna, 2008




Nauka o przejawianiu Boskich cech w życiu

Ukochany Lanello

4 stycznia 2008 roku

JAM JEST Lanello, przybyłem w tym dniu poprzez naszego posłannika.

Od chwili poprzedniego naszego spotkania upłynęła jakby cała wieczność.[1] Tak wiele się wydarzyło. A więc znów przybyłem do was. Jak zawsze słońce świeci, dzieci i dorośli świętują Boże narodzenie i nowy rok. Jednak coś niepostrzegalnego zmieniło się. Podpowiem wam co się zmieniło. Zmieniły się wibracje otaczającego was świata fizycznego. A żeby mogła wasza świadomość dostroić się i przyzwyczaić się do nowych wibracji powinniście bardzo się postarać i popracować nad sobą.

Mówiąc o zmianie waszej świadomości nie mamy na myśli tego byście napełnili swoje głowy mnóstwem nowych informacji czy zaczęli czytać więcej książek i oglądać więcej filmów lub chodzić na koncerty.

Nastał czas gdy do tego żeby doszło do zmiany waszej świadomości, powinniście ograniczyć obcowanie oraz swoją wszystkożerność. Przestańcie czynić zwyczajne swoje dzieła i spójrzcie na swoje życie z boku.

Co z waszego życia jest bezpośrednio powiązane z wiecznością? Co z tego co robicie na co dzień przeżyje was?

A więc zadałem wam pytania.

Nie śpieszcie z odpowiedzią. Ponieważ zapewne nie znajdzie się nawet kilka osób pośród was którzy udzielą poprawnej odpowiedzi na postawione pytanie.

A więc... Będzie istniało wiecznie, przeżyje was i pozostanie z wami to co należy do wiecznego świata.

Jak uważacie, co to jest, co was otacza, co będzie żyło wiecznie oraz należy do świata wiecznego, niecielesnego?

Uważacie ze bajeruje was? Istnieje cos w waszym świecie co przeżyje was i będzie żyło wiecznie. Są to te Boskie cechy, które możecie przejawić w swoim życiu.

Istnieje mnóstwo Boskich cech, istnieje również mnóstwo nieboskich cech, które przejawiacie na co dzień. Gdy przejawiacie nieboskie cechy tylko utrudniacie swoją sytuację w świecie fizycznym. W ten sposób tworzycie karmę i będziecie zmuszeni odpracować tą karmę. Odpracowanie karmy odbywa się przeważnie poprzez kłopoty, nieszczęścia, cierpienia i choroby, które wysypują się na was.

Bóg jednak mówi wam o przejawianiu Boskich cech. Gdy przejawiacie swoje Boskie cechy, one was przeżyją i pozostaną żywe na wieki.

Jeśli spojrzycie na waszą współczesną historię, zobaczycie jakie uczynki zostały zachowane na jej stronach. Przede wszystkim są to uczynki bezinteresowne, samo poświęcenie, śmiałość, honor, dostojność.

Łatwo możecie sami wyliczyć te cechy, które są Boskimi i które będą wam towarzyszyć podczas całego waszego ziemskiego wcielenia.

Na przykład jeżeli wypracowaliście w którymś z waszych wcześniejszych żywotów cechę szlachetności i służenia, cecha ta będzie wam towarzyszyła przez wszystkie wasze wcielenia.

Co chcę powiedzieć? Jedyne po co należy żyć to wypracować w sobie Boskie cechy. Do tych cech należy również służenie waszej rodzinie, bezinteresowność którą demonstrujecie gdy napotykacie na małostkowych partnerów w biznesie. Zawsze istnieje miejsce na bohaterstwo w waszym życiu i zawsze jest miejsce do zademonstrowania rycerskiego bohaterstwa i lojalności wobec dzieła, któremu służycie.

Jeśli spojrzycie do tylu w czasie zauważycie iż właśnie Boskie cechy zawsze przyciągały uwagę pisarzy, i przedstawicieli innych sztuk.

Dlatego przybyłem w tym dniu, powiedzieć wam iż nadszedł czas przejawić wasze Boskie cechy. Tak jak dziś na ulicach waszej społeczności panuje brak kultury oraz moc pieniędzy i zarobku, dokładnie tak w przyszłości będą panować Boski porządek i harmonia. Członkowie społeczności będą ciągłe poszukiwać ludzi którzy potrzebują pomocy i opieki.

To co teraz wam mówię, wydaje się wam fantastyczne i nie do zrealizowania. Lecz nie będziecie mogli już dalej żyć tym sposobem. Im dłużej opieracie się swojej wolności życia poza Boskim prawem, tym cięższy będzie ciężar który sobie wyrabiacie.

Uwierzcie mi, nie ma sensu mierzyć się siłami z Bogiem. Skoro podjęto decyzję o zmianie wibracji waszego planu, to zmiana ta zajdzie.

Teraz kolo was jest dosłownie bachanalia, święto złych istot, które nie chcą pogodzić się z Boskim Prawem. Oni odciągają z Drogi zbyt dużo synów i córek Boga. Wielu przedstawicieli młodzieży posłusznie podporządkowuje się najbardziej niedobrym instynktom, prowadzonym przez istoty które przenikają do ich aury i ciała, znajdujących się pod wpływem środków upajających i tak zwanej przez was rok-muzyki, przypominającej uderzenia bębna dzikusa i szamański trans.

Koniec bachanalii się zbliża. Po kilku latach, kiedy wielu z was powróci do słów tego mojego dyktanda, będzie się im wydawało dziwne to co mówię.

Bowiem populacja Ziemi, która podporządkowuje się Boskiemu Prawu będzie zmuszona naśladować bardziej wywyższone wzorce w swoim zachowaniu. A ci którzy nie chcą przestrzegać Boskich Praw zakończą swoja egzystencję gdzieś w dżungli afrykańskiej siedząc kolo ognia, i przy towarzyszącym tak bardzo ukochanym dźwięku mamrotania i bębna będą rzuć swoją porcję mięsa.

Każdy otrzymuje to do czego dąży. Karma którą wytwarzacie obecnie powinna zostać przez was całkowicie doświadczona. Żeby tak się stało, litościwy Bóg pozwoli wam odpracować tą karmę rodząc się w którymś z afrykańskich plemion.

Gdy ludzie nie przyjmują Boskiego Prawa w swoich sercach i nie są gotowi stosować go w swoim życiu, wtedy znajduje się wiele sposobów by zastosować środki wychowawcze.

Naprawdę, bardzo jest trudno wyjaśnić człowiekowi który nie odczuwa Boga w sobie, który sam przerwał w sobie Boską nić połączenia, łączącą go z Wyższymi światami, bardzo trudno jest wyjaśnić takiemu człowiekowi, że wszystko co wydarza się w jego życiu on sam stworzył swoimi rękami, uczynkami, myślami i uczuciami.

Za dużo uwagi zwróciliśmy nieboskim przejawom. Naszym zadaniem jest napełnienie życia Boskimi wzorcami i Boskimi przejawami.

Przybywamy przypominać o istnieniu innego świata oraz o istnieniu mnóstwa Boskich obrazów na planie subtelnym, które czekają by pojawili się ludzie, poprzez których będą mogły przejawić się na świecie fizycznym.

Koniecznie znajdźcie siły w sobie a wyrwiecie się z grzęzawiska wokół was. Wierzę w was! Gotowy jestem pomóc każdemu kto zwróci się osobiście do mnie po pomoc i radę.

JAM JEST Lanello.

[1] Dyktando które udzielił Ukochany Lanello to “Wykład o Prawie karmy”, 2 lipca 2007r.

© Tatiana Mikuszyna, 2008




Nauka o wyzwoleniu ze złych nawyków i trwałych negatywnych stanów świadomości

Święty Michał Archanioł

3 stycznia 2008 roku

JAM JEST Michał Archanioł, przybyłem do was w tym dniu!

Przybyłem po to żeby wam opowiedzieć o bardzo ważnej kluczowej życiowej decyzji. Przyniosłem wam tą radosną wieść na skrzydłach Zwycięstwa!

Wydaje się wam na świecie fizycznym że z braku zmian w waszym świecie fizycznym bardzo trudno można się zorientować w nowościach, które przepełniają subtelny świat.

Anioły już rozprowadziły tą radosną wieść po całym wszechświecie, a ja przybyłem po to żeby dać wam możliwość radować się razem z nami, Legionami Niebieskiego Płomienia!

Otrzymaliśmy możliwość z Wielkiego Białego Tronu. I bardzo radujemy się z tej nowej możliwości.

Możliwość ta zapewnia nieprzenikalną i niezwyciężalną ochronę, dosłownie zbroję ze Światła każdego nosiciela Światła, wcielonego na planecie Ziemia i przyjmującego na siebie obowiązki Służenia Wielkiemu Białemu Bractwu, Legionom Światła.

Wielu z was gdy biorą na siebie obowiązki Służenia, wystawiają się na straszne ataki i pokusy ze strony sił, które nie chcą zmian, nie chcą żeby cokolwiek się zmieniło i ich możliwości manipulacji z planu astralnego się pomniejszyły.

Obecnie ich czas odszedł. Teraz macie możliwość wezwać moją osobistą ochronę i każdemu z was przydzielam po 12 aniołów ochrony z moich Legionów Niebieskiego Płomienia.

Wyobraźcie sobie: zawsze z wami w ciągu 24 godzin na dobę będzie przebywać 12 Aniołów ochrony.

Będziecie mogli wezwać swoich aniołów i poprosić ich żeby stanęli w waszej obronie o każdej porze dnia i nocy!

Podejrzewam iż wielu z was będzie polemizować, czy oni osobiście dysponują tymi Aniołami ochrony.

Odpowiedz na to pytanie jest bardzo prosta, każdy z was zna tą odpowiedź.

Wystarczy żeby z czystym sercem, szczerze i serdecznie odpowiedzieć „tak” na następne pytania:

Czy naprawdę poświęciliście całe wasze życie służeniu Wielkiemu Białemu Bractwu?

Czy stawiacie interesy Bractwa na pierwszym miejscu w swoim życiu?

Czy gotowi jesteście poświęcić wszystko co posiadacie żeby kontynuować wasze Służenie niezależnie od wszystkiego? Czy pozostały u was jakieś złe nawyki i przywiązania w waszym świecie?

Jeśli odpowiecie „tak” na wszystkie te pytania, to już macie do swojej dyspozycji 12 Aniołów ochrony!

Jeżeli nie zdążyliście znaleźć w sobie tych wybitnych cech, lecz staracie się żeby pozbyć się waszych wad i poświęcić wasze życie Służeniu, to jak na początek będziecie musieli codziennie wzywać mnie osobiście i prosić żebym pomógł wam.

Wzywacie: „Michale Archaniele przybądź do mnie na pomoc!” – i po tym waszym wezwaniu ja zwrócę się i prześlę swój niebieski promień ochrony niezależnie od pory dnia!

Nikt z was nie pozostanie bez mojej ochrony. Wszyscy jesteście pod wiarygodną opieką i ochroną!

Jednak nie będę wam mógł pomóc w przypadku gdy nie chcecie rozstać się waszymi wadami, złymi nawykami i przywiązaniami. Ponieważ każdy wasz zły nawyk lub przywiązanie stanowi dziurę w waszej aurze i stajecie się narażeni na różne siły i manipulacje astralne. Sami wybieracie z kim jesteście.

Prawo wolnej woli, niestety, nie pozwala mi mieszać się w przypadku gdy dobrowolnie przywiązaliście siebie do planu astralnego waszymi przywiązaniami do alkoholu, nikotyny, muzyki rokowej, narkotyków lub różnych rodzajów nadużywania energii seksualnej.

Sami decydujecie z kim idziecie. Czasami wystarczy wam zechcieć wyzwolić się ze złego nawyku i szczerze mnie poprosić o to, żebym wam pomógł, i zostaniecie wyzwoleni z nawyku.

Jednak czasami nawet nie chcecie wyzwolić się z waszych przywiązań.

Jest to wybór jakiego dokonujecie sami. My stoimy z boku i obserwujemy gdy w końcu Wielki Nauczyciel Życia nauczy was. Gdy na tyle stracicie swoje zdrowie lub utracicie interes do życia iz w końcu pomodlicie się i zwrócicie się do Wyższych Sił po pomoc!

Tylko proszę was, gdy skierujecie swoje wzywanie pomocy lub modlitwę, zapamiętajcie ten moment lub zanotujcie go w swoim dzienniku. Sprawa w tym że nie możemy wam okazać pomocy natychmiast. Nie możemy tego uczynić z powodu bezwładności materii oraz ponieważ jest od nas wymagana czasami neutralizacja bardzo wielkich karmicznych negatywnie energetycznych nawarstwień waszej aury.

Gdy skierujecie wasze wzywanie po tym jak przez większą część waszego życia nadużywaliście swoich złych nawyków i przywiązań oraz jesteście w dojrzałym wieku, obciążeni chorobami, to w najlepszym przypadku będzie nam potrzebne 7 lat żeby okazać wam pomoc. Oczywiście jeśli dysponujecie nagromadzoną dobrą karmę [1], będziemy mogli wykorzystać ją żeby wyzwolić was z waszego przywiązania I szkodliwych nawyków. W tym przypadku możecie otrzymać uzdrowienie natychmiast po skierowaniu swojego wezwania.

Teraz chciałbym powiedzieć jeszcze kilka słów o niektórych trwałych negatywnych stanach waszej świadomości związanych z waszym strachem i obawą.

W wielu przypadkach przyczyna strachu jest karmiczna i jej korzenie mogą znajdować się kilka wcieleń do tylu. Lecz tak jak można pozbyć się złych nawyków, tak samo można pozbyć się trwałych stanów negatywnych waszej świadomości.

Nie ma dla Boga nic niemożliwego! Jeśli modlicie się i czynicie to szczerze, wcześniej czy później pozbędziecie się wszystkiego co wam przeszkadza.

Lecz powinniście pamiętać że wyzwolenie ze wszystkiego co wam przeszkadza powinno być poparte dziełami, które realizujecie dla Chwały Boga.

Wasze wyzwolenie samych siebie ze złych nawyków, chorób, trwałych negatywnych stanów nie ma żadnego sensu o ile nie wykorzystacie wyzwolonego dodatkowego czasu, energii i sił do wykonania Boskich dzieł na oktawie fizycznej.

Poruszyłem bardzo ważną kwestię związaną z waszym Służeniem. Dla wielu ludzi, o ile nie dla większości z tych co czytają obecnie nasze przesłania, jest niezrozumiałe jak mogą służyć Nauczycielom, jak mogą czynić Boskie dzieła w oktawie fizycznej? Zadawajcie sobie te pytania a otrzymacie odpowiedź.

Cala działalność Wielkiego Białego Bractwa na planecie Ziemia związana jest właśnie z tym żeby przybliżyć niewywyższonej ludzkości pracę którą wykonuje Bractwo dla dobra ewolucji planety Ziemia.

Jeżeli uważnie przeczytacie wszystkie nasze przesłania, których udzieliliśmy poprzez naszego posłannika, to pojęcie Służenia oraz Droga Oświecenia odkryją się przed wami w całości.

JAM JEST Michał Archanioł całkowicie do waszych usług!

© Tatiana Mikuszyna, 2008

[1] „Nauka o dobrej karmie” Ukochany Kuthumi, 6 Czerwca 2005 roku.




Nauka o prawidłowym stosunku do udzielanych przez Nauczycieli szkoleń

Nauczyciel Iłarion

2 stycznia 2008 roku

JAM JEST Nauczyciel Iłarion, przybyłem do was poprzez naszego posłannika.

Jak zawsze, chciałbym udzielić wam niedługiej nauki i mam szczerą nadzieję że moje nauka przyda się wam.

Nie potraficie skupić się przez dłuższy czas na przedmiotach, o których was szkolimy. Za wiele jest w waszym życiu rozpraszających czynników. Jednak pierwsza i najważniejsza wasza cecha – to zdolność skupienia się i uwaga na uczonym się przez was przedmiocie. Wtedy gdy zdolni jesteście skupić się na naszym szkoleniu, zaczynacie lepiej przyswajać przedmioty których was uczymy.

Dopóki czytacie nasze przesłania między innymi, dosłownie pomiędzy jedzeniem a oglądaniem telewizji, nie otrzymujecie ani odpowiedniego efektu z naszego szkolenia, ani korzyści dla waszej duszy.

Zastanówcie się, jeżeli zajęci jesteście jakąś bardzo ważną pracą, czy będzie ona skutecznie wykonana jeśli ciągle rozpraszacie się i próbujecie robić dziesięć spraw jednocześnie. Czemu istnieje u was koncepcja że możecie zajmować się pracą duchową pomiędzy innymi pracami, mimochodem, przy okazji?

Dopóki nie wypracujecie w swojej świadomości prawidłowego podejścia do pracy duchowej, nie będziecie mogli osiągnąć znacznych wyników.

Muszę z przykrością zauważyć iż brak uwagi i skupienia stanowi bat waszego czasu. Staracie się opanować jednocześnie rzeczy z różnych planów. Słuchacie radia lub oglądacie telewizję, rozmawiacie przez telefon i próbujecie czytać nasze przesłania.

Do chwili w której nie znajdziecie sił w sobie by odrzucić wszystko i zajmować się tylko odbiorem duchowego pokarmu, czytanie naszych przesłań nie tylko że nie przyniesie wam odpowiedniej korzyści, lecz będzie szkodliwe dla waszego rozwoju.

Wyjaśnię wam dlaczego. Jeżeli zajmujecie się jakąś świecką sprawą, na przykład słuchaniem współczesnej muzyki przez radio lub oglądaniem reklam

w telewizji, i jednocześnie próbujecie czytać nasze przesłanie, to cała energia którą wkładamy w nasze przesłanie jest nieprawidłowo przez was kwalifikowana. I zamiast żeby wasz rozwój szedł do przodu, cofacie się.

Zrozumcie że rozmawiacie z Bogiem, komunikujecie się z Nauczycielami którzy są znacznie bardziej do przodu niż wy, i znajdują się wyżej na drabinie rozwoju ewolucyjnego. Skąd bierze się u was taki brak szacunku?

Czemu brakuje wam elementarnych zasad zachowania podczas obcowania z nami?

Chciałbym żebyście zaprzestali odbierać udzielaną przez nas Naukę poprzez naszego posłannika jako coś oczywistego samo z siebie, jako coś zwyczajnego.

Do nadania każdego przesłania trudzi się tysiące istot Światła. Tracimy drogocenną Boską energię, zbieramy ją po okruszku i wlewamy ją do naszych przesłań.

Jeśli nie zmienicie swojego konsumenckiego stosunku do udzielanej wam Boskiej łaski, zamkniemy drzwi do naszego audytorium i pozostaniecie na korytarzu, czekając na kolejną Boską możliwość.

Jak szybko ludzkość przyzwyczaja się do wszystkiego. Jest nam bardzo ciężko obserwować jak patrzycie na czytane nasze przesłania jako na jakąś rozrywkę, na przykład oglądanie wideo filmu.

Niektórzy z was wykorzystują nasze przesłania jako przynętę żeby przyciągnąć gapowiczów na swoje spotkania i wykorzystują nasze przesłania jako duchowe żarcie.

Spójrzcie na siebie z boku. Popatrzcie co wyrabiacie.

Obcujecie z Bogiem - miejcie wewnętrzny szacunek i doprowadźcie się do porządku, zanim będziecie obcować z Bogiem.

Owszem, takie zaniedbanie podczas obcowania z Bogiem jest bardzo rozpowszechnione w waszych czasach.

Pierwsze co powinniście zrobić, to wypracować w sobie cechy odpowiedniego szacunku do tego co Boskie.

Powinniście zastanowić się jeszcze nad wieloma waszymi nieprawidłowymi zachowaniami. Powinniście zastanowić się bardzo i wymusić w sobie cechy pokory.

Przestańcie patrzeć na Nauczycieli jako na mleczne krowy. Tak, dbamy o was, szkolimy was, pocieszamy was, uzdrawiamy wasze ciała fizyczne i wasze dusze, lecz czemu patrzycie na to wszystko co od nas dostajecie jako na należące się wam? Czemu zapominacie o wdzięczności?

Musiałem dziś porozmawiać z wami poważnie na ten temat, ponieważ jeżeli nie zmienicie swojego stosunku do obcowania z Nauczycielami i nie możecie pokonać w sobie niektórych negatywnych cech charakteru towarzyszących wam, możecie bardzo mocno zaszkodzić waszej duszy. Pamiętajcie że wtedy gdy otrzymujecie Boską energię, sami ją kierujecie w waszym świecie za pomocą waszych myśli, waszych uczuć, waszych stanów. Kiedy otrzymujecie energię, czytając naszych przesłania i jesteście w nieodpowiednim stanie, możecie niepoprawnie ją wykorzystać, kierując ją na pomnażanie iluzji, i tym samym tworząc karmę.

Na waszym poziomie rozwoju ewolucyjnego powinniście podchodzić bardziej odpowiednio do wykorzystania Boskiej energii.

Przybyłem dziś po to żebyście zastanowili się nad tym czy prawidłowo wykorzystujecie nasze przesłania, informację oraz energię zawartą w nich.

Mam nadzieje że moje dzisiejsze szkolenie będzie wam pożyteczne.

JAM JEST Iłarion.

© Tatiana Mikuszyna, 2008




Nauka o zmianie świadomości

Gautama Budda

1 stycznia 2008 roku

JAM JEST Gautama Budda, przybyłem do was w tym dniu udzielić mojego przesłania światu.

Mówicie “Niech świat ma się dobrze” i każdy z was ma na myśli co innego. Z tego na ile możemy skoordynować wasze wyobrażenia o przyszłości świata zależy jaka ta przyszłość będzie.

Chciałbym abyście poprawnie myśleli o przyszłości waszego świata, wtedy gdy znajdziecie czas na osamotnienie się i modlicie się w waszym sercu.

Przyszłość planety Ziemia jest nierozłącznie związaną z duchowym awansem. Dlatego wszystko co was związuje z niepoprawnymi, nieboskimi przejawami powinno zostać bezlitośnie usunięte przez was samych. Powinniście ocenić w swojej świadomości każdy nieprawidłowy/niesłuszny, nieboski uczynek i dopiero potem będziecie mogli skierować się ku Boskim wzorcom i przejawom. Granica pomiędzy światami przechodzi wewnątrz was. Sami przesuwacie tą granicę w swojej świadomości. Jest to bardzo subtelny i delikatny proces i oczywiście ogromna część populacji Ziemi nie zastanawia się w jakim stopniu zachodzi przekształcenie tego świata oraz jak Ziemia przechodzi na wyższy poziom energetyczny. Lecz wy, czytający przesłania których udzielamy poprzez naszego posłannika, zapewne zaczynacie się domyślać jakim sposobem zajdą zmiany na świecie i jaki wpływ konkretnie każdy z was może na to wywierać.

Nie uważajcie iż gdy w skupieniu myślicie nad tym jak uspokoić taką czy inną klęskę żywiołową, osiągacie znaczny wynik. Osiągacie znaczny wynik wtedy gdy otrzymujecie zwycięstwo nad samym sobą, nad swoją nierealną częścią, nad swoim ego. Każde takie zwycięstwo, które osiągacie, warte jest znacznie więcej niż opanowanie najmocniejszego huraganu. Ponieważ zmieniacie swoją świadomość a zatem przechodzicie do innego pasma wibracji i zdolni jesteście okazywać wpływ na każdego kto jest karmicznie związany z wami: członkami rodziny, znajomymi, kolegami. Wszyscy jesteście połączeni na planie subtelnym i każde wasze zwycięstwo staje się wspólnym zwycięstwem i rozprzestrzenia się do najbardziej odległych zakątków kuli ziemskiej.

Istnieje pole informacyjne, zbiorowa nieświadoma ludzkość. Gdy osiągnięcie pewne wyniki w swoim duchowym rozwoju, wyniki te są oceniane przez ludzi którzy wibrują na częstotliwości bliskiej waszej. W ten sposób wasze osiągnięcie jest przekazywane również im.

Dlatego uczymy was żebyście dbali tylko o rozwój waszej własnej świadomości. Dlatego mówimy że każdy z was powinien wychować tylko jednego człowieka – samego siebie.

Oczywiście troszeczkę przesadzam. Waszym obowiązkiem na planie fizycznym jest przekazywać wiedzę którą posiadacie w postaci dostępnej swoim dzieciom i znajomym. Lecz niczego nie można porównać z mocą oddziaływania której osiągnięcia przejawiacie na planie subtelnym. Ponieważ plan subtelny jest bardziej podatny i łatwiejszy do zmian niż świat fizyczny. A zmiany zachodzące na planie subtelnym, są na razie niewidoczne z waszego świata fizycznego, właśnie te zmiany interesują nas więcej niż wszystko inne i przyciągają naszą uwagę.

Uważnie obserwujemy wasz duchowy rozwój. Każde wasze osiągnięcie powoduje u nas radość i wzruszenie. U was jest tak samo gdy obserwujecie swoje dziecko gdy wreszcie stanęło na nogi i robi pierwsze swoje kroki.

Obserwujemy wasze pierwsze kroki w prawidłowym kierunku. Cieszymy się na wasze pierwsze sukcesy i osiągnięcia. Jest wielu ludzi którzy tylko wyłącznie dzięki temu że okresowo czytają (i potem ponownie czytają) nasze przesłania od pierwszego do ostatniego, dokonali tak wielkiego skoku w swoim rozwoju, iż nie przestajemy zachwycać się ich osiągnięciami.

Jesteście zdolni do szkolenia i wasze osiągnięcia przez ostatnie kilka lat nie ustają nas cieszyć!

Dlatego przybyłem do was w pierwszym dniu nowego roku, przypomnieć wam o pracy której nikt inny nie dokona za was. Jedynie wy sami jesteście zdolni wyjść na taki poziom swojego rozwoju na którym nie będziecie potrzebowali więcej nikogo poza wami, żadnego doradcy Lub nauczyciela, bowiem znaleźliście nauczyciela we waszym sercu.

Im dłużej pozostajecie sami ze sobą z nauczycielem wewnątrz was, tym bardziej będzie wzrastała wasza zdolność okazywania wpływu na ludzi wokół was.

Czemu ludzie potrzebują przykładu, wzorca na planie fizycznym, którego naśladując będą mogli zmienić swoją świadomość, swoje zachowanie.

Każdy z was po czasie będzie mógł stać się nauczycielem wielu zabłąkanych dusz. Nie krępujcie się mówić dzieciom i młodzieży, że alkohol, nikotyna, rockowa muzyka i inne przejawy w waszym świecie okaleczają ich dusze. Młodzież po prostu nie widzi przed sobą słusznych wzorców. Nie powinniście nie doceniać wpływu jaki możecie okazać ludziom wokół was. Jedno wasze zdanie wypowiedziane w obecności waszych znajomych wśród których uważani jesteście za autorytet: “Ja już nie piję alkoholu i nie palę”, wystarczy żeby wprowadziła do świadomości tych ludzi wątpliwość o słuszności działań których dokonywali całe życie.

Sami kształtujecie stereotypy w waszej społeczności. Zmieńcie stereotypy zachowania, wprowadźcie Boskie wzorce w swoim życiu i zaledwie po kilku latach zauważycie jaki jest wynik.

Każdy z was powinien starać się okazać prawidłowy wpływ na każdego człowieka z którym się spotykacie podczas dnia. Nie zapominajcie iż podstawowy wpływ okazują wasze wibracje, a po tym wasze działania na planie fizycznym.

Nie starajcie się pouczać, udzielajcie nauki tylko gdy widzicie przed sobą duszę spragnioną duchowości. Dajcie jej szklankę chłodnej wody, zaspokójcie jej pragnienia.

Nigdy nie zmuszajcie kogoś żeby pił tę wodę. Nawet idealnie czysta, święcona woda nie będą pożyteczna jeżeli człowiek nie jest spragniony i nie chce mu się pić.

Przybyłem do was w tym dniu. Jak smutno że czas naszego przesłania upłynął.

Do nowych spotkań, JAM JEST Gautama Budda.

© Tatiana Mikuszyna, 2008




Wskazówki na co dzien.

Ukochany Jezus

31 grudnia 2007 roku

JAM JEST Jezus, wasz ukochany. Przybyłem odnowić z wami nasze relacje bazujące na wzajemnej Miłości. Naprawdę mnie Kochacie, prawda?

Byłem na Ziemi 2000 lat temu. Jeden z celów mojego przyjścia było dać ludzkości ziemi wzór Miłości. Miłość nie bazująca na cielesnym pragnieniu, lecz Miłość bazującą na wywyższonym Boskim uczuciu.

Mówiłem i nauczałem moich uczniów o relacjach bazujących na takim uczuciu Miłości. Gdy powstaje komuna z kilku rodzin lub osób do wspólnego życia, jedyny warunek to żeby ich relacje bazowały na wzajemnym uczuciu Miłości.

Trudno jest wam zrozumieć takie uczucie, odczuwane do wszystkich ludzi bez wyjątku. Ja jednak posiadałem ten dar. Bóg obdarował mnie tą zdolnością: Kochać wszystkich ludzi. Właśnie dzięki tej zdolności potrafiłem wytrzymać wszystkie próby jakie mi Bóg przesłał.

Tylko bazując na uczuciu bezwarunkowej, nieskończonej/bezgranicznej Miłości możecie budować prawdziwe stosunki w waszym świecie.

Przyzwyczajeni jesteście odczuwać miłość do rodziców, do mężczyzn, do kobiet, do dzieci. Wszystko to są różne przejawy tej samej Boskiej Miłości. Są to jednak malutkie przejawy, ograniczone przejawy. Mówię wam o wielkiej Miłości. O Miłości która nie rozgranicza mężczyzn, kobiet, dzieci, zwierząt a nawet nieożywionej Przyrody. Mówię o Miłości która rozpowszechnia się bez ograniczeń i obejmuje sobą całe Stworzenie, wszystko co jest wokół was.

Bardzo trudno jest w waszym świecie odczuwać podobną Miłość. Jeżeli jednak nie nauczycie się Kochać w taki sposób, nie będziecie mogli podążać Drogą rozwoju ewolucyjnego której was nauczamy.

Wywyższeni Nauczyciele którzy kierują ewolucją na planecie Ziemi, wszyscy w taki czy w inny sposób posiadają cechy Miłości. Uwierzcie mi, po prostu nie wytrzymalibyśmy przez miliony lat, przez które zajmujemy się z ludzkością planety Ziemia, gdyby nie odczuwalibyśmy do was wielkiej, wszech obejmującej Miłości. Miłość do was odczuwamy nie dlatego że jesteście tacy dobrzy, Miłość do was odczuwamy dlatego że jesteście częścią Boga. U każdego z was istnieje nieprzejawiona cząsteczka Boga i zadaniem każdego jest przejawić Boga, dać możliwość Bogu działać poprzez siebie.

Teraz jesteście zbyt zajęci i zatroskani o swoje świeckie dzieła. Ciągle marnujecie swój czas i pracujecie nad rozwiązaniem drobnych i nieważnych spraw życiowych. Przyjdzie czas gdy nauczycie się z całej życiowej marności widzieć ogólniejsze obrazy z rozwoju ludzkiej cywilizacji. Nauczycie się obserwować i widzieć jak w każdej powstałej przed wami sytuacji życiowej rozgrywają się przyczyny wytworzone przez was wcześniej. Nauczycie się odróżniać przyczyny od skutków. I stopniowo będziecie mogli rozplątać gobelin Życia i zobaczyć to co realne, co jest ukryte w tym gobelinie. Będziecie mogli postrzec rzeczywisty świat Boga.

A teraz czeka was nauczenie się jeszcze mnóstwa rzeczy, zrozumienie wielu spraw.

Jedyne na co bym nalegał, to żebyście nie zatrzymywali podążanie swojego rozwoju do góry, ku Boskiej rzeczywistości. Nie powinniście zapominać że za wszystkimi życiowymi drobnostkami ukryte są znacznie ważniejsze zadania. Im skuteczniej rozwiązujecie wszystkie postawione wam zadania dnia, tym szybciej nauczycie się widzieć i rozpoznawać za każdą niby-złożoną sytuacją życiową, znane wam sytuacje. Będziecie mogli widzieć przyczyny nieszczęść i kłopotów, będziecie mogli sami to widzieć i opowiadać o tym innym.

Wszystko to na was czeka. A gdy całkowicie opanujecie życie w waszej oktawie fizycznej, będziecie mogli podjąć bardziej odpowiedzialny rodzaj służenia. Nie możemy wam zaufać praktyk, metod oraz nie możemy wam zaufać ze sterowaniem energiami materii dopóki nie przekonamy się iż osiągnęliście wiek gdy zdolni jesteście odpowiedzialnie odnosić się do udzielanych wam zadań oraz prawidłowego wykorzystania wiedzy.

Do tego czasu będziecie wśród iluzji. Sami określacie cały rozwój i jego tempo. Dla jednego rozwój zachodzi szybko i skutecznie, dosłownie w jednym życiu, a inni nie potrafią przez całe swoje życie wypracować jednej swojej cechy, jednej wady. Czasami wychodzi na to iż niektóre zwierzęta są bardziej pojętne niż niektórzy przedstawicieli tak zwanej rozumnej ludzkości. Wasze poleganie na mięśniach fizycznych, wasza chęć sterowania huraganami i trzęsieniami ziemi naprawdę powodują uśmiech na naszych twarzach. Nie możecie sterować żywiołem poza sobą dopóki nie nauczycie się zapanować nad żywiołem emocji wewnątrz siebie.

Gdy „wychodzicie z siebie” i zupełnie straciliście stan równowagi, przypomnijcie sobie jak całkiem niedawno, w poprzednim tygodniu, spróbowaliście zharmonizować tą czy tamtą sytuację na Ziemi. Bóg pokazał wam stopień waszych osiągnięć.

Tylko człowiek który osiągnął pełną pokorę zdolny jest w najbardziej niechcianej i niesprzyjającej sytuacji przypomnieć sobie o Bogu, tylko taki człowiek przyciąga naszą uwagę i jesteśmy gotowi pracować z nim.

Utrzymujcie prawidłowy stan świadomości podczas całego dnia, dzień po dniu, rok po roku, i zbierzecie ogromne plony duchowych osiągnięć.

Przybyłem do was udzielić wam tych niewielkich wskazówek. Mam nadzieję iż te moje wskazówki nie wrzucą was w zniechęcenie. Nie trzeba obwiniać i posądzać siebie o wcześniejsze błędy. Jest bardo ważne żebyście dali sobie ocenę w swojej świadomości nawet o najokropniejszym waszym wyczynie, pokajać się w swoim sercu i podjąć decyzję nigdy więcej nie dopuszczać tego uczynku, a potem już nigdy nie powracajcie w swoich myślach do tego uczynku.

Ponieważ gdy znowu i znowu podtrzymujecie myśli o takiej czy innej nieprzyjemnej sytuacji, ciągle zasilacie tą myśl własną energią i jako wynik wychowujecie strasznego potwora z którym nie poradzicie sobie bez naszej pomocy.

Przybyłem i teraz odchodzę sobie. Bardzo żałuje że muszę rozstać się z wami, lecz czas naszego przesłania się skończył.

JAM JEST Jezus, wasz przyjaciel, brat i pomocnik na Drodze.

© Tatiana Mikuszyna, 2007




Wszyscy będziecie wypełnieni Światłem i wykąpani energiami naszego świata.

Pan Majtreja

30 grudnia 2007 roku

JAM JEST Majtreja, przybyłem znów do was poprzez mojego posłannika.

Przybyłem w tym dniu i idąc za tradycją chciałbym przede wszystkim życzyć wam radosnego i owocnego Nowego Roku. Mimo iż nie mamy tradycji wyróżniać ziemskich świąt, pewne warunkowe święta, które sami sobie wymyśliliście, wciąż stanowią pewien interes i mają znaczenie dla was.

Cieszę się iż udało mi się przybyć teraz do was. Mam wielką nadzieję iż nie będę przeszkadzał w waszej świątecznej marności/(stracie czasu).

Ci z was którzy są zdecydowanie nastawieni i gotowi do Służenia odbiorą informację mimo świątecznego hałasu oraz [panującej] marności tych dni.

Dla was przybyłem i do was się zwracam.

Teraz chciałbym przejść do głównego tematu, po co przybyłem. Jak zawsze chodzi tu o przekazywanie określonej wiedzy i energii. Zawsze przybywamy i w troszeczkę inny sposób udzielamy znanej już wiedzy. Lecz za każdym razem znajdą się wśród was tacy dla których przekazana informacja właśnie w tej chwili otwiera okna Boskiej możliwości. Znienacka spoglądacie w inny sposób na znane wam sprawy i odkrywacie cały świat w którym zamieszkują Wywyższone Istoty Światła.

Przybyłem umocnić połączenie z tymi z was, którzy czują się wystarczająco przekonani na Drodze. Jest wam ciężko, ponieważ niesiecie nie tylko własny ciężar. Wasze dusze dobrowolnie wzięły na siebie przed Radą Karmiczną obowiązek niesienia części karmy tych którzy na razie nie są w stanie zrozumieć i odnoszą się do mojego przybycia tak jakby przyszedł Święty Mikołaj i udzielił przesłania.

Nie uważajcie że ci którzy pochłonięci są marnością świeckich trosk i przygotowywaniem noworocznego święta są bardziej szczęśliwi niż wy, którzy rozumiecie moje słowa i brzmią one jak muzyka w waszych sercach. Są subtelniejsze przyjemności i rozkosze, lecz niestety niewielu ludzi na kuli ziemskiej jest w stanie odebrać nasze wibracje i zrozumieć o czym mówię.

Każdy z was po czasie osiągnie ten stan świadomości przy którym przed nim otwierają się Niebiosa i każdy wdech i wydech będzie bardzo znaczny, ponieważ poprzez każdy wdech i wydech, z każdego uderzenia waszego serca coraz pełniej będziecie uświadamiać sobie Boską Prawdę i to zrozumienie podstaw wszechświata przeniknie pomiędzy atomami i komórkami waszej istoty. Wszyscy będziecie wypełnieni Światłem i wykąpani energiami naszego świata.

Dla wielu, mówię niezrozumiale, lecz mówię dla tych z was którzy mnie naśladują i służą mi.

Przybyłem znów zjednoczyć się z wami. Moje i wasze wibracje są coraz bliższe sobie. Przybyłem przypomnieć wam o waszym obowiązku.

Zbliżyliśmy się...*

* W tym momencie dyktando Ukochanego Pana Majtreji przerwało się. Po pewnym czasie zrozumiałam że przybył Pan Surija, który chciał udzielić swojego przesłania. Trochę to potrwało dopóki dostroiłam się do Pana Surija i odebrałam jego przesłanie.

Nowe Boskie ułaskawienie

Pan Surija, 30 grudnia 2007 roku.

JAM JEST Surija. Właśnie przybyłem z Wielkiego Centralnego Słońca i proszę o przebaczenie ukochanego Pana Majtreję, że trzeba było przerwać jego przesłanie do was.

Przybyłem obwieścić wam radosną wieść!

Zgodnie z Kosmicznym Prawem powinniście wiedzieć iż nie możecie dłużej błąkać się jak ślepcy w ciemności. Przybyłem oświetlić waszą Drogę. Od dzisiejszego dnia i przez cały kolejny rok dla was, podążających, otwarta została kosmiczna możliwość. Przybyłem dostroić waszą świadomość w współbrzmieniu z Wielkim Centralnym Słońcem. Zawsze podczas waszych duchowych praktyk gdy przywołujecie Nauczycieli, Boga lub wasze Wyższe JAM JEST Obecność przypominajcie sobie o tej nowej łasce, która właśnie co została wam udzielona i będzie działała przez cały kolejny rok.

Łaska ta jest we współbrzmieniu z Wielkim Centralnym Słońcem. Wstawiam i umocowuję do serca każdego z was kto teraz czyta to moje przesłanie, strunę współbrzmienia z Wielkim Centralnym Słońcem. Umocowuję cienką jak pajęczyna krystaliczną nić, strunę, niewidzialną dla waszego wzroku fizycznego a nawet dla świata subtelnego. Gdy modlicie się lub medytujecie struna ta będzie brzmiała w waszym sercu i będzie dawała wam możliwość dostroić się do Wyższych światów.

Jest to ogromna możliwość potrzebna waszej duszy do postępu. Oczywiście wasza zewnętrzna świadomość może postawić blokadę i przeszkodzić w realizacji tej łaski. Dlatego powinniście zablokować swoją zewnętrzną świadomość, swój cielesny umysł. Tylko wówczas gdy będziecie podobni do małych dzieci i uwierzycie w cuda które nadchodzą do was z naszego świata, tylko wtedy cuda te zaczną przejawiać się na waszym planie fizycznym i w waszym życiu.

Zawsze są pionierzy, którzy rozpoczynają trudne i ważne dzieło. Większa część czeka z boku i uważnie obserwuje jak się wszystko zakończy.

Wszystko zakończy się bardzo dobrze dla waszej planety! Ziemia będzie żyła i rozkwitała!

Trzeba tylko wierzyć w nas, Wywyższonych Nauczycieli i zamiast skupiać się na ciemnych stronach ziemskiego życia i zgubnych nawykach, podążać do wysokości, do dalekich światów, ku Wielkiemu Centralnemu Słońcu.

Staniecie się tym do czego dążycie. Nie zapominajcie tej prostej Prawdy. Wasz świat jest światem odbiciem i posłusznie odbija waszą świadomość.

Dlatego wszystko co wam trzeba robić to pozbyć się wszystkich negatywnych myśli i uczuć, wszystkich depresyjnych stanów. Zwolnić miejsce dla radości, która nadejdzie do waszego świata poprzez wasze serca, które chronią i dotrzymują współbrzmienie z Wyższymi światami.

Cieszyłem się byciem z wami w tym dniu i niosąc wam radosną wieść! Opowiedziałem wam o nowym ułaskawieniu krystalicznej struny, która łączy wasze serca z Wielkim Centralnym Słońcem.

JAM JEST Surija, byłem z wami.

© Tatiana Mikuszyna, 2007




Moje zalecenia i pozdrowienia do was

Wielki Boski Kierownik

29 grudnia 2007 roku

JAM JEST Wielki Boski Kierownik przybyłem znów do was w tym dniu.

Przybyłem do was pod koniec roku, w czasie gdy obraduje Rada Karmiczna. Skorzystałem z tej możliwości zwrócenia się do was. Szczęśliwy jestem że wreszcie po długich dyskusjach zdążyliśmy utworzyć jasny/wyraźny obraz tego co chcielibyśmy otrzymać w kolejnym roku. Jeżeli jesteście cierpliwi, z upływem czasu będziemy mogli zapoznać was z naszymi planami i zadaniami.

Zakończyły się czasy gdy tylko wysłuchiwaliście i czytaliście naszych przesłań. Teraz nastał czas aktywnych działań. Tym, którzy jak do chwili obecnej mieli ochotę tylko zadowalać swoją ciekawość poprzez czytanie naszych przesłań, mówię – nie mam nic wspólnego z wami.

Przybyłem przebudzić wasze serca i nakierować was do realizacji konkretnej pracy fizycznej na planie fizycznym.

Przybyłem powiedzieć wam iż cała energia lub prawie cała energia która została wyzwolona przez was podczas medytacji dnia 23-go została skierowana przez Radę Karmiczną do rozwoju Boskiej możliwości związanej z naszym posłannikiem. Mamy zamiar przystąpić do konkretnych kroków na planie fizycznym. Potrzebujemy ludzi którzy gotowi są podtrzymywać nasze przedsięwzięcia i nawiązać z nami współpracę.

Nie chodzi tu o utworzenie tłumu (gapiących się), który może tylko przeszkadzać naszej pracy. Każdy z was powinien być gotowy dokonać pracy dla której przyszedł w tym wcieleniu.

Radzę wam medytować w dniach do końca roku i przez pierwsze dni nowego roku nad tym, czego moglibyście dokonać jeszcze teraz. Proszę was żebyście nie odchylali w dyskusji tego co wam przeszkadza w życiu do realizacji tego czy tamtego planu.

Powinniście skupić swoją uwagę na wykonaniu konkretnych działań na planie fizycznym i rozpocząć ich realizację. Nie chodzi o działania globalne, lecz o niewielkie kroki w prawidłowym kierunku. W ten sposób, zbliżając się coraz bardziej do realizacji Boskiego zadania waszego wcielenia, dostaniecie naszą pomoc i wsparcie.

Miejcie jednak na uwadze iż jeżeli macie zamiar ciągnąć ze sobą swoje stare nawyki i przywiązania, niczego nie osiągniecie. Nie będziecie mogli iść/(wspinać się) w górę z plecakiem pełnym chłamu. Pozostawcie wszystkie niepotrzebne rzeczy i nawyki żeby Bóg się wami opiekował.

Tu jednak czeka na was inne niebezpieczeństwo. Czasami tak bardzo liczycie na Boga i Nauczycieli, iż zapominacie nawet o swoich rodzinach, oraz o utrzymywaniu porządku w swoim domu i ciele fizycznym.

Tylko całkowita harmonia i równowaga pomiędzy duchowym i fizycznym z małą przewagą w stronie duchowej zainteresowań jest w stanie dać odpowiednie wyniki na świecie fizycznym.

Pamiętajcie że gdy osiągniecie odpowiednią równowagę wewnętrzną, energia będzie w stanie przepływać przez waszą istotę i nie będziecie nadążać wykonać wszystkich rzeczy które powinniście wykonać w konkretnym dniu.

Istnieje takie ogólnie przyjęte złudzenie w waszym świecie: Uważacie iż skoro poświęciliście swoje życie na wykonanie zadań Nauczycieli, to są Oni zobowiązani myśleć o stanie waszego zdrowia i o waszych potrzebach fizycznych.

Nie trzeba przerzucać swego ciężaru na plecy Wywyższonych Nauczycieli. Macie swoje trudności, my mamy swoje trudności. Nie zmuszamy was do niesienia naszego ciężaru, ponieważ gdybyśmy przerzucili na was choćby tylko jego część, nie wytrzymacie nawet minuty tego ciężaru, który niesiemy dla dobra ewolucji planety Ziemi.

Nie próbujcie stawiać ani na Wywyższonych Nauczycieli, ani na naszego posłannika. Każdy powinien nieść swój ciężar. Tylko słabi, chorzy, dzieci i starzy ludzie potrzebują ciągłej opieki. Pozostali powinni dbać o siebie i o swoich bliskich.

Każdy zdrowy mężczyzna jest zobowiązany utrzymywać swoją rodzinę oraz okazywać pomoc potrzebującym.

Nie mylcie duchowej drogi i duchowych osiągnięć z osiągnięciem stanu nieróbstwa.

Wasz świat nie zakłada stałego bycia w stanie nieróbstwa. Nie możecie w nieskończoność medytować. Koniecznym jest zadbać o siebie i o wszystkich ludzi którzy są od was zależni. Nakarmić, ubrać, dać schronienie i opiekę.

Dopiero wtedy możecie zajmować się swoimi duchowymi praktykami i technikami.

Muszę ochronić was jeszcze przed innym niebezpieczeństwem, gdy usprawiedliwiając się ciągłą opieką i zajęciami, zapominacie przydzielić Bogu choćby pięciu minut dziennie. Nie będziecie mogli dokonywać prawidłowych działań na planie fizycznym, podejmować prawidłowych decyzji, jeśli nie podtrzymujecie swojej świadomości współbrzmiącej z Bogiem. Powinniście starać się być w przyjemnej, dobrej dyspozycji ducha, a do tego trzeba wykorzystywać duchowe praktyki, które współbrzmią z waszą duszą.

Nie mogę was zmusić do medytowania, jeśli przyzwyczajeni jesteście modlić się. Nie mogę zmusić was modlić się, jeżeli bliższe wam są zajęcia z yogi i medytacji. Nie ma sztywno ustalonych zaleceń.

Dla wszystkich jest przestrzeń życiowa i możliwości dokonywania swojej pracy duchowej.

Są jednak takie praktyki które nie prowadzą duszy do rozwoju, lecz na odwrót wprowadzają ją w sieć splecionych dogmatów i reguł. Nastał czas uwolnić dusze zbłąkane, które uważają że służą Bogu, a zajmują się samo torturowaniem i samobiczowaniem. Podobne praktyki nie mają nic wspólnego ze służeniem Bogu. Jesteście wolnymi ludźmi i uprawianie duchowych praktyk powinno przynosić wam radość i satysfakcję.

Nie usprawiedliwiam leżenia na przypiecku i nieróbstwa, czasami wymaga się żebyś zmusił się wstać i przystąpić do modlitwy lub pomóc bliskim, włącznie ze swoimi domownikami

Nie zalecam wam wyjątkowego wysiłku i codziennych zajęć wyłącznie duchowych praktyk. Potrzebny jest rozsądny bilans/harmonia, rozsądne ograniczenia i rozsądne działania.

Teraz chciałbym na rozstanie zalecić wam jeszcze jedną metodę, którą zapewne znacie lecz zapomnieliście. Chciałbym przypomnieć wam o Świetle, które niesiecie w sobie. Chciałbym przypomnieć wam o Bogu, który żyje w waszym sercu.

Trzeba tylko dać możliwość Bogu w was by się przejawił.

Niech przez Nowy Rok wszystkie wasze działania na planie fizycznym kieruje wasze Wyższe Ja, Bóg w was.

JAM JEST Wielki Boski Kierownik, byłem z wami w tym dniu.

© Tatiana Mikuszyna, 2007




Ważne przesłanie

Obecność Jedynego

28 grudnia 2007 roku

JAM JEST Obecność Jedynego. JAM JEST wyjątkowo rzadko przybywam do niewywyższonej ludzkości.

Krąg moich trosk i środowisko mojego obcowania znajdują się daleko poza granicami waszych interesów oraz wibracji które są właściwe waszemu światu.

Jednak jestem tu. Moje przybycie spowodowane jest ważnością wydarzeń…

Przybywam do tego żeby zapewnić was o tym że Ziemia, jako planeta w całości i te jej sfery które są wam zbliżone, będzie ustawiona na nowym poziomie energetycznym. Przybywamy po to żeby przygotować waszą świadomość do tego Wielkiemu Przejścia.

Zrozumcie, wystarczy żeby niewielki procent populacji planety Ziemia dostał nowe wyobrażenia i poszerzył swoją świadomość do odpowiedniego poziomu, a cała planeta jako całość będzie objęta nowym sposobem myślenia i nowymi wibracjami. O ile wcześniej proces ewolucji zachodził stopniowo, i ten oszczędzający was proces był podtrzymywany przez waszych ziemskich Nauczycieli, to obecnie postanowiliśmy zaryzykować i dokonać skoku w postaci przejścia na nowy poziom energetyczny.

Nie bójcie się, skok ten nie będzie na tyle globalny żeby doprowadzić do zniszczenia wszystkich żywych na planecie.

Będzie to raczej podobne do lekkiego zachęcania, troskliwego popchnięcia dziecka do nowego życia.

Wielu z was i tak nie są zdolni do samodzielnego rozwoju. Wielu z was ma nadzieję że tak jak wcześniej wszystkie zmiany przejdą kolo nich i będą oni mogli zachować swoje stare nawyki oraz poprzedni poziom swojej świadomości.

Jednak przybyłem po to by zniszczyć ten stereotyp waszej świadomości. Uwierzcie mi, iż jakbyście się nie starali utrzymać swoje wcześniejsze dogodne i nie wymagające troski pozycje, nastała pora gdy powinniście wyjść poza obecne własne ramy i granice.

I gdy proces zmian zajdzie, ze zdziwieniem będziecie opowiadali sobie nawzajem jak żyliście wcześniej na poprzednim poziomie świadomości. A gdy będziecie oglądać filmy z nośników fizycznych i słuchać muzyki charakterystycznej dla obecnej cywilizacji, nie będziecie wierzyć swoim uszom i oczom. Tak bardzo to co właściwe jest cywilizacji Ziemi obecnie, będzie różniło się od tego co dostaniecie w przyszłości.

Jest to proces naturalny. Wtedy gdy dorastacie, wiele rzeczy wydaje się wam istotnymi i ciekawymi. Gdy doroślejecie ze zdziwieniem patrzycie na swoje wcześniejsze zainteresowania.

Wszystko w tym wszechświecie dobiera się na podstawie prawa zgodności wibracji. I gdy wasze wibracje wzniosą się, wszystkie wasze wcześniejsze zainteresowania wydadzą się wam zbyt dziwne i bezsensowne.

Uwierzcie mi i mojemu doświadczeniu w przeprowadzeniu pozostałych cywilizacji na nowy poziom energetyczny.

Ze zdziwieniem obserwuje wiele zjawisk w waszej cywilizacji. Są u was ogromne/wielkie kontrasty. Wysokie wibracje, wyższe wzorce w sztuce, muzyce, malarstwie, poplątane są z nisko wibracyjnymi i wyjątkowo niskimi wzorcami. Wasza świadomość jest w stanie pomieszać tak bardzo rzeczy z różnych planów. Możecie wibrować na różnych poziomach energetycznych.

Cóż, oznacza to tylko tyle że będzie wam łatwiej przyzwyczaić się do nowego stanu energetycznego. I będzie wam łatwiej wejść do nowej epoki rozwoju waszej świadomości.

Przybyłem z zadziwiającym uczuciem zwycięstwa w swoim sercu. Przeczuwam radość waszych dusz z wyzwolenia się z masy niepotrzebnych starych rzeczy i chłamu przeszłości.

Cieszę się, iż w końcu wyzwolicie się z wielu przyzwyczajeń z przeszłości i będziecie mogli dołączyć do uświadomienia kosmicznej harmonii, będziecie mogli dołączyć do Jedności tego wszechświata i będziecie mogli stanąć na równi z cywilizacjami które rozwijają się stabilnie zgodnie z Boskim planem.

Jak rozumiecie, zmuszeni jesteśmy wmieszać się w działanie prawa wolnej woli i trochę ograniczyć waszą wolną wolę. Jednak podjęte środki są tymczasowe i wymuszone, mam nadzieję iż jako całość cywilizacja ludzka planety Ziemia nie ucierpi i będzie mogła rozwijać się obiecująco i stabilnie.

Rozumiem, że moje dzisiejsze przesłanie może wywołać u niektórych z was niepokój a nawet szok.

Bardzo bym chciał żebyście się nie bali lub zaczęli zaopatrywać w produkty jako zapas na przyszłość.

Nic z tego co może przewidzieć wasza świadomość nie zajdzie, ponieważ wszystkie zmiany odbędą się bardzo lekko i na planach Istnienia do których nie macie dostępu.

Nie macie się czego obawiać. Zaopiekujemy się wami. Cała Hierarchia rozumnych kosmicznych istot wiernie służy wielu cywilizacjom, istniejącym w tym wszechświecie, w tym waszej ziemskiej cywilizacji.

Nasza decyzja została uchwalona przez Radę Karmiczną. Wyższa Rada tego wszechświata udzieliła swojej zgody.

Dziś udzieliłem wam potrzebnej informacji. Wszystkie wybory, które musieliście podjąć i o których uprzedzaliśmy was, dokonaliście. Teraz pozostaje tylko czekać kosmicznych terminów i kosmicznych możliwości.

JAM JEST Obecność Jedynego. Om

© Tatiana Mikuszyna, 2007




Zalecenia pod koniec roku

Ukochana Matka Boska Maria

27 grudnia 2007 roku

JAM JEST wasza Matka Maria, przybyłam po to by udzielić wam mojego przesłania.

Przybyłam w jeden z ostatnich dni tego roku po to, żeby podsumować niektóre wyniki i zaznaczyć przyszłe kierunki w waszej świadomości.

Przybyłam porozmawiać z wami. Bez pośpiechu... Szczerze… Delikatnie i subtelnie.

Przybyłam jak kochająca i troskliwa matka. Naprawdę jestem waszą matką, dlatego bo dbam o was, o cele waszej duszy. A gdy jest wam szczególnie ciężko, wszyscy przychodzicie do mnie.

Wiem, że jest wam ciężko. Wiem, że znajdujecie się na skrzyżowaniu z nowymi energiami, nadchodzącymi do waszego świata, oraz starymi energiami, które jeszcze są obecne w waszym świecie. Jest to zawsze bardzo ciężko: żyć w czasie zmian/przejścia. Wasze ciała fizyczne oraz subtelniejsze czasami nie są zdolne poradzić sobie z podwyższonym przeciążeniem. Jednak będziecie musieli pocierpieć. Innej możliwości nie ma. Mnóstwo aniołów uzdrowicieli i wielu Nauczycieli, jak i ja, gotowych jest okazywać wam całą możliwą i dopuszczalną pomoc. Dlatego nie ignorujcie pomocy której udzielają wam Niebiosa. Zwracajcie się po pomoc do Nauczycieli, Aniołów, elementali i osobiście do mnie.

Niosę na sobie ciężar wielu synów i córek Boga. Staram się ulżyć wam w waszej egzystencji. Jednak również mi pomagajcie. Potrzebuję waszej energii, waszych modlitw i waszej Miłości.

Możemy i powinniśmy pomóc sobie nawzajem. Ulżę waszym ciężarom w tym czasie przejściowym, a wy proszę podajcie mi dodatkowy zapas energii.

Słyszę wasze prośby, i czasami jedna modlitwa, odmówiona szczerze w waszym sercu wystarczy żeby pomoc była udzielona. Jednak wy nie znajdujecie czasu przesłać mi energii waszej modlitwy. Wtedy nie mogę okazać wam pomocy gdy potrzebujecie jej. Mogę pomóc nawet najbardziej załamanym sercom, serca które pokajały się i gotowe są podporządkować się dowolnym wymaganiom z naszej strony.

Jak zawsze przywołujemy was do prawidłowego stanu świadomości. Żeby osiągnąć prawidłowy stan świadomości, niektórzy potrzebują modlitwy, pokajania się, spowiedzi i eucharystii/sakramentu.

Dla innych wystarczą szczere łzy pokajania się. I umyci tymi łzami, nad ranem, po bezsennej nocy moje drogie dzieci gotowe są do szczerej modlitwy, a stopień pokajania się który istnieje w ich sercu, daje mi możliwość okazania pomocy.

Widzę wasze cierpienia. Współczuję wam. Jednak również zrozumcie mnie. Są niektóre rodzaje karmy waszych wcześniejszych czynów, które mogą zostać odkupione tylko cierpieniem.

Mnóstwo smutku i cierpień istnieje w waszym świecie.

Ja widzę. Widzę również co innego. Widzę jak młodzież dokonuje nieodpowiedzialnego rozporządzania się drogocenną energią Miłości. Widzę… I moje serce smuci się we współcierpieniu, ponieważ wiem na jakie cierpienia w przyszłości wystawiają się te dusze. Sami siebie skazujecie na mnóstwo cierpień.

Przybyłam przypomnieć wam o waszej odpowiedzialności za wasze czyny, żebyście nie prosili mnie o wybawienie z cierpień i wyleczenie wtedy gdy wasze życie jest już za waszymi plecami, i jesteście obciążeni ogromnym bagażem bolesnych a psychologicznych problemów. Chciałabym żeby młodzież zwracała się do mnie po pomoc, radę i wsparcie jeszcze teraz. Żebym mogła w swoim dojrzałym wieku służyć dla Chwały Pana i czynić Boskie dzieła na planie fizycznym.

Wszyscy obecnie powinniście zwrócić swoje spojrzenia na młodzież. Ci z was którzy pod koniec życia, wreszcie uświadomili sobie Boską Prawdę w takim czy w innym stopniu, możecie udzielić nowemu pokoleniu waszego doświadczenia. Zastanówcie się w jaki sposób możecie to zrobić, lecz mówię wam – koniecznie to należy zrobić.

Troszczę się o przyszłe pokolenie, ponieważ przewiduje wkrótce ogromne zmiany szczególnie w mojej ukochanej Rosji. Na młodzież, która obecnie błąka się po ulicach i nie wie czym się zająć, spoczywa ogromna praca i ogromna odpowiedzialność. Dlatego, proszę was nie ignorujcie waszych obowiązków. Niech młodzież otrzyma wiedzę o Boskim Prawie istniejącym w tym wszechświecie. Niech wiedza ta będzie doprowadzona do młodych serc. Nie jest konieczne wykorzystanie instytucji kościoła do tego żeby zmusić młodzież do wykonywania zaleceń tej czy tamtej religii. Wcale to nie konieczne. Ważne żeby Bóg wcielił się do serca każdego żyjącego na świecie człowieka. Ważne żeby każdy człowiek żył zgodnie z Prawem.

Jeżeli uważacie, że kościelne ceremonie są przestarzałe i odpychają młodzież, udzielcie jej kodeksu etycznych norm i reguł w postaci wykładów, filmów, seminariów. Udzielcie młodzieży prawidłowych kierunkowskazów w życiu. Wchodzi to w skład waszych obowiązków, obowiązków każdego kto obecnie czyta moje przesłanie.

Przybyłam do was w tym dniu pod koniec roku, ponieważ pora ta zakończenia roku i przyjścia Nowego Roku nastawia do rozmyślania. Postarajcie się naśladować wewnętrzną potrzebę rozmyślania w swoim sercu. Postarajcie się odizolować się. Wasi przyjaciele i znajomi jak i wszystkie istniejące tradycje będą mówić wam na odwrót i przyciągać do hałaśliwej imprezy i tradycyjnego stołu sporządzonego dla nowego roku i Bożego narodzenia.

Nie podążajcie do hałaśliwych towarzystw. Nie wytwarzajcie nowej karmy którą byście obrabiali przez cały następny rok. A pod koniec następnego roku nie skarżcie mi się, że jest wam ciężko i brak wam zdrowia i energii.

Naśladujcie z roku na rok rady, które wam daje, i każdy następny rok będzie bardziej szczęśliwy od poprzedniego.

Niech Bóg wam pomoże w Nowym Roku!

JAM JEST Matka Maria, byłam z wami w tym dniu.

© Tatiana Mikuszyna, 2007




Moje wskazówki dla uczniów

Ukochany Serapis Bey

26 grudnia 2007 roku

JAM JEST Serapis Bey, przybyłem do was poprzez naszego posłannika. Od czasu naszego ostatniego spotkania przemyślałem jakiej informacji do rozmyślenia mogę wam udzielić w obecnej chwili. Bardzo bym chciał żebyście nie przestali myśleć o przedmiocie naszego dzisiejszego wykładu od razu po zakończeniu czytania mojego dyktanda. Bardzo bym chciał żebyście się ciągle zwracali w swojej świadomości do tego mojego ostatniego przesłania. Nie dlatego że to co chcę wam powiedzieć jest coś nowego i znaczącego. Przedmiot dzisiejszego wykładu jest od dawna znany. Chciałbym po prostu żebyście dłużej niż zwykłe zatrzymali swoją uwagę na moim dzisiejszym przesłaniu. W ten sposób, poprzez waszą uwagę zdążę nawiązać połączenie z wieloma moimi uczniami, którzy są wcieleni lecz wciąż są tak bardzo wciągnięci w iluzję, iż nie znajdują wolnego czasu nawet żeby skierować uwagę na mnie. Służę z 4-tego promienia, jestem Hierarchą tego promienia. Zapewnie wiecie że przeprowadzam swoje codzienne zajęcia z moimi uczniami w mojej świątyni nad Luksorem.

Wcale nie jest konieczne podróżowanie do Egiptu, żeby nawiązać połączenie ze mną. Wystarczy ciągle trzymać mój obraz przed swoim wewnętrznym spojrzeniem i myśleć o mnie szczególnie przed zaśnięciem. Będzie to wystarczyło żebyście zostali zaproszeni do mojej świątyni i otrzymali nasz wykład wstępny.

Z reguły po tym wstępnym wykładzie uczniowie dostają czas do zastanowienia się. I z reguły niewielu z nich powraca z powrotem do moim klas.

Czy nie zauważyliście, że gdy tylko przydzielicie zbyt dużo czasu na przemyślenia jakiejś sprawy, wasz umysł tak sprytnie odsuwa was do błąkania się wśród obszarów planu mentalnego, iż przestajecie pamiętać nawet temat który przemyśliwaliście?

Znacie wszystkie decyzje w swoim sercu. Gdy nie podporządkujecie się porywowi waszego serca, lecz zaczniecie przemyśliwać rozwiązania poprzez cielesny umysł, odprowadza to was z waszej słusznej drogi, w tym również z drogi do mojej świątyni. Jest to bardzo smutne, dlatego że następna możliwość nawiązania kontaktu ze mną i szkolenia się w mojej świątyni może nie nastąpić do końca waszego obecnego wcielenia.

Jestem Nauczycielem który przygotowuje was do Drogi Oświecenia. Otrzymujecie wstępną wiedzę i poprzez swoją zewnętrzną świadomość zaczynacie poszukiwać odpowiedniej literatury i stopniowo zbliżać się do oświecenia, które musicie przejść do swojego dalszego postępu.

Jakbyście nie próbowali uchylić się z Drogi, jakich by niepodważalnych argumentów nie podawał wasz cielesny umysł, wcześniej czy później przyjdziecie do mnie na wykład. Bowiem ja decyduje jak macie dalej podążać. Widzę na ile każdy z was jest gotowy, i określam w ramach istniejących okoliczności życiowych jak będzie najlepiej dla was przejść ten czy tamten egzamin.

Czasami wydaje się wam, że napotykacie na zwyczajne życiowe trudności i kłopoty. Lecz ja uważnie obserwuje jak radzicie sobie z trudną sytuacją. I jeżeli u was obecne jest choćby najmniejsze obrażenie na któregoś człowieka i przerzucacie na niego całą odpowiedzialność za swoje kłopoty, nie zdajecie mojego egzaminu. Bowiem podstawowy warunek zaliczenia egzaminu, jest przyjąć z pokorą wszystko co się wam wydarza w świecie zewnętrznym.

Czy mnie słyszycie? Absolutnie wszystko. Wam nie może wydarzyć się nic czego sami nie stworzyliście. Wszystkie okoliczności w swoim życiu wytwarzacie sami poprzez wybory których dokonujecie oraz poprzez reakcje na wszystko co was otacza w życiu.

Dla stwierdzenia tej bardzo prostej Prawdy wielu przychodzi przez setki a nawet tysiące wcieleń.

Jako niepoprawny wzorzec to to, gdy napotykacie na jakąś trudność w swoim życiu, pierwszą rzecz którą robicie to poszukiwanie winnych powstałej sytuacji, poza wami.

Uwierzcie mi, w 99 procentach przypadków napotykacie w swoim życiu na okoliczności, przyczyny których sami stworzyliście w przeszłości. Tylko jeden procent z przypadków życiowych trudności jest próbą, którą mogę postawić ja lub któryś z Nauczycieli kierujących waszym duchowym postępem.

Uczycie się w naszych szkołach i dalej zdajecie egzaminy dopóki nie przyswoicie tej pierwszej i najbardziej trudno przyswajanej przez was Prawdy.

Gdy zaczniecie prawidłowo reagować na wszystko co dzieje się z wami w świecie zewnętrznym, jesteście gotowi stać się naszymi uczniami, i poprzez swoją zewnętrzną świadomość zaczynacie uświadamiać nasze wewnętrzne połączenie na planie subtelnym. Moi bardziej zaawansowani uczniowie zdolni są natychmiast połączyć się ze mną za pomocą myśli i otrzymać odpowiedz w swoim sercu na wszystkie lub prawie wszystkie zadawane pytania.

Z reguły staram się odpowiedzieć na wszystkie pytania, poza przypadkiem gdy uważam iż dla duchowego rozwoju jednostki będzie bardziej pożyteczne gdyby ona sama znalazła rozwiązanie wykorzystując otrzymaną już wiedzę i zastosuje ją w praktyce.

Właśnie takim sposobem dokonuje się nasza praca, praca Bractwa z ludzkością Ziemi.

Istnieją inne cywilizacje i istoty, które również próbują nawiązać kontakt na planie subtelnym i kierować waszymi działaniami.

Powinienem jednak was uchronić przed większością podobnych kontaktów. Ponieważ gdy nawiązujecie połączenie z istotami nie podtrzymującymi Boskiego poziomu wibracji i które wykorzystują wasz życiowy strumień do realizacji swoich własnych zadań na planie fizycznym, wytwarzacie karmę.

Jest wymagane od was coraz większe odróżnienie, ponieważ granica pomiędzy światami się rozmywa. Spora cześć ludzi którzy bardzo chcą nawiązać kontakt z Wywyższonymi Nauczycielami i otrzymywać przesłania, z łatwością nawiązuje kontakt z istotami zamieszkującymi plan astralny jeżeli posiadają pewne doświadczenie z poprzednich wcieleń, nawet otrzymują od nich przesłania.

Zanim oddacie się do dyspozycji istotom znajdującym się na planie astralnym, zadajcie sobie pytanie czemu jest wam potrzebne takie połączenie? Jeśli po prostu chcecie otrzymywać przesłania ze świata subtelnego, nie są to za bardzo wywyższone intencje do nawiązania relacji z Bractwem. Z reguły ludzie których upoważniamy do otrzymywania naszych przesłań mają znacznie szerszą misję niż samo otrzymywanie przesłań z oktaw eterycznych. Dążymy poprzez naszych posłanników do ustanowienia dobrego kierunkowskazu, tworząc nasze szkoły, aszramy i wioski na planie fizycznym.

Jeśli posiadacie czyste intencje i chcecie służyć Bractwu, zastanówcie się nad prostą myślą, co jest ważniejsze: udzielić światu przesłania ze świata Nauczycieli lub dać światu kierunkowskaz w morzu chaosu istniejącego w waszym świecie?

Myślę, że w swoim wolnym czasie będziecie przemyślać to moje przesłanie i przyjmiecie w swoim sercu słuszny/poprawny kierunkowskaz.

A teraz żegnam się z wami i do nowych spotkań!

JAM JEST Serapis Bey.

© Tatiana Mikuszyna, 2007




Nauka o Jedności

JAM JEST TEN, KTÓRY JEST

25 grudnia 2007 roku

JAM JEST TEN, KTÓRY JEST. JAM JEST...

Przybywam, żeby dostroić nasze wibracje. Powinniśmy być Jednością.

Powinniśmy być Jedynością.

Powinniśmy być Jedynościa.

Z kim?

Z czym?

Czemu?

Przypominamy sobie Boski świat i podążamy ku Boskiemu światu. W harmonii tego podążania do Jedności odczuwamy Życie, Jedność, Pokoj, Harmonię... Odczuwamy całkowitą satysfakcję, całkowite nasycenie wszystkich naszych uczuć i pragnień.

Każde inne podążanie do jedności, które ma na celu jednanie z kimś lub z czymś znajdującym się niżej niż Boski poziom jest iluzoryczne lub tymczasowe, jednanie które ludzie wymyślają w swoich umysłach.

Zawsze gdy przywołujecie kogoś by się jednał i zawsze gdy usłyszycie nawołanie do jednania się, zastanówcie się do jakiego poziomu wszechświata należy to przywołanie. Wszystko co żywe na planecie w ostateczności powinno zostać zjednane w punkcie, z którego rozpoczęło się Stworzenie. Dlatego gdy ludzie mówią o jednaniu się oni maja na myśli raczej swoje wyobrażenie o tym. Wzorzec znajdujący się niżej niż plan Boski.

To co powiedziano, nie oznacza iż nie należy mieć dążenia do Jedności, lecz tylko to iż to samo słowo oznacza różne rzeczy w różnych wiadomościach, a Jedność o której mówię, nie ma odpowiednika w waszym świecie.

Dlatego zmuszeni jesteście wykorzystać wzorce i istniejące pojęcia w ograniczonej ludzkiej świadomości.

Dlatego właśnie, nie mówię że nie powinno istnieć dążenie do Jedności, mówię iż istnieją różne poziomy rozumienia tego pojęcia w zależności od poziomu świadomości.

Powinniście stopniowo przechodzić do coraz większej i większej Jedności oraz Jednać się. Proces ten niestety nie może zostać zakończony ani w jednym wcieleniu ani w wielu wcieleniach. Jeśli jednak społeczność nie przechowuje w swojej świadomości drogowskazu, słusznych wzorców, normy zachowania i dążenia, ona się rozchoruje i jest skazana na umieranie.

Dlatego jest bardzo ważne ciągłe odnawianie moralnych i etycznych wzorców społeczności. Społeczność pozbawiona ideałów jest skazana na śmierć.

Zdrowa Społeczność zawsze oznacza obecność wysokich moralnych i etycznych wzorców.

Dlatego nastał czas odnowić testament pozostawiony przez JAM JEST Istnienia, Mojżesza i proroków. Nastała chwila, gdy każdy prawdziwy i wierny powinien zadecydować w swoim sercu: czyj on jest?

Czy zdolny on jest do przeprowadzenia Boskiego Prawa w tym świecie lub dąży do przejawienia anty-prawa, prawa które jest ograniczone w ramach jednej ludzkiej egzystencji?

Każdy ustrój który skupiony jest na zadowalaniu własnych potrzeb i nie jest zdolny wyjść poza ramy otaczającej go iluzji, jest skazany.

Jedynie wy sami możecie dokonać wyboru, jakiego należy dokonać.

Czasu jest niewiele. Jakbyście się nie starali przełożyć moment podjęcia decyzji, każdy z was dokona swojego wyboru.

Każdy wybierze świat do którego podąża. Jeśli podążacie do cielesnego świata i jego grzechotki, skazujecie siebie na zniszczenie razem z tym światem. Żeby kontynuować swoje istnienie powinniście przejść na nowy poziom świadomości, poziom który pozwoli wam poczuć waszą Jedność z każdą cząsteczką Życia.

Gdy zdążycie poczuć w swojej świadomości tą Jedność nawet choćby raz, st